Premier League: Liverpool 1-1 Arsenal (0-0)

kakao Aktualności Podziel się opinią

Na inauguracje sezonu, Arsenal zremisowal na Anfield Road z Liverpoolem 1-1. Warto dodac, ze obie bramki zdobywali dzis zawodnicy gospodarzy. Najpierw prowadzenie Liverpoolowi dal David N’Gog, a juz w doliczonym czasie gry, remis dla Arsenalu uratowal Pepe Reina, który umiescil pilke we wlasnej bramce.

 

Spotkanie zaczelo sie od mocnego uderzenia ze strony Kanonierów. Piekielnie grozny strzal z rzutu wolnego oddal Thomas Vermaelen, ale Reina popisal sie przepiekna parada i przerzucil pilke nad poprzeczka.

 

Kolejne minuty to glównie kopanina w srodkowej czesci boiska. Kanonierzy przez wieksza czesc przewazali na boisku, jednak nie potrafili przechylic szali zwyciestwa na swoja strone. Od czasu do czasu, sporo zamieszania na skrzydlach robili Dirk Kuyt i Milan jovanovic, jednak wiekszosc akcji konczyla sie na obronie, lub w ostatecznosci na Manuelu Almunii.

 

W 21 minucie, Steven Gerrard sfaulowal Emmanuela Eboue, za co glówny arbiter przyznal gosciom rzut wolny. Samir Nasri nie potrafil jednak wykorzystac stalego fragmentu i jego strzal zakonczyl sie na murze. Chwile pózniej dobitki spróbowal jeszcze Vermaelen, ale nie byla ona zbytnio udana.

 

6 minut pózniej Carragher skosil Andrieja Arszawina, za co sedzia znowu przyznal podopiecznym Arsene Wengera rzut wolny. Do futbolówki ponownie podszedl Samir Nasri, jednak ponownie uderzenie zakonczylo sie na murze.

 

W 37 minucie obrona Kanonierów popelnila olbrzymi blad. Przed fantastyczna okazja na pokonanie Manuela Almunii znalazl sie Jovanovic, jednak przeliczyl sie ze swoimi umiejetnosciami i strzelil tuz nad poprzeczka.

 

4 minuty pózniej pan Atkinson po raz pierwszy siegnal po zólta kartke. Otrzymal ja Jack Wilshere za faul na Javierze Mascherano.

 

Ostatnie sekundy pierwszej polowy to calkowita dominacja Liverpoolu. Najpierw z dystansu groznie uderzal Glenn Johnson, jednak Manuel Almunia zachowal sie w tej sytuacji bardzo dobrze i przerzucil laciata ponad poprzeczke. Minelo zaledwie kilkanascie sekund, a swój zespól na prowadzenie mógl wyprowadzic N’Gog. Na szczescie jego strzal trafil prosto w Gaela Clichy’ego, który byl ustawiony na linii bramkowej.

 

W doliczonym czasie pierwszej polowy, Atkinson zostal zmuszony do przedsiewziecia drastycznych srodków i pokazal czerwona kartke Joe Cole’owi, za bardzo brzydki faul na Laurencie Koscielnym.

 

Do przerwy na Anfield Road widnial bezbramkowy remis. Pierwsza polowa byla nudna, jak flaki z olejem, a emocji dostarczyly jedynie ostatnie dwie minuty. W kazdym badz razie, ciekawsze od pierwszej czesci spotkania bylyby zapewne wyscigi slimaków.

 

Sa takie dni w tygodniu, kiedy obroncy Arsenalu wychodza na spacer. Pech chcial, ze wybrali sie oni akurat wtedy, kiedy grozna akcje przeprowadzali gospodarze. Nim sie obejrzeli, to w polu karnym znalazl sie N’Gog i pokonal bezradnie interweniujacego Almunie.

 

Dziesiec minut pózniej, N’Gog mial okazje do podwyzszenia rezultatu. Z rzutu wolnego dosrodkowywal Gerrard, a Francuz spróbowal strzalu glowa. Tym razem mu nie wyszlo, ale narobil sporo szumu w polu karnym Kanonierów. Zupelnie nie widac, jakoby gospodarze grali w oslabieniu.

 

59 minuta to podwójna zmiana w szeregach Kanonierów. Na murawie pojawil sie Theo Walcott, wraz z Tomasem Rosickym, a zejsc z niej musieli odpowiednio Emmanuel Eboue i Jack Wilshere. 6 minut pózniej, Maxi Rodriguez zastapil na boisku Milana Jovanovica.

 

W 72 minucie, Gerrard otrzymal zólta kartke za faul na Chamakhu. Sedzia podyktowal rzut wolny, a do pilki podszedl Walcott. Anglik spróbowal swoich sil, jednak Pepe Reina z trudem obronil to uderzenie.

 

W 74 minucie, strzelec bramki dla gospodarzy opuscil boisko na rzecz Fernando Torresa, a dwie minuty pózniej Robin van Persie zajal miejsce Abou Diaby’ego. W 78 minucie Lucas Leiva dal zmiane Javierowi Mascherano.

 

Koncowe minuty zdecydowanie nalezaly do podopiecznych Arsene Wengera, którzy wciaz szukali sytuacji do wyrównania. Najpierw w 80 minucie Theo Walcott spróbowal strzelic z dystansu, a 6 minut pózniej tego samego spróbowal Tomas Rosicky. Strzal Czecha byl jednak o tyle grozniejszy, ze gdyby pilka po drodze nie odbila sie od glowy Johnsona, to Reina zapewne zostalby zmuszony do interwencji.

 

87 minuta, to pokaz taneczny w wykonaniu Theo Walcotta. Mlodziutku Anglik, krokiem zgrabnej baletnicy znalazl sie w polu karnym rywala i pomimo wykonaniu kilku piruetów, nie potrafil znalezc drogi do bramki.

 

W 91 minucie, w koncu Kanonierzy doprowadzja do wyrównania. Marouane Chamakh chcial zrobic to samodzielnie, ale po jego uderzeniu, futbolówka odbila sie od slupka i wpadla w rece Reiny. Hiszpan jednak nie potrafil zapanowac nad pilka i upadl pod jej ciezarem na ziemie, a na sam koniec wrzucil ja do swojej bramki.

 

W przeciagu ostatnich dwóch minut, Laurent Koscielny zaprezentowal wszystkim na trybunach, jak swietnie potrafi grac rekoma. W rezultacie w 93 minucie otrzymal zólta kartke, a dwie minuty pózniej kolejna, przez co przed koncowym gwizdkiem sedziego wylecial z boiska. Laurentowi najwyrazniej pomylily sie dyscypliny sportowe.

 

Chwile pózniej sedzia zakonczyl spotkanie, w którym nie bylo zbyt duzo emocji. Mecz byl bardzo wyrównany, a remis jest sprawiedliwy dla obu stron, bo zadna z druzyn nie pokazala, ze zasluzyla na zwyciestwo.

 

Zólte kartki: 72′ Gerrard – 41′ Wilshere, 85′ Rosicky, 93′ Koscielny

Czerwone kartki: 45+1′ J. Cole – 90+5′ Koscielny

Bramki: 46′ N’Gog – 90+1 Reina (OG)

 

LIVERPOOL: Reina – Johnson, Agger, Carragher, Skrtel – J.Cole, Mascherano (78′ Lucas), Gerrard, Jovanovic (65′ Maxi Rodriguez) – Kuyt, N’Gog (74′ Torres)

Lawka rezerwowych: Cavalieri, Aurelio, Kelly, Babel

 

ARSENAL: Almunia – Clichy, Koscielny, Vermaelen, Sagna – Eboue (59′ Walcott), Wilshere (59′ Rosicky), Diaby (76′ van Persie), Arszawin, Nasri – Chamakh

Lawka rezerwowych: Fabianski, Gibbs, Song, Vela

 

Arbiter: Martin Atkinson

Dodaj komentarz