Mini-derby Londynu. Arsenal vs. Fulham

Matt Aktualności 17 Komentarze

W sobote o godzinie 16:00 Arsenal podejmie na Emirates Stadium druzyne Fulham. Beda to juz kolejne derby stolicy Anglii w tym sezonie. Dla podopiecznych Arsene Wengera weekendowe spotkanie, to jednak tylko przedsmak do Wielkich Derbów Pólnocnego Londynu, które beda mialy miejsce po przerwie reprezentacyjnej, dokladnie 27 listopada.

 

Dla The Gunners beda to juz czwarte derby w tym sezonie. W Premier League wystepuje az szesc ekip, które maja swoje siedziby w Londynie. Mozna odniesc wrazenie, ze co kolejke ogladamy jakies mecze derbowe. Do klubów ze stolicy dochodza jeszcze pojedynki Manchesterów, Birmingham czy Liverpoolu. Dla porównania, kibic polskiej Ekstraklasy przez caly sezon 2012/2013 zobaczy tylko i wylacznie jedno, prawdziwe spotkanie derbowe – warszawskie.

 

Brak stabilizacji formy przy Ashburton Grove

 

Od dluzszego czasu The Gunners nie moga zlapac stalej formy. Wystepy zespolu z Londynu to prawdziwy futbolowy kalejdoskop. Droga destabilizacji zaczela sie na Carrow Road, gdzie Arsenal w kiepskim stylu pozwolil sobie ukrasc punkty ligowemu sredniakowi – Norwich City. Nie znalezli Kanonierzy pocieszenia w spotkaniu Ligi Mistrzów z Schalke, kiedy na wlasnym obiekcie przegrali 0:2. Delikatna poprawa zaszla w meczu derbowym (derby, derby, wszedzie derby!) przeciwko QPR, gdzie po ciezkim spotkaniu ostatecznie udalo sie ugrac gospodarzom trzy punkty. Fani zaczeli tracic cierpliwosc, zespól nie gral na oczekiwanym poziomie, tracil punkty, a po pilkarzach nie bylo widac zaangazowania. I nagle BUM! Jak grom z jasnego nieba spada na glowy biednych kibiców mecz z Reading. Arsenal szybko daje sobie wbic cztery gole beniaminkowi Premier League, mniej wytrwali sympatycy Kanonierów opuszczaja stadion i wracaja do domu. Budza sie nad ranem, jeszcze „dla pewnosci sprawdzaja wynik” a tam 7:5 dla ich druzyny. The Gunners pokazuja charakter, wole walki. Potrafia sie podniesc, kiedy mecz wydaje sie przegrany i to jeszcze przed tak waznym spotkaniem jakim jest mecz z Manchesterem United. Rozbudzone nadzieje kibiców szybko gasna. Znowu widzimy wyzuty z zaangazowania zespól, który latwo daje sie ograc Czerwonym Dialbom, 1:2. Potem przychodzi kolejne wyzwanie – zdobyc punkty na Veltnis Arenie z Schalke. Prawie sie udalo. Arsenal wygrywal 2:0, ale dal sie dogonic i w efekcie Londynczycy musieli zadowolic sie jednym punktem, a o awans musza walczyc do konca.

Nasza dyspozycja jest bardzo zastanawiajaca, poniewaz poczatek rozgrywek byl obiecujacy. Niestety, pózniej mielismy spadek formy, na dodatek zbieglo sie to z trudnym terminarzem. Musimy ja ustabilizowac najszybciej jak tylko sie da. – mówi Arsene Wenger. I trudno sie z nim nie zgodzic. Ligowi rywale beda z kolejki na kolejke uciekac Arsenalowi coraz bardziej, co sprawi, ze mistrzowski wyscig moze stac sie dla Kanonierów nieosiagalny.

 

Walcottowi stuknela „piecdziesiatka”

 

Mlody Anglik w ostatnim meczu przeciwko Schalke ustrzelil swojego 50. gola w barwach Arsenalu. Wszystkie dotychczasowe trafienia Theo mozecie zobaczyc w filmiku ponizej:

 

 

 

Walcott jest najskuteczniejszym pilkarzem Arsenalu w tym sezonie. W sumie, we wszystkich rozgrywkach, strzelil osiem bramek. Choc ostatnio trafil swojego rocznicowego gola, to prezentu od Arsene Wengera nie dostal. Francuz konsekwentnie sadza Anglika na lawce w meczach ligowych (ostatnio byl kontuzjowany, ale nawet gdy doszedl do siebie menedzer nie wystawil go od pierwszych minut). O sytuacji Walcotta pisze dziennikarz Daily Mirror – Martin Lipton: Wystawialbym go do skladu w kazdym meczu. Wiem, czemu nie gra i uwazam, ze to niewlasciwe. To szalenstwo, okropna decyzja, która podjal Wenger.


„Decyzja”, o której wspomina redaktor dotyczy nowego kontraktu Theo. Mówi sie, ze Anglik zwleka z podpisaniem nowej umowy. Arsenal nauczony doswiadczeniem z Van Persiem zasiadl do rozmów ze swoja gwiazda odpowiednio wczesniej. Opóznianie przez Walcotta podpisania nowego kontraktu spotkalo sie z dezaprobata Wengera, który ponoc w ramach „kary” nie daje skrzydlowemu regularnie grac. Sam menedzer oczywiscie wszystkiemu zaprzecza. Lipton wspomina i o tym: Wyglada to na ukaranie Walcotta dla przykladu – jesli bedziesz zachowywal sie w ten sposób, to wlasnie tak bedziesz traktowany. Wenger nie traktowal tak van Persiego, kiedy ten nie chcial podpisac nowego konkraktu. To kompletnie nielogiczne.


Czesc czytelników moze sobie zadac pytanie: „czemu on nie podpisze nowej umowy?”. Odpowiedzi moze byc wiele, jesli rzeczywiscie prawda jest, ze Anglik zwleka z parafowaniem swojego kontraktu. Jedna z przyczyn moze byc to, ze Theo bardzo chcialby grac na szpicy. Tam z kolei nie widzi go Wenger – no i mamy konflikt.

 

Biorac pod uwage strzelecka forme Walcotta, francuski menedzer powinien rozwazyc wystawienie Theo w meczu z Fulham od pierwszych minut. Strzelanie goli wyjatkowo ciezko przychodzi Podolskiemu i Giroud, wiec czemu nie postawic na mlodego skrzydlowego? Malo prawdopodobnym jest jednak, ze Wenger zmieni zdanie i zdecyduje sie dac szanse Theo na szpicy – Francuz po prostu nie widzi tam swojego pilkarza i praktycznie nic nie jest w stanie go przekonac do zmiany swojej decyzji.

 

Szczesny moze zagrac w sobote

 

Polak wrócil juz do pelnych treningów. Arsene Wenger nie zdecydowal sie jednak na zmiane w bramce na mecz z United i Schalke. Wojtek ma zagrac w piatek w meczu druzyny Arsenalu U-21. Francuski szkoleniowiec wyznal, ze jesli reprezentant Polski sie sprawdzi, to zostanie wlaczony do kadry na sobotni mecz.

 

Poza tym sytuacja kadrowa The Gunners wyglada nastepujaco. Przeciwko Fulham na pewno nie zagraja z powodu kontuzji Diaby, Gervinho, Gibbs, Fabianski i Rosicky. Testy sprawnosciowe, które zadecyduja o grze maja przejsc jeszcze Aaron Ramsey i Alex Oxlade-Chamberlain. Za czerwona kartke w meczu z Czerwonymi Diablami pauzowac bedzie Jack Wilshere.

 

W zespole Fulham kontuzji praktycznie nie ma. Mahamadou Diarra ma 50% szans na gre przeciwko Arsenalowi. Uraz leczy takze Simon Davies, wiec jego obecnosc przy Ashburton Grove tez nie jest pewna. Zdrowi i gotowi do gry sa na pewno najskuteczniejsi strzelcy Fulham – Dimitar Berbatov, Mladen Petric, Damien Duff i Steve Sidwell. Ten ostatni byl zreszta Kanonierem w latach 1999 – 2003. Co ciekawe zdobyl gola w obydwu meczach przeciwko Arsenalowi, jako pilkarz The Cottagers.

 

Arsenal rozegral z Fulham dopiero 50 meczów – jak na standardy ligowe nie jest to pokazna suma, dla porównania z Tottenhamem Kanonierzy rozegrali o sto meczów wiecej. Statystyka jest tutaj miazdzaca dla zespolu Martina Jola. Fulham wygralo tylko osiem ligowych pojedynków z Arsenalem, podczas gdy podopieczni Wengera zgarniali trzy punkty 33 razy. Remis odnotowywano dziewieciokrotnie. Ostatni mecz miedzy tymi zespolami zakonczyl sie rezultatem 2:1 dla Fulham.

Sobotni mecz bedzie starciem „sasiedzkim” nie tylko z powodu klubowej lokalizacji. Oba zespoly plasuja sie bowiem bardzo blisko siebie w ligowej tabeli. Kanonierzy sa na ósmej pozycji, a The Cottagers na dziewiatej. Jedni i drudzy maja tyle samo (15) punktów.

 

Przewidywany sklad Arsenalu: Mannone – Jenkinson, Koscielny, Mertesacker, Vermaelen – Arteta, Cazorla, Coquelin (Ramsey) – Walcott, Giroud, Podolski.

 

Autor: Marek Koktysz

Komentarze 17

  1. Zdjęcie profilowe Carb
  2. Zdjęcie profilowe domin
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe tomekinho
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe
  7. Zdjęcie profilowe blaxs
    blaxs

    Ja bym wcale sie nie zdziwil jakbysmy przegrali. Forma rózna. Mozemy wygrac, mozemy zremisowac, mozemy przegrac.
    ciekawe czy Theo zagra od poczatku czy znowu bedzie grzal lawe do 80′, ale tak to jest jak sprawa jego przyszlosci stoi pod znakiem zapytania i boss sie msci, choc na pewno by sie wyparl tego.

  8. Zdjęcie profilowe MattiAFC
  9. Zdjęcie profilowe
  10. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    @lukas

    Dokladnie. Ja jednak obstawiam zwyciestwo chocby z tego powodu o jakim wspomnial @domin, ale nie zdziwie sie jak to my bedziemy przegrywac 0-1 i trzeba bedzie gonic. Nie chodzi mi tu o slaba obrone, co o brak koncentracji. 20 minut bicia glowa w mur, jedna kontra Fulham -> wrzutka -> Berbatov -> gol. Czyli typowe co mamy w ostatnich meczach.
    No chyba, ze mnie chlopaki pozytywnie zaskocza i naprawde od pierwszej minuty na pelnej kur.ie to moze byc lepiej. Ale jak dalej bedzie wszystko w miejscu to naprawde nie zdziwie sie, jak trzeba bedzie gonic wynik.

    A co do Theo? Jak postanowi podpisac kontrakt i zostanie do konca kariery, to szansa na dogonienie Henry’ego jest. Zapytacie jakim cudem? A no takim, ze Henry odszedl od nas w wieku 30 lat, przez co wiecej goli(poza wypozyczeniem) nie zdobyl. A wiec kilka lat stracil na poprawienie swojego wyniku. Theo jak zostanie do konca(a juz ma 50 goli), powiedzmy np. do 36 roku zycia, to ma jeszcze 13 lat, a goli w tym czasie mozna zdobyc od ch..a. Wykonczenie oraz skutecznosc poprawil w porównaniu do poprzednich lat, a wiec jak bedzie sie tak dalej rozwijal ma szanse zostac najlepszym strzelcem Klubu. Warunek jest jeden. Podpisuje nowy kontrakt i zostaje u nas do konca kariery.

  11. Zdjęcie profilowe pipolina
  12. Zdjęcie profilowe
  13. Zdjęcie profilowe kuba_526
  14. Zdjęcie profilowe
  15. Zdjęcie profilowe
  16. Zdjęcie profilowe tomekinho
  17. Zdjęcie profilowe GregKMP

Dodaj komentarz