Rozpoczac szturm na Wielka Czwórke! Premier League: Arsenal vs. Everton

Aktualności 20 Komentarze

Po rywalizacji w Lidze Mistrzów, po ostatecznych zaskoczeniach (a mowa oczywiscie o awansie do 1/8 finalu, jakiego nie uzyskaly oba Manchestery) odstawiamy owe rozgrywki na bok, na okolo 3 miesiace. Wraca Premier League! Czyli pilka bez meczów o przyslowiowa pietruszke, a z walka przez pelne 90 minut. Tej na pewno nie zabraknie, bo juz jutro na Emirates Stadium, o godzinie 16:00 rozpocznie sie spotkanie miedzy Arsenalem a Evertonem.

 

Mecz niezwykle wazny dla obu druzyn. Arsenal juz jutro bedzie obchodzil 125 rocznice powstania klubu, a wiec najwieksze osobistosci zwiazane obecnie, czy w przeszlosci z The Gunners zasiada na stadionie, by ogladac nowe pokolenia ekipy Wengera. Druga sprawa – Kanonierzy po slabym starcie w lidze ciagle potrzebuja nowych punktów. Do czwartej Chelsea w tym momencie traca zaledwie 2 oczka, a szansa na wyprzedzenie The Blues jest. I to niemala, bowiem ci londynczycy w poniedzialek zmierza sie z Manchesterem City. Everton natomiast nadal nie potrafi zlapac odpowiedniego rytmu, do jakiego przyzwyczail cala Anglie. W tabeli lokuje sie na 10. pozycji, a w ostatniej kolejce przegral u siebie ze Stoke City 0-1. Widoczny jest brak Mikela Artety, który w ostatnie wakacje przeniósl sie wlasnie do Kanonierów i pelni u nich niemala role. Bedzie to wiec spotkanie bardzo wazne dla Hiszpana. Spedzil on w niebieskiej dzielnicy Merseyside dlugie 6 lat i reprezentowal ekipe Davida Moyesa w 174 meczach, strzelajac 27 bramek.

 

Everton milo meczów z The Gunners nie wspomina. Ostatnia jakakolwiek wygrana The Toffees nad londynczykami miala miejsce w 2007 roku, natomiast na boisku Kanonierów Everton nie potrafi wygrac od 1996 roku (2-1). Arsenal zwyciezyl trzynascie z pietnastu ligowych meczów z druzyna z Liverpoolu, a kolejna niechlubna statystyka dla Evertonu jest fakt najwyzszej porazki w Premier League. Odniesli ja w 2005 roku, wlasnie z The Gunners przegrywajac z nimi az 7-0.

 

Kadrowo znacznie slabiej wyglada Londyn. Lista kontuzjowanych to az dziewieciu pilkarzy. Po meczu z Olympiacosem wypadlo trzech (Santos, Fabianski, Mannone), ale najbardziej boli absencja tego pierwszego, poniewaz spotkanie z Grekami bylo o nic, a Arsene Wenger zameldowal na murawe jednego z najbardziej przemeczonych pilkarzy w kadrze. Przez to zapewne w jutrzejszym meczu zobaczymy na bloku defensywnym az czterech nominalnych srodkowych obronców. W Evertonie nie ujrzymy Jacka Rodwella. Wystep Leona Osmana, Luisa Sahy i Roystona Drenthe stoi pod znakiem zapytania.

 

Czy Kanonierzy choc na chwile wskocza na 4. miejsce premiujace gre w Lidze Mistrzów? Czy Robin van Persie podtrzyma swój kunszt strzelecki? A moze Everton dostapi naglego przebudzenia i zaskoczy publicznosc z The Emirates? Na te i na inne pytania odpowiedz uzyskamy juz niebawem.

 

Przewidywana wyjsciowa jedenastka: Szczesny – Djourou, Koscielny, Mertesacker, Vermaelen – Song, Arteta, Ramsey – Walcott, van Persie, Gervinho.

Komentarze 20

  1. Zdjęcie profilowe kuba_526
  2. Zdjęcie profilowe cfc_desp
  3. Zdjęcie profilowe kuba_526
  4. Zdjęcie profilowe MattiAFC
  5. Zdjęcie profilowe arsenalista
  6. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    Ciekaw jestem czy Mikel zagra :) Ja jednak dalbym mu wolne albo przynajmiej na lawce, bo jednak swoje spedzil w Evertonie, i teraz tak glupio grac przeciw nim. Sklad móglby wygladac wtedy tak:

    —————Szczesny—————-­—
    Djourou–Koscielny–Mertesacker–Vermael­en
    —————–Song——————-­–
    ———–Ramsey—-Benayoun———–­–
    —-Walcott—van Persie—Gervinho——-

  7. Zdjęcie profilowe bogus99
  8. Zdjęcie profilowe Allmysenses
  9. Zdjęcie profilowe bogus99
  10. Zdjęcie profilowe arekkks
  11. Zdjęcie profilowe
  12. Zdjęcie profilowe bogus99
  13. Zdjęcie profilowe Bart
  14. Zdjęcie profilowe overek
  15. Zdjęcie profilowe karo94
  16. Zdjęcie profilowe Pawel
  17. Zdjęcie profilowe pelczi
  18. Zdjęcie profilowe domin
  19. Zdjęcie profilowe blaxs
  20. Zdjęcie profilowe GregKMP

Dodaj komentarz