Niestraszne Wilki: Premier League – Arsenal 2:0 Wolves (1:0)

Coctisho Aktualności 47 Komentarze

fot.www.daylife.com

Stoleczni pilkarze po dobrym meczu pewnie pokonali zespól Wolverhampton Wanderers 2:0. Wynik nie odzwierciedla wprawdziwe przewagi jaka mieli Kanonierzy, lecz najwazniejsze sa liczby, czyli 3 punkty blizej Manchesteru United. Obie bramki dla Londynczyków zdobyl, bedacy w wysmienitej formie, Robin van Persie. Wyrózniajaca sie postacia po stronie gosci byl ich golkiper – Hennessey.

 

The Gunners mieli sposobnosc by zaczac z wysokiego „C”. Popis swoich rosnacych umiejetnosci dal Jack Wilshere, przedarl sie przez obronców Wilków, faulowany nie padl na ziemie. Pilke przejal Fabregas, który strzelilby gola, gdyby nie to, iz sedzia postanowil jednak przewinienie odgwizdac.

 

Kolejne minuty to zarysowujaca sie przewaga gospodarzy, jednakze nie potwierdzona bramka. Akcje konczyly sie najczesciej w obrebie 20 – 30 metrów od bramki Hennessey’a.

 

Pressing Arsenalu przyniósl korzysci w 16. minucie spotkania! Katem Wilków byl nie kto inny, jak supersnajper Kanonierów – Robin van Persie. Przy bramce asystowal Cesc Fabregas, którego koronkowe podanie pozwolilo Holendrowi strzelic gola z pólwoleja.

 

20. minuta. Sprawnoscia biegowa popisuje sie Theo Walcott, który wyprzedzil bez problemu defensorów gosci, nie potrafil jednak dobrze rozegrac pilki od linii koncowej i skonczylo sie rzutem roznym, z którego nic groznego sie nie narodzilo.

 

W 24. minucie meczu Arsenal znowu dobrze gra pressingiem. Najpierw naciska Arshavin, pózniej Clichy i mamy aut, po którego wykonaniu w polu karnym znalazl sie Wilshere. Ten jednak chcial odegrac jeszcze do van Persiego, a ta sztuka sie nie udala.

 

Arsenal przed kolejna szansa! Mamy 30. minute, Arshavin wywalczyl sobie pilke w polu karnym, zamiast strzelac odgrywa do Walcotta, którego strzal broni jednak golkiper Wolves. Jeszcze z dobitki Fabregas próbowal zamienic ta akcje w bramke, lecz nic z tego. Rezultat bez zmian.

 

35. minuta, okazje sam na sam ma Arshavin, niestety nie wykorzystuje jej. Z pomoca znowu przybiega Walcott, który równiez nie strzela bramki. Mala strata, gdyz i tak sedzia boczny podniósl do góry choragiewke.

 

Jeszcze w koncówce Kanonierzy próbowali przewage powiekszyc, ale nie udalo im sie to. Wynik po pierwszej polowie nie odzwierciedlal w pelni dominacji jaka mial Arsenal w pierwszych 45. minutach. Wilki nie oddaly ani jednego strzalu na bramke.

 

Druga polowe czas zaczac. Znowu akcje rozkrecil swietny Jack Wilshere, który wbiegl w pole karne, a potem podal do Walcotta, który powinien po prostu poslac pilke w odslonieta czesc bramki, bedacej przed nim. Anglik jednak, jakims cudem, poslal futbolówke obok slupka.

 

51. minuta, przebojem w pole bramkowe wbiega Arshavin, stara sie odegrac do Fabregasa, pilka przechodzi jednak nieco za kapitanem gospodarzy.

 

3 minuty pózniej ogladamy ladna wymiane podan miedzy Kanonierami, zakonczona dobrym, acz chybionym, strzalem Arshavina.

 

Co sie odwlecze to nie uciecze. Doslownie chwile po nieudanym strzale Rosjanina, Arsenal przejmuje pilke od próbujacych wyjsc z akcja Wolves i wyprowadza zabójcza kontre. Okazji sam na sam nie zmarnowal…oczywiscie Robin van Persie. Mamy 2:0!

W 60. minucie tego pojedynku, druzyna prowadzona przez Arsena Wengera mogla ostatecznie potwierdzic potege kontry. Jednak w ostatecznej fazie ataku troche sie pogubili i gola nie zobaczylismy.

 

Robin van Persie w 72. minucie zostal zmieniony przez Maroune’a Chamakha, a Arshavin na Nicklasa Bendtnera. Kanonierzy nie atakowali juz z taka zacietoscia, aczkolwiek nie ograniczali sie tylko do gry obronnej.

 

82. minuta i szansa na 3:0 dla The Gunners. Notabene znowu byl to kontratak. Minimalnie niecelnie strzelal Theo Walcott.

 

W koncówce meczu i zmianach po obu stronach, Arsenal oddal nieco inicjatywe druzynie przyjezdnej. Wolves atakowali, lecz nie potrafili przejsc przez szczelna linie defensywy i zagrozic Szczesnemu.

 

88. minuta, wymiana podan miedzy Walcottem i Chamakhiem. Ostatecznie do strzalu dochodzi ze strony Anglika, ale lepszy okazal sie Hennessey. Chwile potem mielismy kontre Wilków i jeden z pierwszych strzalów na bramke Polaka…tak czy siak, niecelny.

 

Jeszcze w 90. minucie technicznie próbowal uderzyc Fabregas, ale golkiper gosci byl gdzie byc powinien i nie dal sie zaskoczyc.

 

Ostatni gwizdek Chrisa Foya. Arsenal wygrywa 2:0, po dobrym meczu, w którym calkowicie kontrolowali przebieg spotkania. Najwazniejsze sa oczywiscie 3 punkty, aczkolwiek nie da sie ukryc, ze patrzac na caly mecz to Kanonierzy powinni wygrac zdecydowanie wyzej. Natomiast Wolves… nie udalo im sie kontynuowac dobrej passy, wciaz sa w strefie spadkowej i ich przyszlosc rysuje sie w nieciekawych barwach. W dzisiejszym spotkaniu ani razu nie strzelili celnie na bramke Szczesnego.

 

Arsenal: Szczesny – Sagna,Koscielny,Djourou, Clichy – Fabregas, Walcott,A Song

Wilshere (76’Denilson),Arshavin (72’Bendtner) -Van Persie ( 72’Chamakh)

Niewykorzystane zmiany: Almunia, Squillaci, Eboue, Gibbs,

Kartki: –

Bramki: Van Persie(16’, 56’)

 

Wolves: Hennessey –Elokobi,Stearman,Berr,Zubar –Henry,Jarvis,Hammill,Milijas(63’Ebanks-Blake),O’Hara(63’Foley) – Doyle(79’Fletcher)

Niewykorzystane zmiany: Hahnemann, Craddock, Ward, Jones

Kartki: Zubar(zólta)

Bramki: –

 

Sedzia: Chris Foy

Widownia: 60 050

Miejsce: Emirates Stadium, Londyn

Komentarze 47

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe Kobayashi
  3. Zdjęcie profilowe urbi23
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe Bill
  6. Zdjęcie profilowe
  7. Zdjęcie profilowe karo94
  8. Zdjęcie profilowe okilek
  9. Zdjęcie profilowe
  10. Zdjęcie profilowe okilek
  11. Zdjęcie profilowe Zwudzik*
  12. Zdjęcie profilowe okilek
  13. Zdjęcie profilowe
  14. Zdjęcie profilowe alexi
  15. Zdjęcie profilowe cesc14
  16. Zdjęcie profilowe kris15
  17. Zdjęcie profilowe ginn
  18. Zdjęcie profilowe ginn
  19. Zdjęcie profilowe ginn
  20. Zdjęcie profilowe okilek
  21. Zdjęcie profilowe karo94
  22. Zdjęcie profilowe okilek
  23. Zdjęcie profilowe
  24. Zdjęcie profilowe MartiniKS
  25. Zdjęcie profilowe Titi
  26. Zdjęcie profilowe GunnersFun
  27. Zdjęcie profilowe domin
  28. Zdjęcie profilowe domin
  29. Zdjęcie profilowe
  30. Zdjęcie profilowe t0my
  31. Zdjęcie profilowe t0my
  32. Zdjęcie profilowe
  33. Zdjęcie profilowe shavo
  34. Zdjęcie profilowe domin
  35. Zdjęcie profilowe Matii
    Matii

    Robin bedzie zyl, gdyby bylo z nim zle to Boss od razu by go wyslal do szpitala. Wojtek nic nie mial do roboty, Sagna, Koscielny, Clichy bez blysku. Djourou calkiem ciekawie pogrywal. Cesc w pierwszej polowie gral a w drugiej podobnie jak w meczu z Newcastle malo co robil, a jak cos robil to cos niepotrzebnego, musi ogarnac by grac caly mecz dobrze jak to bylo do tej pory. Walcott nie zachwycal, Song to samo. Wilshere dla mnie jeden z najjasniejszych punktów dzisiaj, gral bardzo fajnie i byl mega grozny. Denilson jest El Professor, przynajmniej tak siebie kreuje swoim zachowaniem na boisku, a jest lichy i nawet jego krótkie podania sa niezbyt celne:/ Co on tu jeszcze robi? Andrzej gral bardzo fajnie i cieszy oko jego gra:) Jest ruchliwy, wciska w ziemie przeciwników swoimi zwodami, jednak ostatnie podania dzis nie byly jego najlepsza strona. Robin to klasa sama w sobie, wrócil chyba w grudniu, a juz wyprzedzil pod wzgledem goli naszego Samirka. Wejscie Bendiego i Chamakha ukazuje dlaczego zaden z nich nie zasluguje, zeby grac w 1 skladzie:) Bendi mial lepsze i slabsze momenty ale ze wskazaniem na te slabsze, Chamakh mógl strzelac na pusta bramke, gdyby Theo raczyl mu podac:) Ogólnie mecz nudny jak flaki z olejem, co jakis czas musialem przelaczyc na skoki, zeby jakies emocje byly.

  36. Zdjęcie profilowe domin
  37. Zdjęcie profilowe t0my
    t0my

    ahahaha. Ten komentator TVP do skoków jest na maksa powalony."Reprezentant Japonii, 25-letni skoczek, dotychczas najlepsze jego miejsce to 22 w Kuopio, 50 razy kwalifikowal sie do finalowej 30-stki"
    Tego sie nie da sluchac, a dodatek ten orgazm jak ktos daleko skoczy. No cóz.

  38. Zdjęcie profilowe dobosz17
  39. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    Fakt, mecz nudny ale najwazniejsze 3 pkt.
    Martwi mnie za to skutecznosc. Bo o ile rozumiem fakt, ze wilki zupelnie nie podjely walki, i nie bylo sie po co meczyc itp. tak tego, ze majac 16!! strzalów na bramke tylko 2 wpadly, bo juz pomijam fakt ilosci sytuacji gdzie nasi zamiast oddac strzal woleli podac niz strzelac(dlatego ich nie ma w statystykach) bo lacznie z tym byloby chyba z 30 sytuacji podbramkowych. I chociazby polowe ich wykorzystac to prosze jaki wynik. A tyle sytuacji to z reguly w kazdym meczu mamy i zaloze sie ze z farsa tez duzo moze byc. Ale skoro nasi wola podac do gorzej ustawionego partnera to ja nie mam pytan. Jedynie RvP laduje z kazdej pozycji i w nim tylko nadzieja. Bo taki Wilshere dzis mial dwie sytuacje w krótkim odstepie czasu i zamiast spróbowac strzelic tak wolal podac do Walcotta(który z reszta tez sie nie popisal). A mecz z farsa juz tuz, tuz. A jak tak patrzylem na bramki farsy w tym sezonie to wlasnie takie sytuacje oni wykorzystuja i nie pieprza sie z podaniami.

    PS. a tak z innej beczki: http://sport.interia.pl/pilka-nozna/ligi­-zagraniczne/hiszpanska/news/pilkarska-l­m-puyol-moze-nie-zagrac-z-arsenalem,1596­051,103 jednak opatrznosc nad nami czuwa i oni tez sie krusza :D

  40. Zdjęcie profilowe domin
  41. Zdjęcie profilowe RAVENAFC
  42. Zdjęcie profilowe domin
  43. Zdjęcie profilowe cesc14
  44. Zdjęcie profilowe Mzzss
    Mzzss

    Nie porównujcie meczów ligowych z LM, bo to jest niebo a ziemia. Na krajowych podwórkach czesto sie odpuszcza, nie gra na maksimum, tym bardziej z jakims cieniasami. Niby ta Primera Division jest cala cienka, nie od parady mówi sie Liga Dwóch Klubów, ale w srode nie oczekujcie takiej Barcy jak z Sportingiem. Oni beda na 200% zmobilizowani. Nie bedziemy mieli z nimi jak z Wolves, po 4,5 patelnie, bo to nie jest mozliwe nawet w prawach fizyki :D

  45. Zdjęcie profilowe t0my
    t0my

    Tak jak powiedzial Kowalczyk w Cafe Futbol – "Szczesny bedzie mogl pokazac swoje umiejetnosci, bramkarze sa czesto bohaterami meczów vs Barca"
    Niestety przewiduje zwyciestwo Barcy 2-0. Raczej nie bedzie to tak jednostronne widwisko jak pierwsze 30 minut w poprzednim sezonie Wystarczy ze Barca wykorzysta 1/5 okazji i spkojnie sie po nas przejedzie.

  46. Zdjęcie profilowe domin
    domin

    cesc14 nie w tym rzecz, my nie bedziemy sie bronic tylko zagramy otwarta pilke i to nas zniszczy.
    RaaZ kowalczyk to debil, znawca pilki hiszpanskiej, gada bzdury i jeszcze mu za to placa, zwlaszcza smieszne bylo jak powiedzial ze Arsenal kopiuje styl gry barcelony hahaha dobry koles jest. Zapomnial tylko wspomniec ze zanim nie poprzychodzili holendrzy do barcy to ona nie miala takiego stylu jak teraz, baran jeden

  47. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz