O syndromie lawki i decydujacym Wengerze

Mzzss Aktualności 2 Komentarze

Jest piekna, wartosciowa, okazala ilosciowo, ale… Dla niezbyt wtajemniczonego w Lige Angielska nie ma zadnego „ale”! Widzac takie nazwiska jak Arshavin, Rosicky, Denilson, Bendtner, Chamakh, Eboue, Gibbs, laik wybuchnie smiechem i rzuci przesmiewczym pytaniem – czym wy sie martwicie?! No niby niczym, ale na boisku nazwiska nie graja. Osoby, które ogladaly ostatnie 5-8 meczów dobrze wiedza o czym mówie. Wiedza, ze wraca problem, który ciagnie sie za nami od kilku sezonów, ale lapie nas tym razem z calkowicie innej strony. Wczesniej ilosciowo, teraz – jakosciowo. Forma prawie wszystkich rezerwowych jest nienajlepsza jesli nie powiedziec, ze tragiczna . I Jak tu grac? Jak? Kiedy 3,4 zmiany w skladzie powoduja, ze nagle nie potrafimy strzelic bramki druzynie, która broni sie przed spadkiem do 3 ligi.

Terminarz jest tak bardzo napiety, ze nie da sie grac jedna i ta sama jedenastka, ale widzac Chamakha, który dostaje ostatnie 10 minut meczu i nadal nie potrafi zlapac oddechu, widzac Bendtnera, który dba tylko o ladny zarost i innych pilkarzy, którym najwidoczniej nie jest wazne by walczyc o pierwszy sklad, trzeba sie na cos zdecydowac. Czy podstawowa „11” gramy tylko w Premier League, Lidze Mistrzów i sporadycznie w innych meczach, jesli rozstawienie spotkan na to pozwoli, czy gramy bez specjalnego przemyslenia sprawy i raz wystawiamy najmocniejszy sklad a raz rezerwowy? Musimy walczyc na kazdym froncie, ale tez wiedziec co jest dla nas priorytetem. Nie mozna ciagnac 4 srok za ogon z jednakowa sila. Zmiennicy nie pomagaja, a wrecz utrudniaja dokladajac nam swoja beznadziejna postawa na boisku kolejne mecze, tak wiec najlepsi musza grac w najwazniejszych bataliach.

W srode czeka nas bardzo trudna przeprawa z Leeds, ale jesli to spotkanie ma spowodowac, ze w sobote z Wigan zagramy mieszanym skladem to ja na takie cos nie przystaje. Ostatnio zdalem sobie sprawe, ze mistrzostwo Anglii jest bardzo realne, a równorzedna walka z Barcelona o awans nie jest taka niemozliwa. Nie sa to pobozne zyczenia, nie jest to glupia, nieoparta na zadnych argumentach wiara. Jest to tylko i wylacznie zwrócenie uwagi na nasze ostatnie mecze gdy wychodzilismy na murawe z najciezszym uzbrojeniem. 3-1 z Chelsea, 3-0 z Birmingham na terenie gdzie prawie kazdy remis uznaje za dobry wynik, 0-0 z Manchesterem Autobus City po kapitalnej grze i ostatnie 3-0 z West Hamem. Jesli takie wyniki, styl zaprezentowany w tych meczach dalej kogos nie przekonuja i nadal ten ktos uwaza, ze sezon jest juz stracony – dziekuje, wiecej pytan nie mam…

Druzyna jest w formie, teraz wszystko zalezy od Wengera. Czy zachowa zimna glowe podczas tego koncowego maratonu, ale czy tez jednoczesnie bedzie pewien swoich dokonywanych decyzji? Oczywistym jest, ze potrzeba nam jeszcze transferu srodkowego obroncy, bez tego wszystko moze szlak trafic, gdyz jak juz wczesniej napisalem – lawka nie pomaga, a Vermaelen zapewne wróci po wakacjach. Jest to nasz jedyny mankament, ale mam nadzieje, ze uda nam sie go ominac w jakis sposób.

To musi byc juz TEN sezon, ten, w którym przerwiemy te glupie wyciagnie pozytywów z naszej sytuacji, ze i tak nie jest zle, ze mamy saldo na plusie, ze mamy rozwijajaca sie mlodziez. Taka okazja moze sie wiecej nie powtórzyc, Chelsea sie odbuduje, predzej niz kazdy mysli, a United w koncu zlapia wiatr w zagle. To jest nasz czas! Dobrze go spozytkujmy a nastepne lata nie beda juz takie trudne, to pewne.

Filip Kobialka

Komentarze 2

  1. Zdjęcie profilowe JasiekK
  2. Zdjęcie profilowe Sbl

Dodaj komentarz