Przed meczem Premier League: Arsenal vs Burnley

kakao Aktualności Podziel się opinią

Grafika: Cesc Juz w sobote, 6 marca 2010r w ramach 29 kolejki Premier League, Arsenal podejmie na Emirates Stadium przyjezdne Burnley. Spotkanie zapowiada sie niezwykle emocjonujaco, chociaz to gospodarze sa typowani jako ewidentni faworyci w tym starciu. Goscie na pewno nie beda skladac broni i beda starali sie udowodnic, ze sa w stanie urwac punkty podopiecznym Arsene Wengera. Przypomnijmy, ze w pierwszym spotkaniu pomiedzy tymi druzynami padl remis 1-1, a bramki strzelali Fabregas dla Kanonierów i Alexander dla Burnley. Kanonierzy przystapia do tego pojedynku w sporym oslabieniu. Z powodu urazów na pewno nie zagraja Gallas, Djourou, van Persie, Vela, Gibbs i Ramsey, zas Alex Song bedzie pauzowal przez dwa mecze za 10 zóltych kartek na swoim koncie. Pod znakiem stoja wystepy Abou Diaby\’ego i Sola Campbella, który nabawil sie drobnego urazu na treningu. Na szczescie jednak w sobote od pierwszych minut bedziemy mogli zobaczyc Arszawina i Denilsona, którzy wrócili do pelnej sprawnosci po ostatnich urazach. Co kadry Burnley to niedostepni beda Steven Caldwell, Chris McCann oraz niepewny jest wystep Stevena Fletchera. Jesli chodzi o aktualna sytuacje w tabeli, jest spora róznica pomiedzy obiema ekipami. Kanonierzy aktualnie znajduja sie na miejscu trzecim, tracac trzy punkty do prowadzacej Chelsea, natomiast Burnley okopuje 19 miejsce, tracac jeden punkt do Wolves, które znajduje sie tuz nad strefa spadkowa, w której wlasnie znajduja sie podopieczni Briana Lawsa. Jesli \’The Clarets\’ chce o cos powalczyc w bitwie na Emirates, musi zaprezentowac sie lepiej niz w ostatnich spotkaniach, bowiem od wygranej z West Hamem nie potrafili zdobyc chociaz punktu. Samo przez siebie mówi tez to, ze w ostatniej kolejce przegrali u siebie z ostatnim w tabeli Portsmouth. 6 marca podczas meczu z Arsenalem mina dokladnie dwa miesiace od ostatniej ligowej wygranej Burnley.
Podyskutuj na FORUM || Obejrzyj w TV/Internecie
Kanonierzy natomiast nie maja podstaw do narzekania jesli chodzi o ostatnie wyniki, zaliczajac trzy ligowe zwyciestwa z rzedu, przeplatajac tym porazke z Porto w Lidze Mistrzów. Nie wiadomo jednak, jak druzyna otrzasnie sie po koszmarnej kontuzji mlodziutkiego Ramseya. Jak zapowiedzial jednak Ivan Gazidis, celem Arsenalu numer jeden w tym sezonie bedzie wywalczenie ostatecznego triumfu w Premier League i zdobyc to trofeum wlasnie dla kontuzjowanego Ramseya.

Dodaj komentarz