Wenger: Moment, w którym stwierdzilem, ze Henry jeszcze moze z nami grac…

sebolak Aktualności 3 Komentarze

Arsene Wenger wyjawil moment, w którym Thierry Henry udowodnil mu, ze w dalszym ciagu ma chec i dume z gry w pilke na najwyzszym poziomie. Nie byl to ani moment na treningu, ani rozmowa. Bylo to spotkanie play-offów Major League Soccer z Los Angeles Galaxy.

 

Ogladalem play-offy i tam widzialem Thierry’ego – jego dume, pasje, chec zwyciezania. To wszystko dalej w nim siedzi, bo jest pozytywnie zly. Nie oczekiwalem tego, myslalem, ze bedzie bardziej wystudzony. Jednak widzialem ten ogien zlosci i woli walki. Nie wiedzialem jednak, w jakiej jest kondycji fizycznej. Ale to, co zademonstrowal udowadnia, ze mistrzowie nigdy tego nie traca. Tak samo, jak David Beckham. – powiedzial Wenger.

 

Nie dzwonilem do niego wtedy. Widzialem po prostu chec zwyciestwa. Rozmawialem z nim przez telefon pare razy w roku, a po sezonie spytal, czy móglbym trenowac z Arsenalem. – dodal Boss.

 

Wlasnie te treningi ruszyly niejako transfer. Wenger przyznal, ze na samym poczatku nie byl jednak przekonany, ze chce tego dokonac.

 

Rozwazanie nad tym zajelo mi 2-3 tygodnie ogladania go na treningach. Musialem sie oswoic z ta mysla, przeanalizowac wplyw, jaki moze to miec na druzyne. Musialem sie przekonac, czy bedzie na treningach codziennie, czy ma motywacje. – przyznal Francuz.

 

Nie wiem, jak to dziala w USA, ale wiem, ze w Premier League wymagania fizyczne sa ogromne. Moim zdaniem najwyzsze na swiecie. Trzeba sprawdzic, jak sobie z tym poradzi. – zakonczyl.

 

 

Komentarze 3

  1. Zdjęcie profilowe arekkks
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe arekkks

Dodaj komentarz