Wenger broni Fabianskiego

Keczis Aktualności 13 Komentarze

Wedlug Arsene’a Wenger gol Robbiego Keane’a nie byl wina Lukasza Fabianskiego. Na polskiego bramkarza splynela fala krytyka z mediów, jakoby nie wykazal sie odpowiednimi umiejetnosciami i zawalil interwencje przy bramce Irlandczyka.

 

Arsenal wygral po dogrywce cztery do jednego na stadionie odwiecznego rywala, Tottenhamu, a Wenger szybko zaczal bronic Fabianskiego po jego wtorkowym wystepie.

 

„Nie mozecie go winic za tego gola tylko dlatego, ze dotknal wtedy pilke. Wszyscy mysla, ze kiedy bramkarz ma pilke na rekach, to musi to obronic. Gdyby sie rzucil i jej nie siegnal, to nikt nie mialby do niego pretensji,” powiedzial Wenger.


„Po pierwsze gol padl ze spalonego. Oprócz wpuszczonego gola to byl dobry mecz Fabianskiego.”

Komentarze 13

  1. Zdjęcie profilowe GregKMP
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe Patrykocz
  4. Zdjęcie profilowe Arseniak
  5. Zdjęcie profilowe kutanoid
  6. Zdjęcie profilowe BossArsenal
  7. Zdjęcie profilowe MrFootball
    MrFootball

    tez pierd.dolicie Panowie. widzieliscie kiedys szmate? szmaty to Lukasz puszczal z Porto albo Wigan. bardzo dobrze wlasnie Wenger powiedzial. pilka po prostu przeszla Fabianowi po rekach. zabraklo mu moze 3 cm. angielskie media znalazly sobie kozla ofiarnego a wy jak ta szara masa im bezgranicznie ufacie.. masakra.

  8. Zdjęcie profilowe giga4077
  9. Zdjęcie profilowe RaaR
  10. Zdjęcie profilowe kutanoid
  11. Zdjęcie profilowe Kangoo17
    Kangoo17

    kazdy kto widzial mecz mógl zobaczyc, ze Fabian niepotrzebnie próbowal lapac strzal Keane’a. Skonczylo sie to tym ze poleciala mu po rekach. Gdyby próbowal wybijac nie mialby zgietych rak przy interwencji. No chyba ze próbowal wybijac ze zgietymi rekami, ale wtedy to juz tylko placz pozostaje

  12. Zdjęcie profilowe matek1908
  13. Zdjęcie profilowe pipolina

Dodaj komentarz