Przed meczem Premier League: Tottenham vs Arsenal

kakao Aktualności Podziel się opinią

Juz w srode o godzinie 21:00 londynski Arsenal zmierzy sie na White Hart Lane z Tottenhamem w ramach 34 kolejki Premier League. Obie druzyny zapewne przystapia do tego pojedynku niezwykle skoncentrowane, poniewaz nie maja najlepszych nastrojów po ostatnich spotkaniach. Kanonierzy tydzien temu polegli w Barcelonie, przegrywajac 4-1, a wszystkie bramki dla gospodarzy strzelil bedacy w kapitalnej formie Lionel Messi. Koguty natomiast przegraly w pólfinale Pucharu Anglii z glównym kandydatem do spadku – Portsmouth. The Pompeys dopiero w dogrywce potrafili strzelic dwie bramki, ale to wystarczylo, by awansowac do finalu. Pojedynek gigantów bedzie tym bardziej interesujacy, gdyz wszyscy doskonale wiedza o sportowej nienawisci, jaka palaja do siebie oba zespoly. Spotkania pomiedzy tymi ekipami zawsze nosza ze soba wiele emocji i zazwyczaj wiele bramek. Nie inaczej bylo jesienia obecnego sezonu, kiedy to na Emirates Stadium padly trzy bramki, a Arsenal wygral wtedy 3-0. Dwie bramki zdobyl Robin van Persie, a jedna Cesc Fabregas. Warto tez dodac, ze dwa pierwsze trafienia padly w odstepe dwóch minut.

Podyskutuj na FORUM || Obejrzyj w TV/Internecie || Zapowiedz Video
Co do braków kadrowych, to w o wiele gorszej sytuacji znajduja sie goscie. Kanonierzy nie beda mogli skorzystac z uslug takich zawodników jak Cesc Fabregas, Andriej Arszawin, Johan Djourou, Kieran Gibbs, Aaron Ramsey i William Gallas. Jedyna dobra wiadomoscia jest to, ze prawdopodobnie na srode gotowy juz bedzie Robin van Persie, który przez prawie caly sezon zmagal sie z okropna kontuzja, której nabawil sie w spotkaniu towarzyskim swojej reprezentacji z Wlochami. Spursi takze nie beda mogli skorzystac z uslug kilku kluczowych zawodników, jak chocby Woodgate\’a, Jenasa, Kranjcara, Rose\’a i Cudiciniego. Pod znakiem zapytania stoja wystepy Ledleya Kinga i Aarona Lennona, ale wszystko wskazuje na to, ze juz w srode beda zdolni do gry. Na dodatek za nadmiar kartek, pauzowac bedzie Wilson Palacios.

Dodaj komentarz