Wenger na temat wykroczen kibiców

Aktualności Podziel się opinią

Arsene Wenger wierzy, ze pilka nozna musi sie wyzbyc wszelkich form naduzyc.

 

W ostatnich tygodniach wiele mówilo sie o Anfield Road i Loftus Road, gdzie doszlo do przejawów rasizmu. Francuz uwaza, ze sprawcy tego zamieszania, niezaleznie czy sa to kibice, czy pilkarze, musza zostac ukarani.

 

– Zawsze sadzilem, ze przejawianie rasizmu to czysta glupota. Wierze jednak, ze w Anglii problem ten jest naprawde minimalny, poniewaz wiele robi sie w tym kierunku. Mam nadzieje, ze bedzie tak dalej.

 

– W porównaniu do 15 lat wstecz, czyli do czasu mojego przybycia do Klubu, wiele sie zmienilo. Futbol stal sie bardziej miedzynarodowy, do Anglii zaczelo przybywac wiecej obcokrajowców, pojawilo sie wiecej tolerancji. To wielka poprawa. Kiedy zaczynalem przygode z Arsenalem, mialem w druzynie Iana Wrighta, który wielokrotnie spotykal sie z tym problemem. Nastapila ogromna zmiana i choc jest jeszcze sporo do poprawy, wszystko i tak wyglada o wiele lepiej, niz przed pietnastoma laty.

 

– Problemem wciaz pozostaja natomiast wszelkiego rodzaju wykroczenia, z którymi takze spotykalem sie podczas pobytu na Wyspach. Nikogo to nie dziwi. Media równiez odgrywaja w tym swoja role. Nie chodzi tylko o rasizm, jest wiele naduzyc, o których wszyscy wiedza, a wobec których sie nie interweniuje.

 

– Chcialbym, zeby któregos dnia co poniektórzy usiedli na lawce rezerwowych i wsluchali sie w tresc spiewanych na trybunach oczerniajacych przyspiewek. Sa one tak samo bezsensowne, jak rasizm.

 

– Jesli zacznie sie karac takich ludzi, inni w koncu zobacza, ze nie moga wszystkiego. Rasizm to wazny temat, ale nie jedyny do poruszenia. Trzeba walczyc z wszelkiego rodzaju przemoca i znecaniem sie.

Dodaj komentarz