Wywiad: Wenger o grze w Japonii

Aktualności 1 Komentarz

 

Arsène Wenger odpowiedzial redakcji Arsenal.com na kilka pytan dotyczacych Japonii na kilkanascie tygodni przed letnim wyjazdem Arsenalu do tego kraju.

 

Redakcja: Chcielismy zapytac Cie o czas, jaki spedziles w Japonii. Arsenal odwiedzi ten kraj latem. Jak oceniasz ten okres, zarówno jako osoba, jak i czlowiek futbolu?

 

Arsène Wenger: – Podobalo mi sie tam, poniewaz to zupelnie inna kultura. Pracowalem z ludzmi pelnymi szacunku, którzy zawsze chcieli zapewnic mi jak najlepsze warunki pracy. To byl poczatek pewnej ery dla Japonii – profesjonalny futbol istnial tam dopiero od trzech lat. To byl bardzo wazny okres, a najwazniejsze, ze ludzie z Europy pracowali tam naprawde powaznie.

 

Musze powiedziec, ze ze wzgledu na odizolowanie od europejskiej kultury to bylo dla mnie w równym stopniu zyciowe, jak i zawodowe doswiadczenie. Czasem to powodowalo uczucie samotnosci, ale to dobry test na zamilowanie do pilki. To doswiadczenie bylo swietne takze dlatego, ze ci ludzie pragna pracowac dobrze i wciaz czujesz, ze musisz dawac z siebie wszystko, by sprostac ich oczekiwaniom.

 

Wszyscy mówia o tym, co Ty dales japonskiej pilce noznej. Ale co japonski futbol dal Tobie oraz co z tych rzeczy wykorzystales podczas pracy z Arsenalem?

 

– My w Europie nie jestesmy nawet swiadomi tego, ze mamy kulture pilki noznej, poniewaz dziadkowie i ojcowie nam o niej opowiadaja, gdy jestesmy dziecmi. Powoli adaptujemy te kulture juz od dziecinstwa, gramy na ulicach.

 

– Musialem bardzo sie postarac by wpasc na to, jak móglbym wprowadzic ich w podstawy, jak uproscic dla nich swoje poglady na pilke oraz najwazniejsze cwiczenia treningowe. Musialem myslec o tym, jak im to przekazac. Staralem sie wymyslac wlasne metody na trening, odkryc problemy, które wydawaly sie nam normalne. Dlatego to bylo bardzo ciekawe.

 

Duzo osób mówi, ze wprowadziles japonska diete do Arsenalu. To prawda?

 

– Bylem nia zainteresowany juz przed praca w Japonii. W tym kraju szybko dostrzegasz, ze jedzenie jest zdrowe – w tamtym czasie to byl naród o najwyzszej oczekiwanej dlugosci zycia na swiecie. Dosc duzo palili i tak jak my nie stronili od alkoholu – w takim razie latwo zdac sobie sprawe, jak wazna jest dieta.

 

– Wszystko opiera sie na warzywach i rybach. Zdziwila mnie jakosc jedzenia, poniewaz spodziewalem sie problemów z przyzwyczajeniem sie do nowych nawyków zywieniowych. Myslalem, ze ich dieta na tyle sie rózni od naszej, by szybko mnie znudzic. Jednak mozna tam znalezc kazdy rodzaj jedzenia najwyzszej jakosci.

 

– Zawsze sadzilem, ze zywnosc jest jak benzyna – jesli wlejesz do samochodu zla benzyne, nie bedzie pracowac tak dobrze jak z wlasciwa. W Japonii latwo dojsc do takiego wniosku.

 

Moze w tym czasie potrzebowalismy lepszej benzyny w angielskim futbolu!

 

– To zmienilo sie w Anglii, za to nalezy sie uznanie. Przez ostatnie 15 lat wlozono ogromny wysilek w to, by ludzie byli bardziej poinformowani, a dieta lepsza. W tej kwestii osiagnieto wielkie postepy i teraz mamy taki sam poziom, jak wszedzie.

 

J-League ma teraz 20 lat. Jakie trzy rzeczy najbardziej wyróznialy sie w tej lidze?

 

– Jak na taki krótki okres dzialania – poziom organizacji. Zaczalem tam pracowac w ’95 roku, lige zalozono w ’93. Taka organizacja w jedynie trzy lata – to bylo cos, co mnie zadziwilo.

 

– Po drugie, niewiarygodna chec i pragnienie trenowania ze strony japonskich zawodników. Przyjezdzajac rano juz widzialem ich na boisku, chociaz trening zaczynal sie dopiero za 1,5 godziny. Musialem chowac przed nimi pilki i mówic facetowi z obslugi, zeby im ich nie dawal, bo przez to, jak intensywnie cwiczyli na boisku, juz na poczatku treningu byli zmeczeni!

 

– Trzecia rzecz, która byla dla mnie bardzo interesujaca to brak remisów. Mozna bylo tylko wygrac i przegrac, kazda gra byla rozstrzygana rzutami karnymi po dogrywce. Nie mozna sie bylo wybronic remisem, jesli mialo sie zla forme.

 

– Jeszcze jedna rzecza jest to, ze dla promocji pilki noznej az 20 procent domowych spotkan bylo rozgrywanych na neutralnym gruncie. Choc mecz byl w twoim miescie, mógl byc rozgrywany 200 mil od niego tylko po to, by rozreklamowac zawodowy futbol i pokazac ludziom, na czym to polega.

 

Wiec poza rywalizacja i zdobywaniem trofeów, pracowales takze na rzecz pilki noznej?

 

– Tak. Przykladowo, móglbys grac z Arsenalem u siebie, ale w rzeczywistosci gralbys w Coventry. W ten sposób promowalo sie te gre.

 

Komentarze 1

  1. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz