Oceny pomeczowe: Swansea City vs. Arsenal

Mzzss Aktualności 5 Komentarze

Kanonierzy podtrzymuja zla passe. Przegrywaja kolejny mecz w lidze i oddalaja sie od czolowej stawki. W zeszla niedziele stracili trzy punkty ze Swansea City, dajac sobie strzelic az trzy bramki, a trafiajac tylko dwie. Wiekszosc zawodników nie potrafila nadazyc za niesamowitym tempem gry, jakie nadawaly popularne Labedzie. Oto oceny pomeczowe, jakie wystawilismy za to spotkanie:

 

Wojciech Szczesny: Mógl zachowac sie o wiele lepiej przy trzeciej bramce, ale najwiekszy blad i tak wtedy chyba popelnil Koscielny, który zlamal linie spalonego. Polak dobrze wyczul strzal Sinclaira, ale nie zdolal jednak wybronic jedenastki. Podobnie strzalu Dyera – 5.5

 

Ignasi Miquel: Przecietny mecz Hiszpana. Byl wyraznie zagubiony w obronie. Masa niedokladnych podan, strat, latwosc, z jaka dawal sie ogrywac pilkarzom The Swans… Jedyny pozytyw byl taki, ze czesto podlaczal sie do akcji ofensywnych, ale tutaj tez bez rewelacji – 5.5

 

Laurent Koscielny: Poza bledem przy trzeciej bramce gral nie najgorzej. Wielokrotnie ratowal The Gunners z opresji przed jeszcze wiekszym blamazem – 6.5

 

Per Mertesacker: Choc nie popelnial kuriozalnych bledów, to jednak dalo sie zauwazyc duza nerwowosc w jego poczynaniach. Wybijanie pilek na oslep – nie do takiej gry przyzwyczail nas Arsenal, nawet jesli mówimy tutaj o defensywie – 6.0

 

Johan Djourou: Z latwoscia ogrywany przez Dyera czy Sinclaira. Swoimi nieporadnymi wypadami do ofensywy nie nadazal wrócic. Jedyny plus, jaki zaliczyl, to asysta przy bramce Walcotta – 5.5

 

Alex Song: Najlepszy w pomocy jesli mozna w ogóle uzyc takiego stwierdzenia. Kamerunczyk jak wszyscy przegrywal wiele pojedynków, ale potrafil jednak czasem pokazac cos, co chociaz na chwile przywracalo nadzieje na dobra gre The Gunners w tym meczu – 6.5

Aaron Ramsey: Kolejny fatalny mecz Walijczyka. Duzo walki, biegania z jego strony, ale jak ktos dobrze powiedzial: „Lepiej madrze stac, niz glupio biegac.” Spowodowal karnego, druga bramke zaliczyl na swoje konto – niefrasobliwosc Aarona? Najdelikatniej rzecz ujmujac… – 4.0

 

Yossi Benayoun: Nie wykorzystal szansy gry od 1. minuty. Byl zawsze w innym miejscu, niz toczaca sie akcja. Choc mógl zaliczyc asyste, kiedy podal do niepilnowanego van Persiego, to jednak tego meczu nie zaliczy na plus – 5.5

 

Andriej Arszawin: Liczylismy, ze odrodzi sie po dosc dobrym meczu z Leeds, ale to nie nastapilo. Znacznie lepsi pilkarze Swansea tym bardziej nie dawali sie nabierac na jego proste zwody. Rosjanin po zepsutej akcji tylko wzruszal ramionami, co dobitnie ukazuje, w jakiej jest formie – 5.5


Robin van Persie: Podtrzymal kunszt strzelecki bramka i to zreszta bardzo ladna, na dwa tempa, na poczatku meczu. Pózniej jednak bylo gorzej. Nie wykorzystal sytuacji jeden na jeden po podaniu Benayouna, a po tym znikl z kadru. Staral sie jednak wracac do defensywy, pomagac kolegom, którzy nie odwdzieczali mu sie tym samym w ataku – 6.5

Theo Walcott: Bardzo niewidoczny w tym spotkaniu, a kiedy sie juz pojawial to tylko ze stratami pilek. Wykorzystal jednak nareszcie okazje i strzelil bramke na 2-2 – 6.0

 

Thierry Henry: Zostal wprowadzony w 63. minucie. W roli zbawcy, która tym razem go przerosla, co jest jednak zrozumiale. 34 lata na karku i znikoma pomoc ze strony reszty druzyny, by mógl cos ukluc – 5.5

Tomas Rosicky: Bardzo dobra zmiana Czecha. Oddal 3 strzaly. Podawal z 96-procentowa skutecznoscia. Zrobil znacznie wiecej przez te 25 minut, niz wiekszosc Kanonierów – 7.5

 

Alex Oxlade-Chamberlain: Mial jeszcze mniej czasu na pokazanie sie, niz Rosicky, ale zrobil to z bardzo dobrej strony. Niezle dryblowal na skrzydle, popisal sie dwoma ladnymi wslizgami, dokladnie podawal. „Anglik jest juz blisko gry w 1. skladzie” – mówil Wenger, i miejmy nadzieje, ze nie beda to wypowiedzi goloslowne… – 7.0

 

Oceny wedlug: Fkobi14

Komentarze 5

  1. Zdjęcie profilowe MartiniKS
  2. Zdjęcie profilowe MattiAFC
  3. Zdjęcie profilowe devsky
  4. Zdjęcie profilowe blaxs
  5. Zdjęcie profilowe palszczoki
    palszczoki

    Nie zapominajmy, ze karny to byl blad sedziego, a nie wina Ramseya, który mial po prostu pecha ;) Nie gral dobrze w tym meczu, ale wszyscy oceniaja go zbyt surowo, szczególne ze on przynajmniej walczy do konca.

    A Miquel – za nisko, mlodziak radzi sobie coraz lepiej na tej lewej obronie, i teraz zasluzyl na co najmniej 6 lub 6.5 ;)

    Reszta ocen w porzadku.

Dodaj komentarz