Wenger po zwyciestwie z Wigan

Aktualności 9 Komentarze

Arsène Wenger spotkal sie z mediami po meczu z Wigan Athletic, poruszajac najwazniejsze kwestie meczu.

 

O waznym wyniku…

 

– Zaliczylismy mocny i szybki start. Dominowalismy, jednak pózniej gralismy ostrozniej i mniej napieralismy do przodu. Pozwolilismy Wigan znów byc w grze. Wynik zostal pechowo wyrównany na 1-1 – ja mysle, ze ten rzut wolny nalezal sie nam. To bylo dla nas przykre – mogliscie zauwazyc, ze gdy wyszlismy w drugiej polowie nie gralismy na tyle plynnie i pewnie, na ile chcielismy. Wojciech swietnie bronil przy 1-1. Na tamtym etapie bylismy na krawedzi utraty bramki.

 

O golu Walcotta…

 

– Nasz drugi gol byl wielkim ciosem dla Wigan, z którego juz sie pózniej nie otrzasneli. Wtedy gra zamienila sie dla nas w bezpieczne zwyciestwo wraz z trzecim i czwartym golem. Jednak to bylo wyrównane spotkanie.

 

O spadku Wigan…

 

– To smutne, ze ida w dól, bo to dobra druzyna. Graja dobra pilke, sa takze inteligentnym zespolem z niezlymi pilkarzami. Jesli zostana razem, na pewno uda im sie znów podniesc.

 

O wysilku zasluzonych graczy Arsenalu…

 

– Tak, udalo im sie i zdobyli gole. Walcott zaliczyl swietny wystep. Od poczatku byl grozny. Ale wszyscy oni zwiekszyli poziom i stworzyli dobra jakosciowo gre.

 

O odwadze…

 

– Na poczatku drugiej polowy bylismy troche zdenerwowani. Ale w tego typu meczach trzeba trzymac nerwy na wodzy i grac tak, jakby nie istnialo zadne ryzyko. Troche czasu zajelo nam pozbieranie sie po golu Wigan.

 

O graniu na wyjezdzie w finalowym meczu…

 

– Nie wiem, czy to moze byc korzystne. W kazdej grze az do konca sezonu jestesmy w pozycji, w której trzy punkty sa tym, czego chcemy. Czasem, gdy chce sie tego zbyt mocno druzyna traci nieco na kreatywnosci. Latwo to zauwazyc, bo z przewaga 3-1 bylismy bardziej niebezpieczni dla rywala i gralismy z wieksza swoboda. Ale radzenie sobie z tym to czesc bycia wysokiej klasy zawodnikiem.

 

O koniecznosci zwyciestwa z Newcastle…

 

– Wszystko moze sie zdarzyc, ale to zalezy od naszych wyników. Nawet trzecie miejsce nie jest poza naszym horyzontem, jesli wygramy ten mecz.

 

O nerwach zwiazanych z finalowym meczem…

 

– Czuje sie pewnie, poniewaz mamy doswiadczenie, dlugo juz gramy pod wielka presja i za kazdym razem znajdujemy rozwiazanie problemów, z którymi musimy sie zmagac.

 

O zmianie Artety…


– Nie jest w pelni zdrowy, naciagnal sobie miesnie w lydce, co moze byc problemem w niedziele. Ale nic jeszcze nie wiemy, trzeba poczekac co najmniej dobe. To wielka niewiadoma jesli chodzi o nastepny mecz. Jest bardzo wazny, dlatego nie zamierzam go jeszcze wykreslac. Jesli nie da rady, byc moze bedziemy musieli wystawic Wilshere’a, ale jeszcze do konca nie wiem.

 

O konsekwencji druzyny…

 

– Jakby spojrzec na ilosc zdobytych punktów w porównaniu z Manchesterem United sadze, ze od 1 stycznia mamy ich tyle samo. Ale powrót do formy zajal nam troche czasu. Wydaje mi sie, ze to w glównej mierze zasluga przegranych meczów z duzymi klubami, szczególnie u siebie. Dlatego tyle zabralo nam znalezienie odpowiedniego poziomu pewnosci siebie i równowagi, gdyz mielismy wielu nowych zawodników.

 

O znaczeniu stabilnosci…

 

– W tej chwili przygotowujemy sie takze na przyszly sezon, poniewaz to w jaki sposób sie gra i konczy kampanie determinuje mozliwosc dobrego startu w nastepnej. Stabilnosc odgrywa wielka role, jednak wieksza odegra dobre zakonczenie sezonu, które czeka nas z Newcastle w niedziele.

 

 

Komentarze 9

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe domin
  3. Zdjęcie profilowe pipolina
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe blaxs
  7. Zdjęcie profilowe Leonidas
  8. Zdjęcie profilowe blaxs
  9. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz