Miyaichi o swoim rozwoju w Arsenalu

Aktualności Podziel się opinią

Ryo Miyaichi jest szczesliwy z mozliwosci przystosowywania sie do gry w pierwszym skladzie Arsenalu i cierpliwie czeka na swoja szanse.

 

Pomocnik jeszcze rok temu gral w druzynie szkolnej, potem na wypozyczeniu w Feynoordzie, a obecnie czeka, aby zaprezentowac swoje umiejetnosci w druzynie Kanonierów.

 

W Holandii 18 – latek stal sie rewelacja strzelajac 3 bramki dla klubu z Eredivisie. Teraz po powrocie do Arsenalu i otrzymaniu pozwolenia na prace Japonczyk mówi, ze jest szczesliwy mogac kontynuowac swoja pilkarska edukacje.

 

– Nie spiesze sie. Menedzer mówi mi, abym skupial sie na treningach. Najwieksza zmiana jest to, ze moge trenowac i grac z klasowymi pilkarzami. Rok temu, kiedy wystepowalem w mistrzostwach szkoly w Japonii nie wyobrazalem sobie takiego rozwoju wypadków.


– Robie postepy dzieki treningom z kolegami z zespolu. Jesli trzeba, bez wahania wyrazam wsród nich swoje opinie. Czuje sie swietnie, kiedy na treningu przedrybluje któregos klasowego zawodnika. Mam zaufanie do siebie trenujac z takimi graczami.

 

– Kiedy pierwszy raz dolaczylem do zespolu bylem bardzo niesmialy i nerwowy. Teraz czuje sie bardziej przystosowany. Arsenal znalazl dla mnie nauczyciela angielskiego. Przypuszczam, ze robie postepy bo rozumiem co mówia do mnie trenerzy.

 

– Bylem bardziej pewny tego co robilem w Holandii, ale w Premier League jest inaczej. Latwo jest stracic pilke, kiedy twoje podanie nie jest dokladne. Ocena sytuacji jest niezbedna.

 

– Nauczylem sie wiele o pierwszym kontakcie z pilka. Patrzac na mój styl atakowania jest to wazne. Arsene Wenger to podkresla, a ja chce sie na tym jeszcze bardziej skupic. Mamy wiele cwiczen na malej przestrzeni co sprawia, ze trzeba grac na jeden kontakt.

 

– Podpatruje tez Robina van Persiego. On potrafi uwolnic sie od obronców jednym dotknieciem pilki – jest az tak dobry.

Dodaj komentarz