Arsene Wenger po meczu

Rylek Aktualności 6 Komentarze

Po wygranym meczu z Norwich Arsene Wenger w dobrym humorze udal sie na konferencje prasowa, gdzie odpowiadal na pytania dziennikarzy. Oto, o czym mówil.

 

O pierwszym golu

 

– To z pewnoscia byl jeden z najladniejszych goli w historii Arsenalu, gol, który mnie osobiscie ucieszyl najbardziej, poniewaz zostal zdobyty po doskonalej akcji druzynowej. Bylo tu tempo i gra kombinacyjna, jakie chcemy ogladac w kazdym spotkaniu, dlatego szkoda, ze nie zawsze tak to wyglada. Ta bramka wynikla z doskonalosci technicznej, odwaznych decyzji, szybkiej reakcji i spokoju w polu karnym rywala. Mysle, ze zdobylismy juz kilka klasowych goli w tym sezonie, ale ten jest kwintesencja wszystkiego, czego pragniesz w pilce noznej. Nie umniejszam przy tym pozostalym naszym trafieniom z tego spotkania.

 

O grze zespolu

 

– Wygralismy 4-1 przy dobrze grajacym bramkarzu przeciwników. Mialem jednak wrazenie, ze Norwich tez spisalo sie niezle, wiec to calkiem dziwne. Z pewnoscia nie moge powiedziec, ze mecz byl dla nas latwa przeprawa. Zaliczylismy gorszy moment miedzy 30. i 60. minuta, kiedy mielismy lekkie problemy z prowadzeniem gry. Jestem gotowy z pelna powaga powiedziec, ze Norwich to dobry przeciwnik.

 

O Flaminim

 

– Doznal wstrzasu mózgu i widzial podwójnie, wiec wspólnie z lekarzem zdecydowalismy, ze najlepsze dla niego bedzie zejscie z boiska. Ryzyko nie bylo nam potrzebne. Na chwile obecna nie jestem w stanie odpowiedziec wam, czy bedzie gotowy na Borussie. To bedzie zalezalo od opinii lekarza i od tego, jak grozny byl wstrzas, ale sredni czas rekonwalescencji to 5 dni.

 

O rotacji w linii pomocy

 

– Przed nami 7 meczów w ciagu 23 dni, wiec sila rzeczy bedziemy potrzebowali kazdego zawodnika. Pozwolilem sobie dzis na oszczedzenie Ramseya, poniewaz w gruncie rzeczy gral do konca w kazdym meczu tego sezonu oraz w reprezentacji. Rotacja pozwala zawodnikom zlapac niezbedny oddech zanim doznaja kontuzji, wiec bede z niej korzystac. Kazdy dostanie swoja szanse, a nie zapominajmy, ze poza skladem wciaz sa Podolski, Walcott i Chamberlain.

 

O porównaniu do ery Invincibles

 

– Jeszcze zbyt wczesnie, nawet nie bylo Bozego Narodzenia! No ale szczerze, mamy dobre nastawienie, jestesmy glodni sukcesu i jestesmy wobec siebie solidarni. Z pewnoscia dodatkowy impuls dostajemy prosto z trybun. Nie ulega watpliwosci, ze mamy w skladzie odpowiednio wysoki pierwiastek jakosci, ale to, jak daleko uda nam sie zajsc, zalezy od konsekwencji w naszych poczynaniach, zaangazowania wlozonego w kazdy mecz i komfortu. To wlasnie jest najwyzszy poziom.

 

O wierze w siebie

 

– Mamy ja i umacniamy sie w niej z kazdym wygranym meczem. Czasy, kiedy pod koniec pazdziernika patrzac na tabele widzielismy szereg zespolów przed soba, juz dawno za nami. Na chwile obecna nasza sytuacja jest dobra, ale przed nami dluga droga. Musimy skupic sie na rozwoju jako druzyna i utrzymaniu solidarnosci.

Komentarze 6

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe blaxs
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe MartiniKS

Dodaj komentarz