Do trzech razy sztuka, czyli Arsenal vs. Aston Villa

Mieszko Aktualności 20 Komentarze

W sobote o godzinie szesnastej, po dwutygodniowej przerwie pilkarze Arsenalu beda kontynuowac walke o miejsce w Lidze Mistrzów 2013/2014, podejmujac na Emirates Stadium Aston Ville. Wszystkie racjonalne zalozenia wskazuja, ze owa walka bedzie jedynym, na czym podopieczni Arsene’a Wengera musza sie skupic w tym sezonie.

 

Dwie porazki na wlasnym stadionie mocno zachwialy odbiorem Arsenalu wsród opinii publicznej. To, ze duzo wieksza krytyka spadla na zespól po odpadnieciu z Pucharu Anglii pokazuje, jak wielkie cisnienie powoduje wieloletni brak trofeów.

 

Zlosliwcy i zartownisie wspominali niedawno, ze Kanonierzy moga pasc ofiara… „klatwy B”. Dziwny to i dosyc oryginalny urok, który jednak jak najbardziej sie sprawdza. Nie dalismy rady Bradford, Blackburn i Bayernowi. Wyjatkiem potwierdzajacym regule jest zwyciestwo z Brighton. Z kolei we wspomnieniach kibiców zadra o nazwie Birmingham powinna siedziec jeszcze bardzo gleboko. Na szczescie nazwa zadnej z druzyn Premiership nie zaczyna sie od drugiej litery alfabetu.

 

Odrywajac sie od fali krytyki, skupiajac uwage tylko na lidze – wcale nie jest zle. Dwa zwyciestwa z rzedu, co prawda skromne – to mimo wszystko rezultaty pozwalajace powoli zmniejszac dystans do Tottenhamu i Chelsea.

 

Aston Villa w ostatniej kolejce przerwala fatalna passe 8 meczów bez zwyciestwa, wygrywajac z West Hamem. Postawa pilkarzy Steve’a Clarka mocno rozczarowuje. The Villans maja zaledwie punkt przewagi nad strefa spadkowa i wszystko wskazuje na to, ze do konca beda bic sie o utrzymanie. W ekipie z Birmingham na czolowa postac wyrósl Charles Benteke, który – co ciekawe – deklarowal, ze jego ulubionym klubem jest wlasnie Arsenal.

 

Sytuacja kadrowa The Gunners przedstawia sie dosyc dobrze. Niedostepni beda jedynie boczni obroncy – Kieran Gibbs i Bacary Sagna. Goscie z Birmingham nie beda mogli skorzystac z Herda, Albrightona, Gardnera i Dunne’a. Na spotkanie w Londynie ma szanse powrócic Charles N’Zogbia.

 

Obie druzyny mialy juz okacje zmierzyc swoje sily w pierwszej polowie rozgrywek. Wtedy na Villa Park padl bezbramkowy remis. W poprzedniej kampanii Kanonierzy odnosili pamietne zwyciestwa nad tym zespolem. Byl comeback (z 2:0 na 3:2) w FA Cup. Byla tez pewna wygrana. Trzy do zera, w tym przepiekna bramka Mikela Artety z rzutu wolnego.

 

Wlasnie, „trzy” to slowo klucz najblizszego spotkania. Arsenal rozegra trzecie spotkanie z rzedu na wlasnym stadionie. Paradoksalnie, The Gunners moga zaliczyc zarówno trzecia porazke z rzedu (w trzech róznych rozgrywkach) i trzecie zwyciestwo (jesli chodzi o lige). Ostatni tydzien sprawil, ze chyba nikt nie wyobraza sobie innego rezultatu jak trzy punkty. W koncu nie wypada, aby ludzie placacy za bilety najwiecej w Anglii nie mieli zapewnionych choc paru chwil radosci.

Komentarze 20

  1. Zdjęcie profilowe skowronek505
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe
  7. Zdjęcie profilowe domin
  8. Zdjęcie profilowe
  9. Zdjęcie profilowe Leonidas
  10. Zdjęcie profilowe
  11. Zdjęcie profilowe mearcecop
  12. Zdjęcie profilowe blaxs
  13. Zdjęcie profilowe pronik
  14. Zdjęcie profilowe
  15. Zdjęcie profilowe Creperdorpoto
  16. Zdjęcie profilowe
    mateusz9966

    pronik.. czyli kibice chca leczyc skutki choroby..a nie przyczyne..

    dla mnie to zahacza o zazdrosc takim jak cwelsi.. zmiana trenera nie przyniesie wielkiej fali nowych transferów, pucharów i innych tego typu rzeczy.. przyjdzie nowy trener, pewnie z jakas wizja, i co.. bedzie musial sie i tak godzic na to co wenger.. niektórym zawodnikom trzeba podziekowac.. bouldowi tez podziekujemy, mlodzi sa wolni, do objecia ich

    Ten sezon i tak jest stracony.. zreszta co nowy trener moze zrobic innego niz wenger skoro i tak do azji poleca.. czyli zgrupowanie znowu nie bedzie odbyte w pelni..

  17. Zdjęcie profilowe
  18. Zdjęcie profilowe
  19. Zdjęcie profilowe
  20. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz