Wielkie starcie na szczycie tabeli! Premier League: Arsenal vs. Manchester City

Mzzss Aktualności 63 Komentarze

Kiedy zjada sie do naszego domu najdalsze ciotki, wujkowie z kuzynami, bratanicami, kiedy pójdziemy poswiecic baranka i wszyscy usiada do najlepszego (chyba kazdy sie z tym zgodzi) sniadania w calym roku, wszystko inne nie bedzie mialo wtedy znaczenia. Kazdy chociaz na jeden dzien zapomni o smutkach, rozterkach, frasunkach zyciowych i odda sie wielkanocnej magii swiat. I tak bedzie! Z tym, ze dla fanatyków futbolu dwie godziny z tego dnia przybiora troche inna forme. Forme swieta… pilkarskiego. Arsenal vs. Manchester City!

 

Takiego meczu nie mozna przegapic, odlozyc na pózniej. Najlepsza, najciezsza, najbardziej emocjonujaca liga swiata, dwa kluby, które nie walcza o zaden srodek tabeli, czy co gorsza o utrzymanie, ale o naprawde wazne dla siebie cele, a bezposredni pojedynek pomiedzy nimi moze miec znaczenie kolosalne. Pod kazdym wzgledem. Rozgrywki ligowe wbiegaja powoli na mete i odtad nie beda sie liczyc juz tylko punkty, ale i to, jak skuteczny byles w ataku, jak dobrze postawiles mur zlozony z defensywy i jak radziles sobie z tymi, którzy daza do podobnego co ty. Tak wlasnie zapowiada sie niedzielne starcie na The Emirates. Pelne pasji, furii, ognia.

 

Trzecie miejsce w tabeli. Na te lokate maja apetyt nawet az cztery zespoly. Arsenal, czyli obecni jej zdobywcy, Tottenham, który przez wiekszosc sezonu na niej sie usadowil, ale slaba forma w ostatnich tygodniach zrzucila ich na stopien nizej, Chelsea, grajaca w kratke, ale z niezlymi wynikami w pucharach (wystapia w pólfinale Ligi Mistrzów i Pucharu Anglii) i Newcastle, druzyna – objawienie sezonu. By nie miec watpliwosci, jak wspaniala bedzie to walka, wystarczy popatrzec na róznice, jakie dziela te kluby. Ledwo piec punktów, czy przepasc w… strzelonych bramkach. Chyba wystarczy.

 

Ci pierwsi po siedmiu z rzedu zwyciestwach w lidze przez chwile marzyli nawet o dogonieniu swojego najblizszego rywala – Manchesteru City. Ostatnia jednak porazka na Loftus Road z Queens Park Rangers (1:2) zweryfikowala ochocze zapedy. Wszak jest na to nadal szansa, ale to raczej matematyka i przy tak gróznych przeciwnikach za plecami lepiej nie zawracac sobie glowy takimi kwestiami. Istnieje bowiem i taki scenariusz, ze na koniec ligi Kanonierzy zostaja wyprzedzeni przez swoich odwiecznych rywali – Spurs, a zwyciezajaca Lige Mistrzów Chelsea chocby przegrala wszystkie mecze do konca Premier League, wyrzuca The Gunners w przyszlym sezonie z tych elitarnych rozgrywek. Czarnowidztwo, ale tez potwierdzenie dobrze nam znanej prawdy, by mierzyc sily na zamiary.

 

Przechodzac do druzyny z Etihad Stadium to powiedzenie nie znajdzie analogii, bowiem druzyna Manciniego wydaje sie, ze posiada o wiele, wiele wiekszy potencjal niz ten, który obecnie wykorzystuje. Wpompowane juz nie miliony, a miliardy gotówki, transfery, ich ilosc, po których nie wiadomo kogo posadzic na trybunach (nie mówiac juz o lawce rezerwowej), nie znajduja odpowiedzi w trofeach. The Citizens odpadli juz z wszystkich pucharów, a po ostatnich dwóch remisach ze Stoke City (1:1) i Sunderlandem (3:3) zajmujac niemal caly sezon pozycje lidera Premier League dali sie zepchnac z tego wygodnego fotelu. Majac piec punktów straty coraz ciezej im wierzyc w choc jeden sukces w tej kampanii, a przed sezonem szejk Mansour, czy Al Mubarak na takie przewidywania smialiby sie do rozpuku.

 

Spotkania miedzy The Gunners i The Citizens zawsze naleza do ciekawych, przepelnionych róznymi podtekstami. Zeszlowakacyjne odejscia Samira Nasriego i Gaela Clichy’ego z Arsenalu na rzecz The Blues atmosfere tych starc jeszcze bardziej podgrzaly, a filozofia budowy obu zespolów jest jej niedlacznym elementem. W tym sezonie londynczycy spotkali sie z Manchesterem City juz dwa razy. Ostatni raz – 18 grudnia. Mecz ten zakonczyl sie jednobramkowym zwyciestwem Obywateli po golu Davida Silvy. Poprzednie spotkanie mialo miejsce na Emirates Stadium w ramach Carling Cup, kiedy to takze padl wynik 1-0 dla ekipy Manciniego. Strzelcem bramki byl Kun Aguero. Mecz ten dla Niebieskich mial duze znaczenie, poniewaz wtedy nareszcie przerwali niemoc niewygranych meczów w pólnocnym Londynie od 1975 roku.

 

Na mecz bedzie staral sie powrócic Kun Aguero, który nie zagral w ostatnich dwóch spotkaniach. Wydaje sie wiec, ze The Citizens zagraja w najsilniejszym ustawieniu. Kanonierzy równiez nie maja wiekszych problemów. Po meczu z QPR nikt nie doznal urazu. Ze stalych rekonwalescentów nikt nie powrócil, ale Jack Wilshere podobno zaczal juz biegac i ma szanse na gre jeszcze w tym sezonie.

 

Jak wiec potocza sie losy tego starcia na szczycie, w którym nikogo nie zadowoli podzial punktów? Czy Arsenal dowiedzie, ze ostatnia porazka byla wypadkiem przy pracy, a tym samym, ze trzecia lokata jest nie do oddania? Czy Robin van Persie po trzech meczach bez gola nareszcie ukasi i pozbawi Obywateli szans na mistrzostwo? A moze The Citizens, rozzloszczeni ostatnimi wynikami, powalcza do konca z Diablami o prymat w Manchesterze i calej Anglii? 8 kwietnia, godzina 17.00, Emirates Stadium.

 

Przewidywane wyjsciowe jedenastki:

 

Arsenal: Szczesny, Sagna, Vermaelen, Koscielny, Gibbs, Song, Arteta, Rosicky, Walcott, van Persie, Gervinho

 

Manchester City: Hart, Richards, Kompany, Lescott, Clichy, Barry, Toure, Silva, Nasri, Milner, Aguero

Komentarze 63

  1. Zdjęcie profilowe domin
  2. Zdjęcie profilowe Mzzss Post
    Author
  3. Zdjęcie profilowe
    Konrad3112

    Szykuje sie niesamowity mecz. Mam nadzieje, ze pilkarze Arsenalu nie popuszcza chocby na minute i zniszcza ich. Oby tylko u rodziny na wiosce byl dobry internet zebym mógl obejrzec.. ;/ A klasyk to faktycznie za bardzo nie jest. Jeszcze pare sezonów temu jak widzialem, ze gramy z City znajdujacym sie w gdzies w srodku tabeli nawet nie myslalem o przegranej ;P

  4. Zdjęcie profilowe dejwids
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe
  7. Zdjęcie profilowe
  8. Zdjęcie profilowe
  9. Zdjęcie profilowe
  10. Zdjęcie profilowe wenoom123
  11. Zdjęcie profilowe
  12. Zdjęcie profilowe
  13. Zdjęcie profilowe domin
  14. Zdjęcie profilowe
  15. Zdjęcie profilowe domin
  16. Zdjęcie profilowe
  17. Zdjęcie profilowe domin
  18. Zdjęcie profilowe pelczi
  19. Zdjęcie profilowe domin
  20. Zdjęcie profilowe blaxs
  21. Zdjęcie profilowe AFC1414
  22. Zdjęcie profilowe
  23. Zdjęcie profilowe
  24. Zdjęcie profilowe domin
  25. Zdjęcie profilowe
  26. Zdjęcie profilowe
  27. Zdjęcie profilowe gooner4
  28. Zdjęcie profilowe MattiAFC
  29. Zdjęcie profilowe
  30. Zdjęcie profilowe
  31. Zdjęcie profilowe Yeti
  32. Zdjęcie profilowe
  33. Zdjęcie profilowe
  34. Zdjęcie profilowe overek
  35. Zdjęcie profilowe Leonidas
  36. Zdjęcie profilowe domin
  37. Zdjęcie profilowe overek
    overek

    Leonidas – zauwaz, ze Vela u nas przewaznie gral "ogony" po 5-10 minut. Wiadomo ze Robina by nie wygryzl ze skladu, ale musial tez walczyc o swoje z Bendtnerem, na którego tak stawial Wenger. Ja nigdy nie twierdzilem, ze Carlos jest slaby. Co wiecej moge powiedziec, ze stawialem go wyzej niz Bendtnera. Problem polegal na tym, ze Wenger usilne stawial na tego drugiego. A jesli juz psotawil na Carlosa, to kazal mu grac na skrzydle, a jego nominalna pozycja jest srodek napadu. Cenie obu tych pilkarzy, ale oni kariery w Anglii nie zrobia i proponowalbym pozbyc sie ich póki jeszcze cos sa warci. Meksykanin nie nadaje sie do tak silowej ligi, jaka jest PL, a Dunczyk natomiast nie nadaje sie do gry w Arsenalu pod zwgledem technicznym. Jest zbyt wolny, ociezaly i z technika mu nie po drodze. Czy potrzebujemy napastnika, kóry potrzebuje 10-ciu sytuacji, zeby w koncu strzelic bramke? odpowiedz nasuwa sie sama.

  38. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    @Bergkamp10

    Dokladnie o tym mówie. Vela moze i faktycznie grywal "ogony", ale jak slusznie zauwazyles nie nadaje sie do silowej ligi angielskiej. w PD on moze byc gwiazda i strzelac gole, ale w Angli to on kariery raczej nigdy nie zrobi. Bendtner natomiast to idealnie pasuje do Stoke. W parze z Crouchem to jak Grzelak i Rasiak – cud atak :D

    @domin

    W RSSS nie gra tylko po 15-20 minut, a na 30 meczy strzelil "az" 9 goli. Jakby nie patrzec od Torresa jest lepszy ale tego jako "sukces" uznac nie mozna, prawda? Mozna powiedziec, ze gosciu jest mlody, ale ja znam z 10 pilkarzy w jego wieku którzy strzelaja po 15-20 goli.

  39. Zdjęcie profilowe
  40. Zdjęcie profilowe
  41. Zdjęcie profilowe
  42. Zdjęcie profilowe
  43. Zdjęcie profilowe domin
  44. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    @domin
    dokladnie

    http://www.transfermarkt.co.uk/en/thierr­y-henry/profil/spieler_3207.html

    Ktos tu broni jeszcze Chamakha?

    Henry -> srednio gol co 80min
    Chamakh -> srednio gol co 758min ;)

    A w samym Arsenalu Henry strzelal gola co 41min(zeby nie bylo, ze polepszam mu staty przez dodanie "slabej" MLS)

    Podolski + Henry na przyszly sezon i atak miód!

    Cos czuje, ze po tym wypozyczeniu, powaznie Henry przemysli ewentualny powrót przed którym sie tak wzbranial i mówil, "ze nie", "ze dobrze mu w USA" i bedzie szansa(o ile bedzie sie o niego Papcio staral) na trzeci jego powrót do Arsenalu.

  45. Zdjęcie profilowe Smakosz
  46. Zdjęcie profilowe
  47. Zdjęcie profilowe kuba_526
  48. Zdjęcie profilowe test321321
  49. Zdjęcie profilowe arekkks
  50. Zdjęcie profilowe Veifecesfiple
  51. Zdjęcie profilowe Gorbag
  52. Zdjęcie profilowe
  53. Zdjęcie profilowe AFC1414
  54. Zdjęcie profilowe AFC1414
  55. Zdjęcie profilowe Prz3m3k717
  56. Zdjęcie profilowe Prz3m3k717
  57. Zdjęcie profilowe Prz3m3k717
  58. Zdjęcie profilowe sixter
  59. Zdjęcie profilowe
  60. Zdjęcie profilowe master698
  61. Zdjęcie profilowe arekkks
  62. Zdjęcie profilowe Bill
  63. Zdjęcie profilowe Bill

Dodaj komentarz