Wenger po meczu o przegranej i losowaniu z drugiego miejsca

Barciur Aktualności 19 Komentarze

O wyniku

W pierwszej polowie kontrolowalismy mecz w znacznym stopniu, a w drugiej odslonie Napoli bylo lepsza druzyna. Zawsze wygladali groznie i wygrali mecz 2:0 – zasluzyli na to. Gdy stracilismy Artete i przegrywalismy, zaczely sie pojawiac watpliwosci i byl to bardzo trudny moment. Udalo nam sie utrzymac przegrana 0:1 az do ostatniej minuty meczu. Pokazuje to, ze mamy w grupie trzy bardzo dobre druzyny, wszystkie koncza z 12 punktami i róznica bramek zadecydowala. Spodziewalismy sie tego w sytuacji, gdy Marsylia nie zdobyla ani jednego punktu i niestety przez to jedna druzyna musi cierpiec.

 

Trudne losowanie

– Oczywiscie, zakonczenie grupy na drugim miejscu sprawia, ze losowanie bedzie trudniejsze. W ostatnich czterech czy pieciu latach mielismy bardzo trudne losowania, wiec moze tym razem bedziemy mieli troche wiecej szczescia. Ale jesli spojrzymy na druzyny, które tam sa, wiemy, ze tak czy inaczej bedzie trudno. Z drugiej strony, zakwalifikowalismy sie po raz 14. z rzedu do fazy pucharowej, wiec moze numer 14 nam przyniesie szczescie.

 

Losowanie jako inspiracja

– Tak, ale teraz mamy troche przerwy na koncentracje na lidze. Mamy bardzo trudny mecz w sobotni poranek. Musimy zobaczyc co wyniknie z tego losowania i ocenimy to w lutym, bo bardzo wiele sie moze do tego czasu zmienic i u nas i u druzyny przeciwnej. Musimy wiec to teraz odlozyc na pózniej i skoncentrowac sie na lidze.

 

Przygotowanie do meczu

Przygotowalismy sie dobrze i bylismy skoncentrowani, ale bylismy troche rozdarci miedzy checia ataku a checia bronienia. Ciezko jest sobie z tym poradzic. W drugiej polowie uwazam, ze po prostu bylismy bardzo zmeczeni, a Napoli bylo od nas w lepszej kondycji fizycznej. Myslelismy o meczu sobotnim, wiedzielismy, ze wyjazd do Neapolu bedzie trudny. Udalo nam sie zakwalifikowac i teraz musimy dac z siebie wszystko w sobote.

 

O drugim miejscu

– To jest frustrujace, bo wiemy, ze mozna bylo zakonczyc grupe lepiej, ale dalo sie i gorzej.

Komentarze 19

  1. Zdjęcie profilowe Alfer
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
    Zel

    Niestety pewne rzeczy nalezy sobie powiedziec wprost – frajersko stracilismy pierwsze miejsce w grupie.
    Zamiast zagrac w najgorszym razie z Schalke lub Milanem, a w lepszym z Olympiakosem czy Zenitem, mamy wizje naprawde ciezkiego meczu. Atletico czy PSG to te lepsze opcje, Real, Barca lub Bayern to pozostale.

    To oczywiscie nie oznacza, ze nie mozemy ich pokonac. Mozemy. Tylko po cholere juz teraz? Czemu na wlasne zyczenie dodajemy sobie problemów. Drugi – a wiec decydujacy o awansie – mecz 1/8 finalu czeka nas albo 11/12 albo 18/19 marca. 15 gramy z Totkami, 22 z Chelsea, 29 z City (a potem na przestrzeni tygodnia potencjalny cwiercfinal LM i Everton w lidze). Naprawde to nam bylo potrzebne?!

    Rozwiejmy zludzenia – Napoli nie zagralo wybitnego meczu. Wejscie Insigne ich rozruszalo, ale przede wszystkim: to naszym nie chcialo sie grac. W ofensywie nie wybiegali na pozycje, a nawet w defensywie nasz do tej pory monolit zaczal popelniac glupie bledy.
    Jasne, mamy niedlugo mecz z City. Ale moim zdaniem to Szejki pokazaly dzien wczesniej, co w tej sytuacji nalezy zrobic. Nie: wystawic podstawe i zagrac na stojaco, tylko postawic czesciowo na zmienników, którym z jednej strony beda sie chcialo a którzy z drugiej na Etihad i tak nie zagraja calego spotkania. Od poczatku Vermaelen, Monreal, Theo, Gnabry, Bendtner. I ofensywnie.]

    Moze ten kubel zimnej wody podziala na chlopaków dobrze – daleki jestem od wyciagania dlugoterminowych wniosków, na dobry wynik z City mamy dokladnie takie same szanse jak mielismy przed meczem z Napoli. Ale po raz pierwszy od transferu Ozila (meczu z AV nie licze) uwazam, ze zagralismy naprawde frajersko. Porazka w CC z Chelsea byla wkalkulowana w koszty, z ManU przynajmniej byla walka i troche pecha, Everton zagral dobrze ale naszym nie zabraklo zaangazowania. Natomiast tu po raz pierwszy przegralismy kompletnie na wlasne zyczenie.

  4. Zdjęcie profilowe Vebber
    Vebber

    od 3 meczów jest zaciagniety reczny i podwiazane jajka…to,ze mamy dobra obrone nie znaczy,ze nasza ofensywa moze spac caly mecz pozatym nie wypada schodzic ponizej pewnego poziomu jesli reprezentuje sie taki klub jak Arsenal bo to jest wstyd.Moze Wenger mysli,ze jak teraz jestesmy na 1 miejscu to wystarczy sie ustawic na wlasnej polowie i przeczekac do konca sezonu…ta druzyna wygrywala mecze grajac ofensywnie,tworzac piekne akcje od paru spotkan nic takiego nie ma miejsca…obrona nam meczu nie wygra wiec albo grac albo stac w miejscu i srac pod siebie !

  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe
  7. Zdjęcie profilowe Vebber
  8. Zdjęcie profilowe
    Lisek92

    dokladnie…nie bylo jaj w ataku…a o bokach naszej obrony wspominac nie chce…Gibbs, dobry chlopak ale wciaz mlody i musi sie wiele nauczyc, nie wspominajac juz o Jenkinsonie…to byla totalna porazka wczoraj…wszystkie grozne akcje przeszly jego strona a akcje ofensywne? wszystkie dosrodkowania w jego wykonaniu konczyly sie na zadkach przeciwnikow ;)

  9. Zdjęcie profilowe
    Rivv

    Sluchajac tej wypowiedzi Wengera odnosze wrazenie, iz on sam kompletnie zlal ten mecz, wiec nic dziwnego, ze podobnie postapili zawodnicy.

    W ogóle wydaje mi sie, iz Wenger zdaje sobie sprawe, ze jego team nie jest jeszcze na tyle silny, by chwycic dwie najgrubsze sroki za ich tluste ogony. W tym wypadku Francuz nie bedzie robil tragedii z porazki w 1/8 finalu, a ewentualny mocny przeciwnik bedzie dla niego swietnym usprawiedliwieniem.

    Dla jednych bedzie to kompletny brak ambicji, dla drugich rozsadna analiza szans swojego zespolu i skupienie sie na bardziej realnych celach.

  10. Zdjęcie profilowe zimon
    zimon

    Wczoraj na boisku widzialem ten Arsenal co w zeszlym sezonie, 2 lata temu i jeszcze wczesniej, czyli zero konsekwencji w grze glupie straty i bledy. Wystarczyl by tylko 1 pkt. z tego meczu i nie musielibysmy walczyc z najsilniejszymi. Z naszym szczesciem trafimy na kogos z dwójki Barca, Bayern i nasza przygoda z liga mistrzów juz sie konczy w takiej sytuacji poniewaz Bayern jest silniejszy niz w zeszlym sezonie, to ze City z nimi wygralo to czysty fart. A jak wygladaja mecze z Farsa kazdy wie, pilkarze wychodza z kupa w gaciach i graja jakby chcieli a nie mogli najczesciej. Wiec w tym sezonie tak jak w poprzednich nasza przygoda z LM skonczy sie zaraz po fazie grupowej.

  11. Zdjęcie profilowe
  12. Zdjęcie profilowe
  13. Zdjęcie profilowe MartiniKS
    MartiniKS

    Skoro Wenger nie wierzy (czego nie powiedzial) w awans do 1/4 to po co w ogóle bylo wychodzic z grupy, ba po co awansowac do fazy grupowej, bo jakos tlumaczenie, ze ze wzgledu na kase nie za bardzo mnie zadowala. Nie tak dawno taka BvB potrafila awansowac do finalu i mogla wygrac nawet ten puchar. Wszystkie potegi: Real, farsa, Mu, Milan itd. odpadly wczesniej wiec skoro Niemcy mogli to czemu my nie mozemy? Do meczu z przeciwnikiem którego jeszcze nie znamy pozostalo dwa miesiace z okladem i trzeba bedzie walczyc. Olejemy Lm i Puchar Anglii a pózniej cos nie pójdzie w Premier League i co? Jak zwykle ostatnio bywa pozostanie wielkie g….:(

  14. Zdjęcie profilowe
  15. Zdjęcie profilowe M4rcek
  16. Zdjęcie profilowe
    halerst

    "Musimy zobaczyc co wyniknie z tego losowania i ocenimy to w lutym, bo bardzo wiele sie moze do tego czasu zmienic i u nas i u druzyny przeciwnej. Musimy wiec to teraz odlozyc na pózniej i skoncentrowac sie na lidze."

    Moze jest tak, ze Wenger zdaje sobie sprawe, ze jestesmy wciaz za slabi kadrowo i rzuca w tym momencie wszystkie sily na Premier League, a w styczniu sprowadzi znowu glosne nazwisko, badz juz nawet sie dogadal i wie, ze z kim nie przyszlo by zagrac, bedziemy w stanie sobie poradzic?

    A jesli tak nie jest, to ja wlasnie chcialbym zebysmy trafili moze nie na Bayern, ale na Barcelone albo Real, to wtedy moze pójdzie na zakupy…

  17. Zdjęcie profilowe blaxs
    blaxs

    Ja ogladajac mecz nie odnosilem wrazenia ze w pierwszej polowie kontrolujemy mecz w "znacznym stopniu". To Napoli dominowalo. Myslalem ze w przerwie meczu cos sie zmieni i w drugiej zagramy lepiej, ale bylo jeszcze gorzej.
    Utrzymywanie przegranej…dziwnie i smiesznie to brzmi..
    To byla najtrudniejsza grupa. W przeciwienstwie do innych grup to taki Zenit awansowal z 6. pkt.

  18. Zdjęcie profilowe M4rcek
  19. Zdjęcie profilowe
    Ars1

    Mnie zastanawia tylko dlaczego tak malo ludzi wypoczywalo skoro to miala byc tylko gra na wyjscie.
    Mysle,ze stary powiedzial im byle nie stracic a jak sie uda to cos wcisnac i tak zagrali w pierwszej polowie.
    Jak Gonzalo trafil to wszystko sie popieprzylo i tyle w temacie.

Dodaj komentarz