O krok od Ligi Mistrzów: Arsenal vs. Fenerbahce

Aktualności 16 Komentarze

Intensywny poczatek sezonu trwa. Trzy dni po ligowym zwyciestwie nad Fulham Kanonierzy zmierza sie na wlasnym boisku z tureckim Fenerbahce w rewanzowym meczu IV rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów.

 

Po pierwszym spotkaniu sytuacja Arsenalu jest idealna. Wygrywajac na Sükrü Saracoglu Stadium 3:0, The Gunners zapewnili sobie duzy komfort przed spotkaniem rewanzowym. Kazda wygrana, remis i przegrana mniej niz trzema bramkami oznacza awans Kanonierów do fazy grupowej Champions League.

 

Obawy, które pojawialy sie przed pierwszym spotkaniem w Turcji, okazaly sie calkowicie nieuzasadnione. Juz po losowaniu wielu narzekalo, ze Fenerbahce to rywal niewygodny, zwlaszcza na wlasnym stadionie, a do tego daleka podróz w srodku tygodnia. Porazka z Aston Villa na rozpoczecie nowego sezonu Premier League sprawila, ze przystepowalismy do ogladania meczu z dusza na ramieniu.

 

Kanonierzy tymczasem, jak gdyby nigdy nic, gladko ograli Fenerbahce, perfekcyjnie wykorzystujac to, ze podopiecznym Ersuna Yanala mecz sie nie kleil. The Gunners pokazali, ze przyjechali do Stambulu po swoje. Przez caly mecz kontrolowali sytuacje, choc rywale oddali kilka groznych strzalów na bramke.

 

Przed podopiecznymi Arsene’a Wengera latwiejsza czesc zadania. Kanonierzy maja w reku naprawde dobre karty. Zagraja z wysoka zaliczka i przed wlasna publicznoscia. Ponadto Fenerbahce nadal czeka na decyzje CAS o ewentualnej dyskwalifikacji.

 

Nie oznacza to jednak, ze wtorkowe spotkanie bedzie spacerkiem, a rywala mozna zlekcewazyc. Warto zwrócic uwage na Mousse Sowa, który kilkukrotnie zmusil Wojciecha Szczesnego do zaprezentowania swoich umiejetnosci. Nie mozna tez zapominac o Raulu Meirelesu. Portugalczyk w ubiegla srode nie zagral meczu zycia, jednak nadal jest bardzo wazna postacia w druzynie Ersuna Yanala.

 

Kanonierzy przystapia do wtorkowego meczu w dobrych nastrojach po pewnym zwyciestwie nad Fulham. Poza Laurentem Koscielnym w zasadzie wszyscy zawodnicy, którzy zagrali w Turcji, powinni byc do dyspozycji Arsene’a Wengera. Boss deklaruje, ze komfortowa sytuacja przed rewanzem nie oznacza, ze we wtorek da komukolwiek odpoczac, pomimo zblizajacych sie wielkimi krokami derbów pólnocnego Londynu.

 

O Lige Mistrzów Kanonierzy walczyli przez caly ubiegly sezon. Sa juz naprawde o krok o zrealizowania tego celu. Innego scenariusza niz pewny, spokojny awans Arsenalu nikt sobie nie wyobraza. Mecz juz we wtorek, 27 sierpnia, o 20.45.

Komentarze 16

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe Post
    Author
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe zajonc89
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    Kurde, moze faktycznie jest szansa na mistrza, jak twierdzono przed sezonem :D

    Chelsea zremisowalo z MU i teraz pauzuje bo z AV za trzecia kolejke juz gralo. I ma "tylko" 7pkt.
    W dodatku widac, ze Mou woli murowac niz atakowac, wiec punkty moga potracic od tej ultradefensywy.

    Teraz MU gra z Live wiec jakby tak padl remis, albo zwyciestwo MU, to któras z tych druzyn mialaby zawsze max. 7pkt.

    My gramy z Tottenhamem i jakby tak udalo sie wygrac to mamy 6pkt.

    A nie przypominam sobie kiedy ostatni raz bylismy tak blisko czolówki na samym poczatku(wtedy mielibysmy tylko 1pkt. straty do lidera).
    Nawet w zeszlym roku mimo iz terminarz wydawal sie latwy to zamiast wygrac, remisowalismy ze Stoke i Sunderlandem i juz niepotrzebne straty punktów.
    Jeszcze remis z City i porazka z Chelsea i nie minelo 10 kolejek a juz byla ogromna strata do lidera.

    Teraz jest ogromna szansa trzymania sie blisko, w dodatku City, United i Chelsea zmienily trenerów i jak widac nie graja niczego szczególnego(United to juz zupelnie polega na Robinie. Jak nie strzeli to MU nie wygra).

    Zobaczymy jak bedzie.
    Jedyna przeszkoda mysle, ze moze byc ta waska kadra. Bo umiejetnosci mamy, ale jak dojdzie okres swiateczny to wszyscy beda rekawami oddychac.
    Wiec przydaloby sie kupic solidnych(nie musza byc wybitny, byle waleczni) zmienników i to w zupelnosci powinno wystarczyc.

  7. Zdjęcie profilowe Kayamhamar
  8. Zdjęcie profilowe
    Zel

    @Leonidas: fajnie byc optymista, ale najpier wygrajmy z Tottenhamem i zróbmy wzmocnienia.
    Chwilowo ani City, ani United ani Chelsea nie graja jakiegos bardzo porywajacego futbolu (wczorajszy mecz to w ogóle byl dosc nudny), ale wszystko rozbije sie o regularnosc w zdobywaniu punktów. Chwilowo nie jestem przekonany, ze jestesmy w stanie to robic, gdy dopadna nas jakies kontuzje czy zadyszka. Ale badzmy dobrej mysli.

  9. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    @Zel

    Racja, dlatego wlasnie mówie, ze przydaloby sie zrobic jakies wzmocnienia i nie musza to byc Suarezy, Rooneye itp.
    Mysle, ze wystarczy ktos taki jak Benayoun.
    Solidny zmiennik, który zawsze dodawal jakosci zespolowi.
    Tego typu pilkarze, walczaki, z doswiadczeniem, niekoniecznie musza byc drodzy, wiec kilka takich transferów przeprowadzic mozna.
    I kadra bedzie wtedy szersza i nie trzeba sie bedzie martwic o kontuzje, bo to ze tam jeden wyleci wielkiej róznicy nie zrobi, poza tym ze sobie rezerwowy pogra.

    A druga sprawa to wlasnie na razie "gdybam" na temat przyszlej kolejki, ze JAKBY TAK udalo sie wygrac z Tottenhamem, a United zremisuje(badz wygra) z Liverpoolem(oba mecze mozliwe do wykonania), to jest szansa zblizenia sie na jeden punkt do lidera i ewentualnie w bezposrednim meczu, wyprzedzic.

    A chyba z 5 lat jak nie wiecej nie bylismy tak blisko lidera w ciagu calego sezonu.
    Nawet jak mielismy latwy terminarz, to zawsze trzeba bylo zepsuc.

  10. Zdjęcie profilowe
  11. Zdjęcie profilowe
  12. Zdjęcie profilowe
  13. Zdjęcie profilowe
    Ars1

    Leo
    Te same przemyslenia naszly mnie wczoraj po nudnym meczu na szczycie.
    Cudze chwalicie swego nie znacie…
    Wydaje mi sie ,ze patrzac na rywali mniej patrzymy na ich gre a wiecej na nazwiska w skladzie.
    Spytajcie któregokolwiek z kibiców innych klubów co mysla o Kosie,Rosie,Oxsie,Kocie,Poldim,Gipsie czy nawet Szczesnym.
    Wszyscy sie dla nich jawia jako swietni grajkowie,tylko my patrzac na te Maty,Hazardy i inne Torresy chlipiemy z zazdroscia.
    Mamy niezly sklad i wiele nam nie brakuje,wystarczy w glowach przed meczem wygrywac z silnymi i troche wzmocnic sklad i spokojnie powalczymy o majstra.
    Patrzac na sama gre wiele nie odstajemy,a nawet czesto lepiej to wyglada.
    W zeszlym sezonie nie bylo na poczatku pomyslu na gre,teraz jest inaczej a "wielcy" graja tak na prawde przecietnie przynajmniej na razie.

  14. Zdjęcie profilowe
    Zel

    Jasne, ja nie twierdze ze nie mamy niezlych zawodników, ale nie ma ich tak wiele. Chelsea dajmy na to wcale nie musi grac o wiele lepiej, ale na ataku moga wystawic Torresa, Demba Ba lub Lukaku i kazdy z nich zagra na niezlym poziomie, a oprócz tego z zawodników ofensywnych dysponuja Mata, Kevinem de Bruyne, Willianem, Schuerlle, Oscarem i Hazardem. Zgadzam sie, ze to nie tak, ze mamy jakos strasznie gorszych zawodników – ale mamy po prostu istotnie mniej naprawde dobrych zawodników.

    Alderweireld + Cabaye/Kondogbia + Flamini + jeden naprawde dobry ofensywny zawodnik (Di Maria czy Benteke chociazby) i bedzie super.
    A to nie powinny byc straszne pieniadze.
    Alderweireld to jakies 8mln euro czyli pewnie z 6-7mln funtów. Cabaye badz Kondogbie wyciagnie sie za 15mln, Flamini za darmo i zostaje jeden "powazny" kasowo transfer w granicach 25-30mln. Lacznie 45-50mln, ale wtedy sklad mamy naprawde szeroki i pewny.

  15. Zdjęcie profilowe
  16. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz