Wenger: Sedzia uznal to jako zagranie naszego obroncy

Matt Aktualności 2 Komentarze

Bramka Louisa Sahy we wtorek w meczu Arsenalu z Evertonem wywolala powszechna debate na temat „dzikiego swiata w pilce moznej”. Wiekszosc menedzerów, równiez Arsene Wenger, potwierdzilo, ze napastnik byl na ewidentnym spalonym.

 

Everton objal prowadzenie na Emirates, gdy Saha, stojacy na pozycji spalonej, odebral pilke bita przez jednego z pomocników gosci. Laurent Koscielny próbowal wybic futbolówke, jednak ostatecznie tylko lekko musnal ja w kierunku swojej bramki. Ku zdumieniu wiekszosci kibiców na Emirates Stadium, bramke uznano.

 

Ostatnio wielu menedzerów rozmawia na temat slusznosci tej bramki. Arsene Wenger mówi, ze ta bramka nie powinna zostac uznana.

 

– Czulem, ze byl na pozycji spalonej. Wiekszosc ludzi, którzy znaja lepiej przepisy niz ja, zgodzi sie ze mna – powiedzial Arsene Wenger na pomeczowej konferencji prasowej.

 

– To troche problem w egzekwowaniu przepisów. To zalezy od interpretacji tej sytuacji przez sedziego glównego i liniowego [inny sedzia mógl podjac zupelnie inna decyzje- przyp. red.].

 

– W zwiazku z tym trzeba przyjac decyzje arbitrów do wiadomosci. Zapytalem go w przerwie, na jakiej podstawie uznal on bramke. On powiedzial mi, ze to bylo zagranie naszego obroncy do Sahy. W takim wypadku jego pozycja spalona nie miala wiekszego znaczenia, gdy zagrywa nasz pilkarz – dodal.

Komentarze 2

  1. Zdjęcie profilowe Bill
  2. Zdjęcie profilowe longer

Dodaj komentarz