Wenger: Najwazniejszy jest awans

Arsakes Aktualności Podziel się opinią

Arsene Wenger jak zawsze udzielil wywiadu na konferencji prasowej po meczu z Leyton Orient.

 

O posiadaniu pilki tuz przed wyrównujaca bramka…


Taki jest futbol. Uwazam, ze zagralismy ten mecz z dobrym nastawieniem i nie moge powiedziec, ze nie mielismy ducha walki. Trzeba przyznac, iz Leyton Orient zagralo bardzo dobrze. Oni nigdy sie nie poddaja i dopóki nie strzelisz drugiej bramki, takie sytuacje moga sie zdarzyc. Oczywiscie to jest rozczarowujace, ale caly czas jestesmy w Pucharze i wciaz mozemy awansowac. Tylko to sie liczy w pucharach. Dzisiaj byl to mecz gdzie jedna druzyna przewazala technicznie, a druga miala wole walki. A w pucharach taki duch walki ma szanse zdzialac wiele.


O wystepie Arszawina…


On powraca do formy. Wciaz potrzebuje zdobywania bramek, aby odzyskac pewnosc siebie. Na boisku jest dynamiczny i niebezpieczny.


O posiadaniu szerokiej lawki rezerwowych…


Zostawilismy nawet kilku pilkarzy w domu. Czasami takie przewietrzenie kadry jest dobre dla psychiki. Od poczatku grudnia gramy co trzy dni. Wiec danie zawodnikom wypoczac, gdy istnieje taka okazja nie jest zle. Musze pochwalic Leyton Orient. Mozna bylo wyczuc, ze albo musisz strzelic druga bramke albo zagrac perfekcyjnie w obronie. Oni wykorzystali nasz blad i udalo im sie strzelic gola na 1:1.


O wylosowaniu Manchesteru United w nastepnej fazie…


Ktos mi o tym powiedzial tuz przed meczem. To bardzo ekscytujace i ciekawe losowanie. Dzisiejszy mecz byl dla nasz dobrym ostrzezeniem i czeka nas ciezkie zdanie w rewanzu. Byli dobrze przygotowani fizycznie i grali dobrze taktycznie. To bylo dla nas ciezkie spotkanie.


O graniu po ceremonii losowania…


To telewizja ustala zasady. Losowanie nie moze byc dla nas zadna wymówka. Po prostu Leyton Orient zagralo swietne spotkanie. Mielismy klika dobrych zagran, ale nie udalo nam sie ich wykonczyc.


O Jonathanie Tehoue…


Nie znam go. Zobaczylem go po raz pierwszy kiedy wszedl na boisko. Nigdy wczesniej o nim nie slyszalem. Gdyby gral od poczatku moze Leyton gralo by troche glebiej z wysunietym Revellem. Kiedy wszedl na boisko zaczeli grac bardziej w formacji 4-4-2. Oczywiscie stworzyli sobie sytuacje kiedy Squillaci zostal uderzony w glowe. W ostatnich 20 minutach w kazdym miejscu, gdzie tracilismy pilke, oni bardzo groznie atakowali.

Dodaj komentarz