Oceny pomeczowe: Arsenal FC – West Bromwich Albion

Aktualności 19 Komentarze

Kanonierzy nie zwalniaja tempa. Po bramkach Robina van Persiego, Thomasa Vermaelena i Mikela Artety odnosza 4. zwyciestwo z rzedu w lidze. Choc w wiekszosci czasu spotkanie usypialo, to The Gunners mieli kilka swietnych zrywów, co pozwolilo zgarnac pelna pule. Mecz ten nie polepszyl miejsca w tabeli londynczykom, ale tez nie pogorszyl. Ekipa Arsene’a Wengera ciagle trzyma kontakt z czolówka. Oto oceny pomeczowe, jakie wystawilismy za to spotkanie:

 

Wojciech Szczesny: dzieki swietnemu wywiazywaniu sie ze swoich obowiazków, znów mógl patrzec na mecz jako widz. W koncówce meczu popisal sie tylko jedna interwencja. Zyczylibysmy sobie, by zawsze Wojtek byl obarczony tak malym nakladem pracy – 6


Carl Jenkinson: bardzo dobre spotkanie mlodego Fina. Praktycznie kazde jego wrzucenie pilki w pole karne bylo idealne. Zadne nie zakonczylo sie golem, ale to raczej wina jego partnerów. Ladnie równiez stopowal Thomasa. Choc dzisiejszy rywal nie byl za specjalnie mocny, to jednak poprawa u Carla jest widoczna. Wazne, by budowal swoja psychike nawet w meczach z takimi zespolami – 7


Thomas Vermaelen: takiego wlasnie Belga chcemy ogladac. Przerywajacego juz w zalazku akcje rywala, ciagle podlaczajacego sie do ataku i strzelajacego bramki. Jezeli jest to powrót do wielkiej formy, to nie pozostaje nic innego, jak tylko sie cieszyc – 8


Laurent Koscielny: Francuz w zyciowej formie. I tak pozostanie przynajmniej przez nastepne dwa tygodnie. Kapitalne zawody Laurenta. Otrzymalby zapewne miano gracza meczu, ale niestety w sytuacji Somena Tchoyi, troche zawinil, nie przechwytujac pilki, a ta akcja gdyby nie Vermaelen najprawdopodobniej zakonczylaby sie golem. Ogólnie jednak mecz równie dobry jak jego partnera ze srodka – 8


Andre Santos: niezly wystep 28-letniego obroncy. Jak to w jego zwyczaju, raz po raz próbowal podlaczac sie do ataku, ale byl w tym najmniej skuteczny sposród swoich kolegów z bloku defensywnego –6.5


Alex Song: nieoceniony – to jedyny pasujacy do niego przymiotnik. Jak najlepsza maszyna sprzatajaca, czyszczaca prawie kazdego rywala z pilka. To on popisal sie swietnym, górnym podaniem do van Persiego przy akcji na 2-0. Mial równiez okazje do strzelenia bramki po podaniu Gervinho, ale strzal byl jednak poslany troche za bardzo w srodek bramki – 7.5


Mikel Arteta: strzelony gol, ale od Hiszpana mozna a nawet nalezy oczekiwac znacznie wiecej. Choc trzeba znac role Mikela w druzynie, to jednak podan ofensywnych wychowanka Barcelony bylo troche za malo. Zbyt duzo bylo lacznosci z defensywa (co przeciez glównie nalezy do Songa), a zbyt malo z atakiem – 7


Aaron Ramsey: w glównej mierze, to dzieki niemu padla pierwsza bramka i ozywienie po usypiajacych pierwszych 20 minutach. Pól asysty, jaka zaliczyl w tamtej sytuacji, nie bylo jednak dla niego samego jakims impulsem. Nie spuszczal ponizej pewnego poziomu, ale tez do konca swojego pobytu na boisku nie wniósl nic specjalnego – 6.5


Theo Walcott: bardzo dobra pierwsza polowa. Slabsza druga. Co cieszy na pewno, jesli chodzi o Anglika, to jego postep. Zazwyczaj po takim meczu, jak z Chelsea przychodzily kilka kolejnych okropnie slabych spotkan, ale tym razem jest inaczej. Widzimy Theo myslacego, wiedzacego, czego chce. Oby tak dalej – 7


Robin van Persie: fotel króla strzelców utrzymany. Co mozna chciec wiecej od takiego pilkarza? Ma strzelac bramki, prowadzic zespól do zwyciestw. Holender realizuje ten plan w stu procentach. Jest naszym motorem napedowym i nawet jesli czasem zniknie z kadru, to gol i asysta w takim spotkaniu tym bardziej cieszy – 8


Gervinho: przeciwnie w stosunku do Walcotta. Slabiutka pierwsza czesc spotkania, gdzie zaliczyl mnóstwo strat, o wiele lepsza postawa po przerwie – jego dryblingi staly sie znacznie bardziej skuteczne. Zostal jednak zmieniony w 71. minucie, wiec nie mógl do konca wyrównac rachunku za pierwsze 45 minut – 6.5


Zmiennicy:


Andriej Arszawin: Rosjanin niewiele pokazal. Kilka szarpniec na skrzydle, najczesciej nieskutecznych i jeden bodaj strzal na bramke rywala – 5.5


Yossi Benayoun: w znaczacy sposób ozywil gre The Gunners. Biegal po calym boisku. Widac, ze zalezy mu na czestej grze w podstawowym skladzie – 6.5

 

Tomas Rosicky: podobnie, jak Izraelczyk. Staral sie niemilosiernie. Przyspieszal gre, dobrze ja rozprowadzal – 6.5

 

Oceny wedlug: fkobi14

Komentarze 19

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe alanars
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe domin
  5. Zdjęcie profilowe arsenalista
  6. Zdjęcie profilowe arsenalista
  7. Zdjęcie profilowe arsenalista
  8. Zdjęcie profilowe karill
  9. Zdjęcie profilowe MattiAFC
  10. Zdjęcie profilowe pipolina
  11. Zdjęcie profilowe Allohatum
  12. Zdjęcie profilowe Allohatum
  13. Zdjęcie profilowe mateo27
  14. Zdjęcie profilowe palszczoki
  15. Zdjęcie profilowe arsenalista
  16. Zdjęcie profilowe Matt
    Matt

    Wiele osób w komentarzach na naszej stronie krytykuje Artete, ze ten nie strzela goli i nie asystuje przy nich. Otóz role takiego typowego playmakera przejal Ramsey – i to od niego powinno sie oczekiwac wielu asyst. Arteta zajal pozycje Wilshere’a. Czy Jack tez strzelal wiele goli i zaliczal duzo asyst? Nie.

    Jack gral bardzo dobrze w defensywie i potrafil swietnie wyprowadzac zespól do ataków z kontry. Arteta równiez ma takie zadania. Nie radzi sobie zle. Stara sie przynajmniej w czesci zastapic Jacka.

  17. Zdjęcie profilowe mizinsky
    mizinsky

    Zgadzam sie Mattem, to Ramsey jest teraz playmakerem, Arteta pelni taka funkcje posrednia miedzy Ramseyem a Songiem. I uwazam, ze to bardzo dobre rozwiazanie dla defensywnej postawy zespolu, podobna role chyba kiedys spelnial Denilson czy Diaby, no ale sami porównajcie go z nimi :)

  18. Zdjęcie profilowe blaxs
  19. Zdjęcie profilowe kuba_526

Dodaj komentarz