Zegnam Wengera?

don182 Aktualności Podziel się opinią

Redakcja www.gunners.com.pl nie podziela zadnej ze strony. Ten artykul to tylko i wylacznie zdanie autora.

Przykro mi, ze to pisze, dla wielu moze byc on najlepszym trenerem swiata, jednak po przegranej na kazdym froncie, musze powiedziec to, co juz od dawna lezy mi na sercu. Z góry zaznaczam, ze to moja prywatna opinia, nie kazdy musi sie z nia zgadzac, ale juz dosc tego – zegnaj Arsene Wenger, jestem Ci ogromnie wdzieczny za to, co zrobiles dla calego klubu jakim jest Arsenal Football Club, za wiare w mlodziez, za sezon 2003/2004. Jednak trzeba sie rozstac, gdy juz cos nie idzie…
Szesc lat juz czekamy na trofeum. Jakiekolwiek, bo chyba nikt nie liczy wygranej w Emirates Cup? Ilez mozna czekac na jeden puchar? To jest mój pierwszy zarzut, który lezy mi gleboko w sercu. W przeciagu dwóch tygodni odpadlismy na trzech frontach – najpierw lepsze okazalo sie Birmingham City, potem Barcelona, a nastepnie Manchester. Nie wiem, co w meczu z Barcelona na boisku robil Rosicky, bo w jego miejsce po prostu musial grac Arshavin, jednak Arsene zdecydowal inaczej, co poniekad poskutkowalo pozegnaniem sie z Liga Mistrzów. Nie wspomne o "nie chce mi sie biegac" Diaby’m, który ledwo czlapie po boisku, co chwile tracac pilke.
Dlaczego jest tak, a nie inaczej? W naszym zespole brakuje bardziej doswiadczonych graczy. W naszym skladzie byl Lauren, Vieira, Henry, Ljungberg, Pires – czyli wszyscy gracze, którzy kibice Arsenalu powinni znac. Co sie z nimi stalo? Wenger ich sprzedal. Dlaczego? Nie rozumiem tego bezgranicznego zaufania mlodym graczom, którzy jeszcze nie wiedza, co znaczy wygrac cos znaczacego. Mysle, ze gdyby zostalo chociaz dwóch z wyzej wymienionych, na pewno czesciej cieszylibysmy sie ze zwyciestw, tudziez wygranych pucharów. Bo oni maja to, czego nie ma w ulubiencach Wengera – doswiadczenia. Rozumiem, ze jest to filozofia Wengera i szanuje ja, jednak czemu musimy wszyscy cierpiec przez to? Przez brak trofeów?
Nie omine tez tematu naszego kapitana – Fabregasa. Wedlug mnie, on nie ma "tego czegos", jest bardzo dobrym graczem, na absolutnie swiatowym poziomie. Jednak do bycia kapitanem czegos mu brakuje. Zdecydowanie wolalbym w tej kwestii Robina Van Persiego. Holender jest (dla mnie osobiscie), duzo bardziej charyzmatycznym graczem. A Fabregas, który sam nie wie, czy chce do Barcelony, czy zostac u nas, i ciagle mówi o tym, ze jest wdzieczny Wengerowi itp. , ale chce do domu. To ma byc kapitan? Prawdziwy przywódca wie co powiedziec, bo po prostu jest prawdziwym mezczyzna. Nie chce wspominac o tym, ze Wengerowi po prostu zal kasy na zawodników…
Nie umniejszam tutaj zaslug Wengera, jednak dla mnie juz czara goryczy sie przelala, mam juz dosc sluchania, co rok, ze "to ten sezon" oraz, ze "to juz sa mezczyzni, nie chlopcy". Kiedy w trakcie któregos meczu, Wenger spojrzal do kamery smutnym wzrokiem, przeszyl mnie smutek, zal i ból. Ze chce jego odejscia. Jezeli wygramy Premier League (co z Rosickym w skladzie oraz Diabym, bedzie jeszcze trudniejsze), to poniekad odzyska moje zaufanie. Jednak powiem to, co wspominalem juz wyzej – chce trofeów, nie super zdolnej mlodziezy. Denilsona z miejsca wymienilbym na Vieire, Squillaciego na Laurena, Bendtnera na Henry’ego… Marzenia…
P.S.
Jestem bardzo ciekawy waszej opinii w sprawie menedzera naszego klubu, chetnie wyslucham opinii za i przeciw – byleby konstruktywnie.

Dodaj komentarz