Premier League: Arsenal vs Manchester City 0-0

kakao Aktualności Podziel się opinią

Na Emirates Stadium nie mielismy dzisiaj zbyt wielu emocji. Arsenal zremisowal bezbramkowo z Manchesterem City, a spotkanie mozna bylo zaliczyc do kategorii \’Emocje jak na grzybach\’. W sumie nic dziwnego, skoro w przeciagu 98 minut obejrzelismy raptem 5 celnych strzalów. Przez pierwsze pól godziny nie dzialo sie zupelnie nic. No, moze poza zmiana w 27 minucie, kiedy to utykajacego Wayne\’a Bridge\’a zastapil Micah Richards. Przez caly czas walka toczyla sie w srodku pola. Kanonierzy mieli wyrazna przewage w posiadaniu pilki, jednak nie potrafili wypracowac sobie dogodnej sytuacji. Wyróznic tutaj nalezy defensywe The Citizens, a glównie Kolo Toure, który przecial kilka waznych podan, a takze trzykrotnie zablokowal szarzujacego Robina van Persiego. W 37 minucie mielismy pierwszy strzal ze strony Arsenalu. Theo Walcott uderzyl z powietrza zmierzajaca w jego kierunku futbolówke, a ta znaczaco minela bramke Shaya Givena. Cztery minuty pózniej mielismy pierwszy CELNY strzal na bramke w tym spotkaniu. Samir Nasri znalazl sie w dosyc dobrej sytuacji, a nastepnie przymierzyl w bramke Givena. Reprezentant Irlandii z problemami, ale jednak obronil. Minute pózniej z kontra ruszyli goscie. Patrick Vieira znalazl sie w polu karnym Kanonierów, ale akcja w pore zostala przerwana. Trzeba przyznac, ze dobre spotkanie rozgrywal Siilvestre. W 43 minucie swoja szanse mial jeszcze Robin van Persie, ale stac go bylo jedynie na uderzenie w boczna siatke. Po 45 minutach na boisku wciaz widnial bezbramkowy rezultat. Spotkanie bylo nudne jak flaki z olejem, a sytuacji bylo jak na lekarstwo. Niestety, nie kazdy mecz moze byc ciekawy. Po 15 minutach przerwy, Mike Dean rozpoczal druga polowe spotkania. Piec minut pózniej po dosrodkowaniu Samira Nasriego glowa uderzal Robin van Persie, ale niecelnie. 52 minuta to czas, kiedy kibice Arsenalu odpowiednio potraktowali swoich dwóch bylych graczy. Podczas kiedy Patrick Vieira opuszczal murawe Emirates Stadium, wierni fani The Gunners nagrodzili go gromkimi brawami i owacjami na stojaco. W jego miejsce wszedl inny byly Kanonier – Emmanuel Adebayor. W jego przypadku kibice nie byli juz tak mili i przywitali go salwa gwizdów i obrazliwych wyzwisk. Warto dodac, ze kazdy jego pózniejszy kontakt z pilka \’nagradzany\’ byl tak samo. Innymi slowy, Adebayor nie mial dzis latwego zycia. W 59 minucie mielismy okazje obejrzec juz drugi celny strzal na bramke. Tym razem swoich sil spróbowal Tomas Rosicky, jednak Shay Given bezproblemowo poradzil sobie z lecacym prosto w niego uderzeniem. 9 minut pózniej podwójna zmiana przeprowadzona przez Wengera. Walcotta i Rosickiego zastapili odpowiednio Bendtner i Eboue. W 70 minucie, dobrym uderzeniem zza pola karnego popisal sie Abou Diaby. Shay Given pokazal sie jednak z dobrej strony, wybijajac futbolówke na rzut rozny. Niestety, podczas interwencji mocno stlukl sobie bark, przez co nie mógl dalej kontynuowac gry. Po pieciu minutach poswieconych na czynnosci sanitarne, kontuzjowanego Givena zastapil Gunnar Nielsen. Aha, warto tez wspomniec, ze strzal Diaby\’ego byl juz trzecim celnym strzalem na bramke w tym spotkaniu. W 83 minucie dobra sytuacja dla Kanonierów. Tuz przed polem karnym sfaulowany zostal Eboue, a Robin van Persie stanal przed szansa zdobycia bramki z rzutu wolnego raptem z kilkunastu metrów od bramki Nielsena. Niestety, uderzenie bylo niecelne. Dwie minuty pózniej, Craig Bellamy \’poteznie\’ huknal na bramke Fabianskiego. Polski golkiper popisal sie fantastyczna interwencja, bowiem upadl na kolana i przykryl cialem toczaca sie futbolówke. W 89 minucie Nicklas Bendtner strzela z ostrego kata na bramke Nielsena, jednak obywatel Wysp Owczych bez trudu poradzil sobie z tym uderzeniem. Tym samym zakonczylismy jakze piekny rozdzial pt. \”Celne strzaly na bramke\”. Chwile pózniej Mike Dean dolicza osiem minut do regulaminowego czasu gry. Warto tez dodac, ze nic ciekawego sie w nich nie zdarzylo i arbiter mógl spokojnie zakonczyc spotkanie. No cóz, zbyt wielu emocji dzis nie mielismy. Dla fanów tak ekscytujacych wrazen, jak te, które mielismy okazje obejrzec dzisiejszego dnia na Emirates Stadium, goraco polecam wyscigi slimaków, które moga sie okazac niezla alternatywa dla tegoz wydarzenia.

Podyskutuj na FORUM
Zólte kartki: Arsenal – Silvestre, Diaby, Song, van Persie; Man City – Bellamy, Zabaleta ARSENAL: Fabianski – Clichy, Silvestre, Campbell, Sagna – Song, Diaby, Nasri – Rosicky (68\’ Eboue), van Persie, Walcott (68\’ Bendtner) Niewykorzystane zmiany: Mannone, Traore, Eastmond, Eduardo, Vela MAN CITY: Given (75\’ Nielsen) – Bridge (27\’ Richards), Toure, Kompany, Zabaleta – Barry, De Jong, Vieira (52\’ Adebayor), A. Johnson – Bellamy, Tevez Niewykorzystane zmiany: Onuoha, Ireland, Wright-Phillips, Santa Cruz Widownia: 60,086 Arbiter: Mike Dean

Dodaj komentarz