Wenger: Ostra gra pomaga obcokrajowcom

Aktualności Podziel się opinią

 

Wedlug Arsène’a Wengera fizycznosc angielskiej gry nie jest dla zagranicznych zawodników przeszkoda, a nawet moze okazac sie pomocna.

 

Brutalnosc w Premier League znów znalazla sie pod lupa po ostrym zderzeniu napastnika West Hamu, Andy’ego Carrolla z bramkarzem Manchesteru United, Davidem De Gea w srodowym meczu, dzien po zremisowanym spotkaniu Arsenalu i Evertonu.

 

We wtorek na Emirates Stadium az roilo sie od ostrych zagrywek, jednak Wenger sadzi, ze fizyczna gra w angielskim futbolu ulepszyla kilka z jego zagranicznych nabytków, lacznie z Dennisem Bergkampem, Robertem Piresem i Markiem Overmarsem.

 

Nie sadze, zeby to przeszkadzalo zawodnikom. Wlasciwie wrecz przeciwnie – zagraniczni zawodnicy, którzy dopiero co przyjechali do Anglii rozwijaja sie, wlaczajac w to tez ten aspekt. Spotkalem wielu francuskich pilkarzy narzekajacych na fizycznosc gry po przyjezdzie do Anglii. Zawsze mówie im, ze to wymaga czasu, ale intensywnosc podczas meczów zrobi z nich lepszych zawodników.

 

15 lat temu bylo duzo gorzej, wtedy nawet nikt by nie mówil o starciu Carrolla i De Gea. Teraz wszystko analizuje sie w telewizji. Niektórzy pilkarze bardzo na to narzekali, a kiedy wyjechali z Anglii zatracili nasz styl gry.

 

Wystarczy spojrzec na niektórych graczy by stwierdzic, ze fizycznosc gry wcale nie powstrzymuje ich przed pokazywaniem swojego talentu. Kiedy sprowadzilem Piresa nie byl szczególnie fizycznym zawodnikiem, ale nikt nie mógl go zatrzymac, gdy zaczynal grac.

 

Overmars, Bergkamp – ich tez nikt nie mógl powstrzymac. Nie mozna mówic, ze to tylko fizycznosc czy kopanina. Po prostu kiedy jest sie bardzo zaangazowanym, to chce sie jak najbardziej napierac na przeciwnika. Ale gdy to zaangazowanie jest w nadmiarze i przeradza sie cos niebezpiecznego, to inna sprawa. Zaluje tylko tego, ze czasem przez to tracimy zawodników jak Eduardo czy Diaby, którzy placa za to wysoka cene.

 

Ostra gre od niebezpiecznej oddziela cienka linia, dlatego licza sie intencje. Jesli choc na chwile nie sledziles pilki, jak masz stwierdzic, czy ktos zrobil to celowo, czy nie? To bardzo trudne – podsumowal trener Kanonierów.

 

Dodaj komentarz