Konkurs! Wygraj oryginalna koszulke meczowa Arsenalu!

Matt Aktualności 100 Komentarze

Razem ze sklepem Zalando.pl mamy przyjemnosc oglosic swiateczny konkurs! Jest to dla Was niepowtarzalna okazja, by sprawic sobie badz bliskim doskonaly prezent pod choinke, bowiem do wygrania przygotowalismy dla Was koszulke meczowa Arsenalu o wartosci 279 zlotych!

 

Co musisz zrobic, by koszulka trafila w Twoje rece?

 

Wystarczy, ze w komentarzu pod tym postem zamiescisz odpowiedz na pytanie „Dlaczego kocham mój klub?”

 

Jesli w któryms z Was kryje sie dusza artysty, tym lepiej! Nie ograniczamy Was zadnymi ramami. Czy bedzie to prosty komentarz, wiersz, film, czy piosenka – nie ma znaczenia, dopóki bedzie to odpowiedzia na nasze zadanie konkursowe. Liczymy na Wasza kreatywnosc!

 

Zwyciezca w konkursie zostanie wyloniony poprzez jury skladajace sie z Redakcji gunners.com.pl oraz pracowników Zalando.pl. Na zgloszenia w konkursie czekamy do 31 grudnia wlacznie. Kazdy uczestnik naszego konkursu moze nadeslac wylacznie jedna propozycje. Do dziela!

 

Zwyciezca po zakonczeniu konkursu zostanie poproszony o podanie informacji odnosnie pozadanego rozmiaru koszulki Arsenalu oraz o przekazanie danych adresowych w celu przeslania nagrody.

 

Partnerem konkursu jest sklep internetowy Zalando, w którym poza markowymi rzeczami mozecie równiez znalezc dzial poswiecony pilkarskim fanom, w którym dostepne sa artykuly zwiazane z klubami z calego swiata.

 

Przed przystapieniem do konkursu prosimy o zapoznanie sie z regulaminem. Regulamin dostepny jest TUTAJ.

Komentarze 100

  1. Zdjęcie profilowe Z4zU
  2. Zdjęcie profilowe
    Kanonier997

    Szczerze to nigdy sie nad tym nie zastanawialem.Ale kocham Arsenal bo to klub marzen z tradycja ale i przyszloscia.Kanonierzy to zespól przez który placze,zloszcze sie i czuje sie najszczesliwszy z reszty fanów.
    Arsenal to moja milosc ,teraz i na zawsze…

  3. Zdjęcie profilowe
    bombox6

    Kocham Arsenal , poniewaz ma swój styl bycia oraz gry :) Mimo , ze przegra nie poddaje sie a jesli wygra idzie do przodu i zyskuje pewnosc siebie . Przy meczach kanonierów przezywam badzo duzo emocji , poniewaz sa nieprzewidywalni i bardzo czesto mnie zaskakuja :) Jest to tez druzyna z dobrym poczuciem humoru i sa optymistycznie nastawieni co bardzo mi sie podoba ;)

  4. Zdjęcie profilowe
    tomek94

    Odpowiedz jest prosta. Kocham Arsenal, poniewaz tutaj jest jak w rodzinie. Nie ma równych i równiejszych. Najlepszym tego przykladem jest wigilia obchodzona w Klubie. Wszyscy Kanonierzy spedzaja ja razem, bez wzgledu na to czy sa to sprzataczki pracujace w osrodku treningowym czy pilkarze. To pokazuje tylko jak wielkim i rodzinnym Klubem jest Arsenal. Rzadko tak sie zdarza w dzisiejszych czasach. Przegrywamy i wygrywamy razem. Drugim powodem jest na pewno nasza nieustepliwosc. Pomimo tego, ze czasem nie idzie, odchodza najwieksze gwiazdy to i tak bez wzgledu na wszystko potrafimy sie podniesc, czy przegrywamy 4:0 czy 5:2 to i tak dazymy do strzelenia bramki. Ostatnia i chyba najwazniejsza rzecza jest kontakt Arsenalu z kibicami.
    Sam doswiadczylem tego na wlasnej skórze, poniewaz po dosc ciezkim wypadku otrzymalem ogromne wsparcie ze strony Klubu, zyczenia oraz kilka autografów od pilkarzy. To wszystko sprawia, ze kocham ten Klub i czuje sie dumny bedac Kanonierem.

  5. Zdjęcie profilowe lukas
  6. Zdjęcie profilowe
    kamilo8955

    Kocham Arsenal poniewaz jest dla mnie czyms wiecej niz klubem.To nie klub to rodzina,kocham tych pilkarzy,kibiców jak wlasna rodzine.Kocham Arsenal równiez za to ze dostarcza mi wielu niezapomnianych emocji tych dobrych jak i zlych.Dlatego kocham Arsenal,ostatnie lata pokazaly jak moze byc ciezko w sporcie ale Arsenal pokazal ze nie trzeba sie przejmowac krytyka innych i walczyc o swoje do konca.Kocham Arsenal za wspaniala historie z której mozemy byc dumni .Jeszcze bedziemy swoim dzieciom opowiadac o wyczynach Henrego lub pieknych bramkach Piresa.Kocham Arsenal za wszystko co mi daje . <3 Nie wazne trofea,zwyciestwa jestem kanonierem i tak pozostanie.

  7. Zdjęcie profilowe
  8. Zdjęcie profilowe
    mateusz9966

    Ja pokochalem ten klub od momentu gdy zobaczylem ich mecz w telewizji rozgrywany wtedy na Highburry. Do teraz pamietam jedna z kamer która robila takie ujecia jakbym biegal w bliskiej odleglosci obok Piresa czy Ljumberga. Zakochalem sie w stylu jaki prezentowali a milosc umocnil taki pilkarz jakim byl Henry który sprawial swa lekkoscia gry ogromne wrazenia i chcialo sie grac za mlodu tak jak on.

  9. Zdjęcie profilowe
    Arsenal0000

    Kocham Arsenal za ich styl gry kocham jak maja pilke na swojej polowie i sie znia obracaja Kibicuje Arsenalowi 8 lat i Na pewno nastepne tyle bede mu kibicowal Dziekuje mojemu koledze który on mnie przekonal do kibicowania Arsenalowi . Bylem maly a on mi uswiadomil wszystko Kocham Arsenal Go Go The Gunners !! Kocham Was <3

  10. Zdjęcie profilowe
  11. Zdjęcie profilowe
    gunners98

    Kocham Arsenal, za to ze jest innym klubem niz inne. Mimo tego, ze mam dopiero 15 lat, kibicuje Arsenalowi juz od 5 lat. Jest to klub, który ma przepiekne tradycje, pilkarze sa jak rodzina zarówno miedzy soba jak i dla kibiców. Dzieki niemu ujrzalam przeznaczenie mojego zycia, ze jest to Arsenal. Kocham ogladac ich mecze, zawsze walcza do konca nigdy sie nie poddaja. Kochaja swoich kibiców a my ich ? Zawsze dumni po wygranej, wierni po porazce do konca ! COYG <3

  12. Zdjęcie profilowe
    adisokol

    Kocham Arsenal poniewaz:
    -Jest to najlepszy i najbardziej utytulowany Londynski klub.
    -Jest to Duma Londynu
    -Najpiekniej operuje pilka.
    -Wykreowal wiele znakomitych pilkarzy.
    -Pomimo malego budzetu walczy o najwyzsze cele.
    -Ma znakomity sztab szkoleniowy.
    -Ma Znakomita mlodziez
    -Ma Doskonalego trenera
    -Ma Pilkarzy, którzy zawsze walcza do konca i wierza w zwyciestwo.
    -Ma Stadion na którym przezywamy piekne chwile.
    -Ma kibiców dopingujacych z calych sil.
    -Ma najlepszego bramkarza swiata !
    -Pilkarze doskonale sie rozumieja i jest rodzinna atmosfera druzynie.
    -Nie spoczywa a laurach
    -Dazy do celu.
    -I ma bogata historie
    JEST WIELE POWÓDÓW NA MOJA MILOSC DO ARSENALU. Dziekuje, ze ten klub dziekuje Bogu ze jestem jego kibicem. Urodzilem sie w 1997 roku. Pierwszy mecz ”The Gunners”, który obejrzalem byl przegrany byl to 2006 rok w meczu z Barcelona. Od tamtego czasu kibicuje im i nigdy nie przestane bo jestem prawdziwym kanonierem. Gunner Till I Die!

  13. Zdjęcie profilowe
  14. Zdjęcie profilowe unlonlize
    unlonlize

    Kocham Arsenal, bo Jego nie da sie nie kochac.
    W tym klubie od kasy wazniejsza jest tradycja i obok tego nie da sie przejsc obojetnie.
    My nie musimy miec szejków czy innych rusków, zeby miec "gwiazdy" w zespole za grube miliony i w ten sposób "kupowac trofea".
    Arsenal swietnych pilkarzy sam tworzy pod okiem Wengera i jego wspólpracowników, a gdy chce kogos kupic to robi to za swoje ciezko zarobione pieniadze.
    Juz wole na trofea poczekac kilka lat i wygrac z wlasnie taka filozofia niz w sposób nowobogackich, którzy nakupuja pilkarzy z najwyzsze pólki i sie pózniej ciesza z pucharów. Mi takie wygrywanie by nie sprawilo radosci. Co z tego ze klub by mial duzo pucharów jak jeszcze wiecej dlugów.
    Niektórzy kibice moga sie nie zgodzic z tym co napisalem, bo moze wola nowobogacki sposób na trofea, ale kibicem Arsenalu trzeba sie urodzic byc z Nim na dobre i na zle. Kibice z dluzszym stazem pewnie sie z tym zgodza.
    Arsenal FC na zawsze w moim sercu!

  15. Zdjęcie profilowe
  16. Zdjęcie profilowe
    Stochu

    Nie mozna okreslic jakos tak precyzyjne za co kocha sie klub. W moim przypadku milosc do klubu objawia sie wielkim przezywaniem tego, co dzieje sie na boisku i poza nim. To te mile uczucie, kiedy 3 punkty zostaja lub jada do Londynu, to straszna nerwówka, gdy jeden z zawodników schodzi z kontuzja. Opisac to jest nieco trudno. To po prostu radosc z ogladania gry Kanonierów, emocjonowanie sie przed telewizorem jak tysiace na stadionie i wspieranie ludzi, którzy walcza za Arsenal. To jest milosc, a zawodnicy w imieniu Arsenalu odwdzieczaja nam sie dobrymi wynikami i gra.

  17. Zdjęcie profilowe
  18. Zdjęcie profilowe
    JozekAsnL

    Zakochalem sie w Arsenalu jeszcze jako szczeniak, w popularnym niegdys czasopismie Bravo Sport byl plakat Thierrego, który jak sie pózniej okazalo zostal moim ulubiencem. Nie bylem wtedy swiadomy jaka potega jest klub z pólnocnego Londynu, ale powtarzalem sobie, ze sa najlepsi. W zasadzie zostalem fanem z przypadku. Przygladalem sie porazkom i zwyciestwom, pamietam jak wczoraj mój placz po porazce z Barcelona w finale LM i choc nie raz z Arsenalem wiazaly sie mieszane uczucia to pozostawalem z nimi, ale nie jestem w stanie wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje, te druzyna ma w sobie cos takiego, ze chcesz ogladac ich mecze i potwierdza to statystyka ilosci fanów na calym swiecie w której AFC plasuje sie w scislej czolówce. Na dzien dzisiejszy nie ma mozliwosci abym nie znalazl w weekend czasu by obejrzec mecz i choc nie jestem na trybunach to poziom ekscytacji siega zenitu. Te 90 minut w kazda sobote czy tez niedziele to pewnego rodzaju odskocznia od rzeczywistosci i czas by cieszyc sie gra najwspanialszego klubu na swiecie. Jestem gleboko przekonany, ze jeszcze wszyscy razem jako fajni bedziemy cieszyc sie z triumfów zespolu, którego wszyscy kochamy. :D COYG

  19. Zdjęcie profilowe test321321
    test321321

    Za kazdym razem jak zasiadam aby ogladnac kolejne zmagania naszych pilkarzy zastanawiam sie czemu wlasnie Arsenal? Czemu nie jakis inny klub tylko wlasnie Arsenal?
    Nasz ukochany klub ma w sobie "to cos" czego nie da sie szczególowo sprecyzowac :
    Moze dlatego, ze zaden mecz nie jest taki sam?
    Moze dlatego, ze panuje tutaj iscie rodzinna atmosfera?
    Moze tez dlatego, ze to klub z wieloma tradycjami?
    Moze dlatego, ze oczekiwanie na trofea jest duzo ciekawsze niz zdobywanie ich co sezon?
    Moze dlatego, ze poprostu klub ten ma charakter?
    Moze tez dlatego, ze kibicujac tej druzynie znajduje sie w gronie wpanialych ludzi, którzy mimo wzlotów i upadków trwaja przy swojej druzynie na dobre i na zle…

    Kibicujac temu klubowi, po kazdej przegranej cytuje slowa : "Kto powiedzial, ze trzeba kibicowac najlepszym?". Arsenal Till I Die to slowa na stale wyryte w moim sercu, bez wzgledu na trofea i zwyciestwa.

    Pozdrawiam Goonerów i Redakcje

  20. Zdjęcie profilowe
  21. Zdjęcie profilowe
    Wopek

    Kocham Arsenal, bo to dzieki niemu zakochalem sie w pilce noznej. Za tyle wspanialych przezyc i emocji, których moglem doswiadczyc przez tyle lat. Za to, ze dzieki temu klubowi poznalem tylu wspanialych ludzi, zarówno pilkarzy jak i osoby odpowiedzialne za klub. Sometimes there is nothing better in life than being a Gunner, tak kiedys powiedzial Kevin C. i mysle, ze nie mógl tego lepiej ujac.

  22. Zdjęcie profilowe
    Olczyk193

    Dlaczego kocham swój klub ??
    – Arsenal ma wspanialych pilkarzy
    – umie wykorzystac wszystko co otrzymuje
    – ma wspanialego trenera
    – zawsze lubie patrzyc jak graja dla nas
    – umie sie uczyc z trudnych meczy
    – ma wiernych kibiców
    – moim zdaniem to jest najleprzy klub i taki pozostanie do konca :)

  23. Zdjęcie profilowe
    matizek155

    Dlaczego kocham Arsenal? Odpowiedzi jest na prawde wiele, styl gry, emocje towarzyszace przy ogladaniu meczów kanonierów. To napiecie, gdy czekam na transfery do ostatnich minut okienka. Mozna by tak bylo wymieniac bez konca, bo pomimo tego, ze niejednokrotnie pekalo mi serce, gdy do barcelony odszedl Henry a potem Fabregas, to zawsze to jakos szlo, i mimo, ze od tylu lat nic nie wygralismy, to nie zamienilbym Armaty na nic innego. Zyje tym klubem, Ciesze sie kazdym sukcesem, i potrafie przelknac kazda porazke. Kocham ten klub z calego serca i licze na wiele, wiele emocji, a moze i lez szczescia wywolanych dzieki moim ukochanym kanonierom.

  24. Zdjęcie profilowe
    agnieszka06

    Dlaczego kocham mój klub? Odpowiedzi na to pytanie nie mozna na pewno zmiescic w jednym zdaniu. Mozna tu rzucic haslem typu: ”Arsenal to nie klub, to styl zycia”. W sumie dokladnie tak sie czuje. Niecierpliwie czekam na kolejne mecze i te 90 minut, gdy przezywam, co dzieje sie na boisku jest czyms niesamowitym. Nieraz plakalam z bezsilnosci po przegranej. Bo co innego mozna zrobic? Trzeba to zaakceptowac. ”Raz jestes na dnie, raz jestes na szczycie” – mówi pewna piosenka. Kibicem sie jest, a nie bywa. Arsenal to wspanialy klub z tradycjami. Serce sie raduje, gdy jego zawodnicy tak szanuja armatke na swojej piersi. Bo milosc do Arsenalu, to jak milosc do matki. Dokladnie tak to czuje. Mozna sie wyprzec wlasnej matki? Nie. Z Arsenalem bylam, jestem i bede. Moze dziwnie to brzmi z ust dziewczyny i nie raz slysze niemile komentarze, ze jestem jakas z kosmosu. Chwilami naprawde sie strasznie irytuje, gdy slysze pytanie: ‚Dlaczego ty sie tak tym przejmujesz? To tylko jakis mecz’. Nie da sie obok czegos takiego przejsc obojetnie. Kazdy mecz jest inny, a ogladajac mecz z udzialem Arsenalu, to mozna dostac zawalu serca. Czasami zdarzaja sie tak nieoczekiwane zawroty akcji, ze usmiech sam pcha sie na twarz. Od wielu lat Arsenal pokazuje swoja klase. Nieprzerwanie od 1919r roku utrzymuje sie w najwyzszej lidze w Anglii. To chyba o czyms swiadczy. O czym? O tym, ze jest po prostu najlepszy! Bez wzgledu na wszystko zawsze bede miala armatke w sercu.

  25. Zdjęcie profilowe
    Titi14

    Jako maly chlopiec wraz z dwójka moich braci otrzymalismy po koszulce pilkarskiej ja otrzymalem koszulke Henrego a moi bracia odpowiednio Ronaldo Luis Nazario de Lima oraz van Raoula oczywiscie wraz z otrzymaniem koszulek rozpoczely sie nasze spory odnosnie tego który z wyzej wymienionych jest najlepszy, chlopaki mieli lzej bo ich wybrancy grali w jednym klubie ale ja wówczas zaczalem sie bardzo interesowac stylem gry i nie tylko Titiego ale równiez calego Arsenalu. I z kazdym kolejnym meczem, kazda sekunda coraz bardziej zakochiwalem sie w tym zespole, a przy tym kazde dotkniecie pilki przez Henryka powodowalo iz moglem zamknac usta moim braciom :) Pamietam dzien kiedy Thierry napisal porzegnalny list do kibiców o którym oczywiscie dowiedzialem sie ze strony gunners.com.pl, nie potrafilem zasnac cala noc a przy tym plakalem do bialego rana ze taka legenda nas opuszcza, myslalem ze moja milosc do Arsenalu zakonczy sie wraz z odejsciem Thierrego ale wtedy zobaczylem dopiero na czym ona naprawde polega, wówczas zrozumialem równiez ze nie ma pilkarza wazniejszego od klubu. Nie potrafilem patrzyc na Thierrego w katalonskich barwach, wygladal jak wiezien w tych paskach (do dzis bierze mnie obrzydzenie jak o tym wspominam) za kazdym razem wracalem do meczów Arsenalu. Mimo iz napsul mi on krwi cholernie przez czas który kibicuje wciaz wierze i kocham ten klub, za ta tradycje, za to ze nie opiera wszystkiego na pieniadzach, za styl gry który imponuje mi coraz bardziej z roku na rok. Wciaz licze oczywiscie na powrót mojego idola do domu aczykolwiek nie ogladam juz meczów z jego udzialem gdyz przykro mi sie robi. Kocham Arsenal i to sie nigdy nie zmieni. Uwielbiam rywalizacje na linii Arsenal- Man Utd te emocje doprowadzaja moje serce do bicia w szalenczym rytmie co mnie bardzo rajcuje. I za to uwielbiam Arsenal. Dziekuje i pozdrawiam :)

  26. Zdjęcie profilowe
    AaronRamsey

    Kibicuje Arsenalowi od 2006 roku. Dokladnie od finalu Ligi Mistrzów z FC Barcelona.Final ten niestety zostal przegrany 2-1 :( . Poplakalem sie po tym meczu. Widzac te smutne twarze Fabregasa,Henry’ego,Piresa,Lehmanna.Po tym meczu obejrzalem ich kolejny mecz.Potem znowu kolejny.Z kazdym meczem uzaleznilem sie od tej druzyny. I tak zostalo do dzis.Ta druzyna przez tyle lat dala mi tyle radosci z wygranych, duzo lez po porazkach.Jednak dalej jestem z nimi,nie patrzac na wyniki.Zadna druzyna na swiecie nie dostarcza swoim kibicom tylu emocji co Nasi kochani Kanonierzy. Mimo porazek kazdy w tym klubie walczy do konca. To sie ceni.Gdy nadchodzi dzien meczu Arsenalu to nie jest to jakis zwykly dzien. To jest futbolowe swieto.Czy to wygrana ,czy to przegrana, na zawsze wierny ARSENALOWI.Ciagle powtarzam te slowa: ‚Raz Kanonierem,Na zawsze Kanonierem’.
    W swoje osiemnaste urodziny wyjechalem do Londynu.Moim marzeniem bylo zwiedzenie wszystkiego co jest zwiazane z Arsenalem.Gdy dowiedzialem sie ze w swoje urodziny bede mogl zobaczyc Emirates Stadium bylem bardzo podekscytowany.Moje marzenie sie spelnilo. W koncu nadszedl ten szczególny dzien mojego zycia. Po raz pierwszy zobaczylem stadion najlepszej druzyna na swiecie.Emocje jakie mi towarzyszyly byly nie do opisania.

  27. Zdjęcie profilowe
    martyna99

    Dlaczego kocham mój klub??? Dobre pytanie :)
    Prawda jest taka,ze jako 10-latka bylam jedyna dziewczyna w klasie obok 12 chlopaków ,którzy na kazdej przerwie ciagle ganiali za pilka lub o niej gadali….Szalu mozna bylo dostac,zwlaszcza,ze jako dziewczyna nie wiedzialam o noznej zbyt wiele.Jeden z moich kolegów kiedys na lekcje w-f przyszedl w koszulce Fabregasa w barwach Kanonierów,zaczelam dopytywac kim jest Cesc,gdzie gra.Uslyszalam "Arsenal".Kilka dni pózniej emitowali ich mecz,tak sie wkrecilam i choc potem Hiszpan opuscil mój ukochany klub,to w miedzyczasie pokochalam wszystko co bylo z nim zwiazane.W klasie wyroslam na najwiekszego experta w dziedzinie Arsenalu :) A dlaczego kocham ten klub??? To nie jest klub,to rodzina ,która tworzy wspanialy trener,fantastyczni zawodnicy i najlepsi kibice pod sloncem :* Kanonierem sie jest,nie bywa….Kibicowanie im doswiadczy Ci tyle emocji(niekoniecznie pozytywnych),ze z czasem nie wyobrazisz sobie bez nich zycia jak rollercoaster :) ……Uzalezniaja jak najlepszy narkotyk :) Nie kibicuje Arsenalowi zbyt dlugo,jakies 4 lata,ale jestem pewna,ze nigdy nie pokocham tak zadnego innego klubu :3 Chocbys z czasem polubil inny zespól,to w Twoim sercu u tak bedzie plynela czerwona,londynska krew… Co czyni klub wyjatkowy??? Zapewne niezwykla wiez pomiedzy kibiciami,pomiedzy zawodnikami,pomiedzy trenerem ,a cala druzyna….Jestem dumna z bycia Kanonierka,choc ktos móglby mi zarzucic ,ze kibicuje druzynie bez perspektyw…Bez perspektyw??? O nie Arsenal ,jako jeden z nielicznych klubów ma wlasny styl,wlasny sposób na gre i choc czesto nie przynosi ona zamierzonych celów (tj.zwyciestw,trofeum)to mimo to druzyna jest wspaniala,ma wlasny wklad w historie futbolu na swiecie…Cos jeszcze??? A tak Arsenal to najrówniejsza druzyna na ziemi,nie ma tam wywyzszania sie,wszyscy sa tacy sami,tak samo oceniani.Moje zycie to Arsenal,ja tez tworze jego czesc.Kanonierzy ugruntowali moje spojrzenie na swiat.Sprawili,ze czuje sie lepszym czlowiekiem.Jest to takze klub dla którego nie liczy sie to jak wygladasz,skad pochodzisz,liczy sie to,ze jestes Gunnersem i swoja obecnoscia,swoim dopingiem ,motywujesz ich do walki o zwyciestwo.Jestem pewna,ze kazdy kto jest Gunnersem przyzna mi racje,ze Arsenal kocha sie za to,ze po prostu jest :)

  28. Zdjęcie profilowe
    GunnersaurusRex

    „Dlaczego kocham mój klub?”

    Kocham Arsenal jak swego brata,
    Na boisko wjezdza Nasza armata.
    Niewiarygodna sila w Nas jest,
    Tutaj liczy sie kazdy gest.
    Tradycja The Gunners to cos pieknego,
    Zaznac jej smaku pragne od malego.
    Szejki rzucaja hajsy na slawy,
    Lecz to nie u nas takie obawy.
    Nie obca Nam jest jakosc i klasa,
    Bo tutaj liczy sie wspólpraca.
    Wspólne wigilie, rozmowy, milosc,
    To Nas sie boja, prosza o litosc.
    Styl Kanonierów jest zniewalajacy,
    Piekny, skuteczny, powalajacy.
    Granie z klepy to codziennosc,
    Mozna z podziwu zapasc w bezsennosc.
    Trener Nasz to genialna postac,
    Mourinho i inni moga mu possac.
    Wenger ma swoja wizje przyszlosci,
    W której opiera sie na mlodosci.
    Kocham Arsenal za wszystkie nerwówki,
    Mecz z Newcastle i inne dreszczówki.
    Ciezko opisac te fascynacje,
    Gdzie wszystko w The Gunners wzbudza sympatie.
    Konczy sie juz mój marny wierszyk,
    Dodam wiec tekst, jak mawia klasyk.

    „Jestem kibicem Arsenalu, wiec wiem co to emocje … bijacz”
    „In Wenger we trust”

  29. Zdjęcie profilowe
  30. Zdjęcie profilowe zimon
    zimon

    Tyle osób sie wypowiedzialo to moze zrobie to i ja.
    Wszystko zaczelo sie 23.10.1999 byl to mój pierwszy i jak dotad jedyny pobyt w Anglii. Mój dobry wujek postanowil zrobic mi niespodzianke i zabral mnie na mecz Chelsea-Arsenal. Majac zaledwie 8 lat bylem oszolomiony atmosfera panujaca na stadionie, radoscia kibiców, a takze przepieknymi bramkami. Mecz ostatecznie zakonczyl sie wynikiem 3:2 dla Arsenalu. przez 2-3 lata zapomnialem o tym wszystkim aby w wieku 11 lat zapalac niesamowita miloscia do pilki a zwlaszcza wlasnie Arsenalu, bylo to zwiazane takze ze stylem gry jaki prezentowal Henry który tak bardzo uwielbialem. Pilkarze Arsenalu stanowili wtedy jak i teraz rodzine , wszyscy stali za soba murem wraz z naszym drogim Papciem Wengerem. Przyszly lata The Invincibles a milosc do Arsenalu i pilki wciaz rosla. Mimo posuchy pucharowej przez ostatnie lata nie opuscilem tego klubu. Niektórzy pytaja dlaczego? inni sie smieja. Ale odpowiedz na to pytanie jest prosta, Arsenal jest wielkim klubem z tradycjami i bogata historia, nie jest zespolem w którym w czasie gorszego okresu od razu wyrzuca sie trenera i zmienia pilkarzy jak rekawiczki. W Arsenalu jest jak w rodzinie, wygrywa sie i przegrywa razem. Arsenal ma tez wspanialych kibiców którzy nie sa sezonowcami i wciaz czekaja i wierza ze powróca wspaniale czasy The Invincibles, ale nie placza po kontach i nie ukrywaja swojego zamilowania do klubu, lecz ciesza sie z kazdego pieknego gola i raduja efektowna gra pilkarzy. Mówi sie ze serce nie sluga i to prawda, mozna zespolowi i zarzadowi wytknac wiele wad ale milosc do klubu jest tylko jedna i u mnie nazywa sie Arsenal. Wujek tamtego dnia poniósl ogromna kleske poniewaz chcial mnie przekonac do swojego ukochanego Chelsea.

  31. Zdjęcie profilowe
    t0b13

    Kocham Arsenal bo zainteresowal mnie nim Henry, król Henry. A teraz po latach bez zwyciestw i ciaglego upokarzania dalej kocham Arsenal bo jak mi sie wydaje lubie cierpiec jest cos co sprawia ze zostaje z Arsenalem, wiara ze nastapi poprawa bo jezeli sie cos kocha to sie nie ma watpliwosci jezeli idzie sie na ta miloscia !
    tylko Arsenal.

  32. Zdjęcie profilowe
    Gryzek

    Oda do Arsenalu :

    O Wengerze, iskro kolczów,
    kwiecie Brytyjskich pól,
    swiete twe popiersie
    w holu dla-aaa VIP-ów,

    Twa potega wszystko zacmi,
    odzyskamy Premier League,
    Wszyscy ludzie beda Gunnersami,
    na wyjezdzie i w domu,

    Patrz, patrz jak ucieka
    Andre i kurczaki,
    spada z ligi Moyes z Persiem
    biegnij José takze Ty,

    Radosc tryska po wygranej,
    po porazce plyna lzy,
    Wenger powie "mamy jakosc"
    i za tydzien punkty trzy,

    Mój Arsenal ukochany,
    w derbach znowu piec do dwóch,
    piwa dajcie bom spragniony,
    kiedy jakis puchar znów ?

    Wstan kibicu podnies doping,
    nie rób biblioteki tu,
    Ozil biegnie juz sie sklada,
    zaraz bedzie wielki triumf !

    :D

  33. Zdjęcie profilowe
  34. Zdjęcie profilowe SuperTramp21
  35. Zdjęcie profilowe
  36. Zdjęcie profilowe
    moherowaczapka

    Kocham ten klub, bo mój chlopiec mnie do tego zmusza
    Nie obejrzy meczu – foszy sie, narzeka – istna katusza.
    Gdy mecz z nim obejrze jest jak
    baranek
    Posluszny jest i grzeczny przez kolejny poranek.
    Klub ten pomaga mi jego kontroli,
    nie przeszkadza mu nawet w zupie zbyt wiele soli.
    I ja klub przez to pokochalam i szanuje
    I krzycze ze zlosci, gdy Giroud pudluje.
    Radosc nam sprawia kazda wygrana,
    Zadowoleni nie klócimy sie od popoludnia do rana.
    Klub ten pomógl mojemu zwiazkowi,
    wiec jak najlepiej zycze Arsene’owi Wenger’owi

  37. Zdjęcie profilowe
  38. Zdjęcie profilowe Wojtek12
  39. Zdjęcie profilowe
    skrooq

    Imie: Mateusz
    Wiek: 20
    Gunner’s Fan: 3-4 lata.

    Cala przygoda zaczela sie od telefonu wujka,który mieszka w Anglii. Dzwoni i mówi "Sluchajcie,wlasnie siedze na kolacji z Fabianskim!". Domyslacie sie,ze gdybym chcial sie pochwalic "Ta znajomoscia" uzyl bym innych nazwisk,niz Pokarconego kontuzjami Lukasza,w którego nadal wierze.
    Jako,ze od dzieciaka interesowalem sie innymi sportami,niz Pilka,to "Arsenal" znalem jedynie z tego,co sie przewijal w wiadomosciach. Znajomosc legend Arsenalu(i nie tylko) byla chyba obowiazkiem kazdego dzieciaka. W tamtych czasach,czesto grywalo sie w "Fifke" 1998/99 etc. Niestety… Jakbym palal miloscia taka jak teraz do tego klubu,to nie podkupilbym mu zadnego zawodnika…;)
    Mysle,ze przelomem w mojej ogólnej milosci do futbolu byl przepiekny mecz,z wielkimi emocjami,który ogladalem "Bo nic innego nie lecialo". Mam na mysli Live-Milan z 2005roku. OD tamtej pory…dziwna niechec do pilki noznej,przeradzala sie powoli w milosc,która zaowocowala wybraniem Arsenalu na klub "Matke":) . Wracajac do sedna,Arsenal kocham za wszystko,co pozytywne,pamietam do dzisiaj wymienianie sie spostrzezeniami,kto jest lepszy. Czy Henry,czy tez Pires. Obok takich legend trudno przejsc obojetnie. Tradycja… mysle,ze tradycja jest jedna z najwaznieszych czesci tego klubu,malo kto jej nie szanuje. Ogólny szacunek spoleczny,trudno znalezc osobe,która nie lubi Arsenalu,a jesli taka jest,to nawet nie potrafi odpowiedziec "Dlaczego". Piekny stadion,pomysl na stworzenie parku w zamian za wczesniejszy. To,ze potrafimy dojsc do wielkich rzeczy tylko i wylacznie swoja praca,szkólka mlodziezowa,"odkladaniem pieniedzy,inwestycjami. Mimo,ze prawie co roku zabieraja nam zawodników klasy swiatowej,którzy wszystko nam zawdzieczaja,potrafimy podniesc sie i jak fenix,odrodzic sie silniejszymi. Za trenera… którego zmian meczowych nie rozumiem,ale wlasnie dlatego to Papciu siedzi na lawce trenerskiej(bo wie co z czym sie je.),a nie moja skromna osoba,trenerowi mimo wszystko ufam,chociaz nie jednokrotnie kazdy z nas cos na niego "psioczyl":)
    No i mysle,ze najwazniejsze kilka rzeczy… Na pewno styl gry,zakochalem sie w nim. Nie zameczaja podaniami jak Barcelona,co robi sie po pewnym czasie nudne,a mi mimo to potrafia podawac non stop,przy tym grajac pieknie. Ostatnimi czasy podania na polu karnym,podania na przestrzeni jednego metra/dwóch. Na pewno nie ostatnia rzecza za która kocham Arsenal jest to,co zaraz napisze,aczkolwiek… Konczy mi sie powoli czas i instynkt pisarza;P. Na pewno… Kocham w pewnym stopniu Arsenal za posuche w trofeach. Dzieki temu,ze zostalem Kanonierem podczas tego,gdy nic nie moga wygrac… To nie czuje sie kibicem "sezonowym/typem który kocha klub tylko za trofea." Ciagle wierze w atmosfere,trofea i szczescie,które sprzyja lepszym,tj Nam! Kazdy z nas w zyciu staje przed wyborami… Ale jesli mam oddac nerke,za ogladanie Arsenalu,to prosze bardzo(Kto zalatwi mi mozliwosc ogladania kazdego meczu w tv,BA! Na zywo! Ten niech zglosi sie po nerke:P ). Moja milosc do tego klubu jest nieograniczona,ufam im wszystkim,kocham gesty pilkarzy,kocham tradycje,nazwe,nawet spodobal mi sie czerwony kolor przez nich!. Uwielbiam Flaminiego,Wilshare,Pera,Koscielnego,Ros­e i wielu innych za to,ze daliby sie pociac dla Arsenalu(co widac bylo po "Gescie" Ozila w City.),jesli oni ida pod skalpel-jestem z nimi!
    Nie urodzilem sie Kanonierem,musialem dorosnac do mej milosci,Dziekuje,ze jestes,dziekuje,ze moge cie ogladac,kibicowac,niszczyc krzesla po przegranych(a nerwowy nie jestem z natury:P ). Arsenal,lec po mistrza! Sytuacja do tego dorosla! Pozdrawiam kibiców,redakcje,Fanów. ONCE A GUNNER – ALWAYS A GUNNER !!

  40. Zdjęcie profilowe
    Pizel

    Kocham Arsenal za ich gre, za to ze zawsze walcza do konca, a przede wszystkim za atmosfere jaka panuje miedzy zawodnikami Arsenalu, pomagaja sobie i czasem wystarczy jeden zawodnik na boisku by podniesc reszte na duchu. Bardzo podoba mi sie ich gra. ARSENAL NA ZAWSZE!!!

  41. Zdjęcie profilowe
    TheBeast7

    Dawid, 14 lat, kibicuje Arsenalowi od 25 czerwca 2009 roku. Kocham Arsenal przede wszystkim za styl gry, swietnych zawodników i dobre wyniki, ale tez za wspaniala przeszlosc, tradycje klubowe oraz wspaniala atmosfere – zawodnicy, sztab i kibice, zachowuja sie jak bracia. Zakochalem sie w Gunners od pierwszego wejrzenia, to bylo wspaniale. Arsenal jest jak zona, mimo slabszych momentów, mimo klótni, nigdy sie jej nie opusci(a przynajmniej powinno). Once a Gunner – Always a Gunner.

  42. Zdjęcie profilowe
    Aga

    Dlaczego, za co kocham Arsenal? Hm, odpowiedz w sumie prosta:

    *Za styl gry, taki niebanalny!
    *Za trenera, który, pomimo tego, ze Francuz, nieodzownie mi sie z Anglia kojarzy.
    *Za Kibiców, którzy stanowia jedna, wielka Kanonierska rodzine.
    *Za ciagla walke do konca, nawet, jak przegrywaja 4-0.
    *Za emocje, które nie sa równe niczemu innemu. Czasem wrecz za ich nadmiar.
    *Za wiele przepieknych tradycji, które zmianie pewnie nie ulegna, przynajmniej nie tak szybko.
    *Za szacunek do Kibiców.
    *Za sztab medyczny, który uczy mnie cierpliwosci.
    *Za niespodziewane zwroty akcji, które moga przyprawic o zawal serca.
    *Za zyciowe nauki, które mozna wywnioskowac (przyklad? Jak maz, to tylko Kanonier – na pewno wie, co to lojalnosc!)
    *Za Nicklasa Bendtnera, który nieraz potrafi poprawic czlowiekowi humor, chociaz moze nie tym, czym powinien, czyli gra.
    *Za fabryke talentów.
    *Za kolektyw, bo wlasnie tym ta druzyna jest. Jedni sa bardziej techniczni, drudzy mniej, ale w tej jedenastce tworza DRUZYNE o niesamowitym "team spirit".
    *Za szacunek, którym w Klubie kazdy kazdego darzy i nawet dla Kibiców jest to widoczne na kazdym kroku.
    *W koncu za najwazniejsze – kazdy w Klubie jest równy. Niewazne, czy pilkarz przyszedl za darmo, czy za 40 milionów. Wszystkie tradycje, zasady obowiazuja kazdego. Sprawia to pózniej, ze kazdy pilkarz, który byl krócej czy dluzej w Arsenalu gdzies ta Armatke w sercu ma.

    Tego Klubu nie da sie nie kochac. Pomimo tego, ze Arsenalowi nie kibicuje najdluzej na swiecie, pomimo tego, ze mój kibicowski staz dla tej druzyny jest niewielki, to i tak wiem, ze chce z AFC zostac na zawsze. Do smierci. Nawet dluzej.

  43. Zdjęcie profilowe
  44. Zdjęcie profilowe zajonc89
    zajonc89

    Jestem Marcin, kibicuje Arsenalowi od pazdziernika 2009r. A zaczelo sie od kupna mojej pierwszej koszulki klubowej Arsenalu. Od tego czasu zaczalem interesowac sie klubem, meczami i wszystkim co jest zwiazane z Arsenalem. Kocham ten klub za wspaniale osiagniecia min. 13-krotne mistrzostwo Anglii, za swietnych zawodników, za wysoki poziom gry jaki zawsze prezentuja, a przede wszystkim kocham Arsenal za trenera Arsena Wengera który prowadzi ten wspanialy klub od 17 lat. Jest to wielki klub z pieknymi tradycjami i osiagnieciami, bede kibicowal Kanonierom do konca swiata i jeden dzien dluzej :)

  45. Zdjęcie profilowe
  46. Zdjęcie profilowe
    chickenos

    Za co kocham Arsenal??Hmmmm… Za wszystko :)
    -Piekna gra np:bramka Wilshera po klepce z Giroud
    -Za nieprzewidywalnosc
    -Pilkarze, moze nie mamy idywidualnosci jak chocby City ale tworzymy zgrany zespól
    -Trenera,który prowadzi zespól od 17 lat
    Co prawda nic nie wygrali od 8 lat,ale to sie zmieni niedlugo :) .
    Jestem dosyc mlody bo mam 17 lat i niestety nie pamietam,ale przydalby sie nam taki sezon jak 03/04 bez porazki niestety juz mamy 3 :( Nie musze wygrac tej koszulki,poniewaz juz taka posiadam:) ale 2 bym nie pogardzil bo lubie w niej chodzic i czesto ja prac musze. :D

  47. Zdjęcie profilowe
    dominqo

    Kocham Arsenal, za to jaki jest. Bez wzgledu na trofea, wyniki. Kocham ten klub, mój klub tak jak i jego pilkarzy i kibiców, bo to wszystko razem tworzy ta wspaniala organizacje. Wierze w nas i jestem z tego dumny, kazdego dnia, mimo porazek, odnajduje pozytywy i WSPIERAM ten klub. Ci zawodnicy graja dla nas, kibiców, a my niesiemy ich po zwyciestwo.
    Arsenal, till I die.

  48. Zdjęcie profilowe
    adam8tg

    Adam kibicuje Arsenalowi juz dlugo, ale tak na serio to od 2005r.
    Wczesniejsze lata to ogólne zainteresowanie pilka nozna ale juz wtedy mialem jedna koszulke AFC (Thierry Henry 14 która mam do dzis ).
    Potem przyszedl pamietny sezon 2005-2006 ( jezeli chodzi o Lige Mistrzów, ostatni mecz na Highbury ) kiedy to wraz z moja matka ogladalismy wszystkie mecze AFC w Lidze Mistrzów i jak sie dalo to w lidze i innych pucharach tez, Arsenal wtedy dotarl jak wiemy do finalu Ligi Mistrzów i rzutem na tasme zajal 4 miejsce w lidze.
    Ostatnie mecze sezonu obudzily we mnie prawdziwego fana tego klubu któremu bede juz wierny na zawsze.
    To jest tradycja i to jest moje zycie.

  49. Zdjęcie profilowe
    Hagen

    Jestem Kanonierem od 2008 roku, kibicowanie temu klubowi rozpoczelem dosyc przypadkowo a stalo sie to gdy jako maly chlopiec ogladalem ich mecz.
    Wielbie ich za oddanie do pilki,ze potrafia walczyc do ostatnich minut,ze nie poddaja sie w najgorszych sytuacjach,za pilkarzy,którzy nigdy nie zdradza swojego klubu(sa wyjatki) i beda o niego walczyc,

    ze tak wielu znakomitych pilkarzy wywodzi sie wlasnie z Arsenalu,
    za ich Bossa, choc nie przynosi on trofeów co sezon wciaz w niego wierze i kocham go za jego dyscypline oraz za ocene sytuacji,

    choc spotykam sie z róznymi upokorzeniami ze strony rówiesników jestem dumny ze moge nazwac sie Kanonierem.

    To moja opinia, i chcialbym aby bylo tak juz az do smierci COYG!!!

  50. Zdjęcie profilowe
    vivet9

    Uwielbiam Arsenal za emocje. Niesamowitym jest to, jak mozna pokochac pilke nozna. Wyliczac dni do nastepnego meczu. Czuc niecierpliwosc przed pierwszym gwizdkiem i przezywac kazda akcje na boisku. Móc podziwiac zawodników, których – ma sie wrazenie, ze zna sie od dawna. Najpiekniejsza jest jednosc pilkarzy i kibiców, gdy wspólnie cieszymy sie wygrana i znosimy porazki. My ich wspieramy, a oni dla nas zdobywaja bramki i trofea. Piekna gre, pelna pasji i emocji mozna obserwowac tylko w Arsenalu. Klub ten zawdziecza swa wyjatkowosc wlasnie poprzez nasze zjednoczenie i wiare.

  51. Zdjęcie profilowe angel
    angel

    latem 2000 roku po raz pierwszy widzialem w telewizji mecz Arsenalu, final z Galatasaray… od tamtego czasu ogladam regularnie mecze na wszystkich frontach. Klub jest wspanialy nawet przez moment nie poczulem ze trace swój czas kibicujac im. Piekny futbol, wielkie mecze, walka, emocje i radosc… to jest Arsenal.
    Pozdrawiam Angel

  52. Zdjęcie profilowe m504550
    m504550

    Krystian,w styczniu stuknie mi 22 latka heh :P
    Jestem fanem Arsenalu dlugo juz oj bardzo dlugo a mianowicie od sezonu 2000/2001 w co wielu moze nie dowierzac co mnie nie zdziwi bo to napawde dlugi okres ale jak pisalem na poczatku swoje latka mam a pilka nozna interesuje sie od dziecka,sam gram w klubie juz od 8 roku zycia :) .

    Dlaczego od sezonu 2000/2001? Otóz sezon wczesniej przybyla legenda jak sie ponziej okazalo tego kluby Thierry Henry,ktory jest moim idolem i inspiracja do dnia dzisiejzego i na pewno juz nia zostanie poprzez swoja gre i to co potrafil zrobic na boisku,od poczatku wywarl na mnie wilkie wrazenie.(w swoim klubie gram z 14 wlasnie z tego wzgledu zeby upodobnic sie chcoiaz w malym stopniu do idola bo umiejetnosci niestety takich miec chyba nie bede :P ). Koszulka z jego nazwiskiem byla moja pierwsza jaka dostalem do ktorej zaczalem przywiazywac jakas wage co mi sie nie zdarzylo majac wiele innych i tak naprawde ten moement sprawil ze od tej chwili stalem sie kibicem tego swietnego klubu bo to byla koszulka do ktorej sie bardzo przywiazalem jak do zadnej innej, za co dziekuje Bogu bo napewno maczal w tym palce heh i mamie bo to od niej dostalem koszulke z ktora nie rozstawalem sie na krok i chwalilem ze teraz Arsenal jest moim klubem. Jak zostalo powiedziane tak tez sie stalo :) .

    Dlaczego kocham Arsenal? Odpowiedzi sa proste. Kocham ten klub za emocje ktorymi tyle lat mnie obdarzal i obdarza do dnia dzisiejszego w kazdym swoim meczu gdzie ogladam regularnie na kazdych frontach czy innym wydarzeniem klubowym.Nie ma takiego meczu ktorego bym nie przezywal,gdy strzelaja bramke ciesze sie i dre jak dziecko heh bo takie emocje wywoluje we mnie ten klub. Gdy wygrywaja ciesze sie razme z nimi,smuce gdy przegrywaja,nidgy nie odwrocilem sie od tego klubu i nigdy nie odwroce,zawsze jestem z nim na dobre i zle bo Kanonierem sie jest a nie bywa :) !!!

    Kocham ten klub rowniez dzieki osobie Arsene’a Wengera bo to on jest jednym z tworcow tego wspnialego klubu,ktory jest w czolówce nasilniejszych klubow swiata i gra najladniejsza pilke na wyspach.Jego pasja przelewana na druzyne to cos wyjatkowego i wspanialego,bo potrafi z druzyna stworzyc maszyne przed ktora drza inne zespoly. Stworzyl wielu wilkeich,wspanialych zawodnikow ktorzy stali sie ikonami tego klubu ktorzy dawali nam wiele radosci.Pamietny sezon 2003/2004 -nasze ostatnie mistrzostwo,ale w jakim stylu. Jak tu nie kochac takiego klubu ktory daje takie emocje? Mam pamietke z tego wydarzenia dzieki ktorej moge wracac myslami to tego wydarzenia,do tych zawodnikow,do tej atmosfery z tego dnia,piekne chwile.

    Mimo ze od tego wydarzenia minelo sporo czasu,moja wiara nie ugasla i ciagle wierze ze ponownie bede cieszyl sie z momentu jak ukochany klub podnosi puchar dla najlepszej druzyny w Anglii,ale nawet bez tego Arsenal jest najlepszym klubem swiata,z najlepszymi ludzmi,z najlepsza otoczka,jest w nim cos magicznego czego inne kluby moga nam tylko pozazdroscic.

    Zwiazalem sie z tym klubem na dobre,nie wyobrazam sobie meczu gdzie po cichu nie szepne przed pierwszym gwizdkiem "GO GO THE GUNNERS",takie przedmeczowe przyzwyczajenie :) .Kocham ten klub Utozsamiam sie z nim,wyklocam gdy ktos nadszarpuje jego dobre imie bo taki powienien byc prawdziwy Kanonier i ciesze sie ze takowym jestem :) .

    Konczac juz jeszcze raz dziekuje Bogu ze mam ten zaszczyt byc Kanonierem i mamie bo to dzieki jej prezentowi wszedlem na odpowiednia droge i moglem poznac swojego idola i inspiracje Thierrego.

    Moze nie od urodzenia, ale na pewno po grób Arsenal Londyn to mój klub :) <3!!

    Pozdrawiam,szurka :)

  53. Zdjęcie profilowe zuraw
    zuraw

    Victoria Concordia Cersit

    Harmonia rodzi zwyciestwo
    Tam, gdzie w Londynie jest male ksiestwo
    Liczy sie szlachetnosc, honor i mestwo
    Tam, gdzie najlepiej zgrani zawodnicy-
    narodowosc i kolor skóry nie robi zadnej róznicy

    Na sercu widnieje zlota armata,
    1888 to wlasnie jej narodzin data.
    Nad nia dumnie widnieje nazwa klubu,
    to dla kibica widok ósmego swiata cudu.

    Emirates Stadium twierdza nasza-
    jej postury wrogowie sie latwo wystrasza.
    Wygrywaja na niej swe spotkania Kononierzy,
    tak wlasnie tam, niech kazdy w to uwierzy!

    Najwspanialsze kolory: bialy i czerwony,
    sa znakiem, ze nasz klub jest niezwyciezony.
    Czerwone koszulki, na nich pasek maly,
    zas spodnie bialy kolor mialy.

    Arteta wzorowym kapitanem,
    Wenger godnym nasladowania panem.
    Oni wszyscy sa moimi idolami
    i bede podazal ich sladami!

    MA MILOSCIA I CALYM ZYCIEM NIEMAL
    TYLKO ON, MÓJ KLUB – A R S E N A L !!!

  54. Zdjęcie profilowe motto_one
  55. Zdjęcie profilowe
    Bartosz90

    Milosci sie nie wybiera wiec kocham ten klub za kazdy rok,miesiac,tydzien,dzien,godzine,mi­nute sekunde. Jest dla mnie wszystkim kazdym moim wspomnieniem z dziecinstwa które zawazylo na tym ze oddalem swoje cale zycie temu wlasnie klubowi. Arsenal to jednosc a jednosc to sila tak wiec Ja kocham klub za wszystko co robi dla mnie i dla innych a wzamian Oni zostawiaja cale swoje zdrowie podczas kazdego spotkania. Milosc do tego klubu znaczy wiecej niz tylko liczenie sukcesów.

  56. Zdjęcie profilowe
  57. Zdjęcie profilowe gooner4
    gooner4

    Za co kocham Arsenal?
    Odpowiedz nie jest prosta. Sam nie wiem dlaczego kocham ten klub. Koledzy sa kibicami Realu, Barcelony, Manchesteru City, Manchesteru United, Chelsea, Borussi. A ja kocham wlasnie Arsenal. Wysmiewaja sie ze mnie, ze jestem kibicem druzyny, która moze odkurzyc z pajeczyn szafke z pucharami. Ale Arsenal jest moim zyciem, moja pasja, moim nalogiem. To juz nie rozrywka, to uzaleznienie. Jest jak tlen. Nie przezyje bez niego. Szczesny, Sagna, Mertesacker, Koscielny, Gibbs, Arteta, Ramsey, Cazorla, Walcott, Özil, Giroud i reszta kanonierów funduje mi zwyciestwa, porazki, sukcesy, triumfy, euforie, agonie. Osiem lat bez pucharów, a ja wciaz wierze. Wierze, ze zdobedzie Premier League, Lige Mistrzów, Puchar Anglii. Ta wiara trzyma mnie przy zyciu. Nadzieja daje mi sile. Kocham Arsenal, i placze przez niego. Ale nie wstydze sie lez. Mysle, ze kazdy prawdziwy kibic Arsenalu mnie zrozumie. Kazda sekunda spedzona na ogladaniu meczu, napelnia mnie energia. Niezapomniane chwile, takie jak zdobycie bramki przez Thierry’ego Henry’ego po powrocie do Arsenalu w meczu z Leeds zostana w mojej pamieci na zawsze. Najwiekszy album kanonierów jest w mojej glowie. Czasami mysle, ze jestem dziwny, ze tak oddalem sie jednej druzynie. Ale ja jestem tylko kibicem. Arsenal jest moja religia. Wenger jest moim Bogiem. Raz kanonierem – na zawsze kanonierem.

  58. Zdjęcie profilowe
  59. Zdjęcie profilowe
    szyna

    Tak czytam pare osób i ciesze sie, ze tyle osób kibicuje Arsenalowi. Wierszykami nie bede sypal, ale powiem tyle…kibicowalem Arsenalowi przez tylko i wylacznie jedna osobe, a mianowicie Bergkampowi, który swietnie gral podczas mistrzostw swiata w 94, a w 95 przeszedl do Arsenalu. A dopiero kiedy po raz pierwszy canal + zaczal transmitowac mecze, a nie pamietam czy to bylo w 95 czy 96, ale jedno jest pewne…pierwsze mistrzostwo anglii a bergkampem pamietam jak i nastepne, a przez te wszystkie lata pomimo iz czasami mialem powazne próby wiary w ten klub dalej moja wiara w niego nie opuszcza mnie i zycze kazdemu by nie byl sezonowcem w kibicowaniu, a wierzyl w ten klub pomimo porazek. To jest wlasnie dla mnie prawdziwe kibicowanie swojemu klubowi :)

  60. Zdjęcie profilowe mizinsky
    mizinsky

    Moja historia z Arsenalem jest przypadkowa jak przybycie tutaj Henry’ego. Co jak widac z czegos przypadkowego moze powstac cos dobrego :)

    Zaczelo sie to w 1999 kiedy jako 8 letni chlopak mialem komputer i pierwsza gre – fifa 98. Jako, ze to bylo moje pierwsze doswiadczenie z komputerem, i jako, ze nie mialem stycznosci z jezykiem angielskim, zaczalem grac Arsenalem. Arsenal byl pierwszy alfabetycznie w lidze angielskiej, a England bylo pierwsza alfabetycznie liga.

    Nikt w domu mnie nie nauczyl kibicowania, nikt czyms takim sie nie zajmowal, jednak sam nieswiadomie zaczalem to robic. Zaczalem sprawdzac telegazete i wyniki ligi angielskiej. Cieszylem sie gdy Arsenal wygrywal i smucilem gdy przegrywal. Jeszcze nie widzialem jak wyglada Henry ale wiedzialem, ze strzela dla nas mnóstwo bramek, i prowadzi w klasyfikacji strzelców.

    Pierwszy mecz Arsenalu, który zobaczylem w telewizji to Arsenal vs As Roma 3:1, gdzie Thierry strzelil wszystkie bramki dla nas. Troche zajelo mi czasu zanim zorientowalem sie ze Henry z telegazety to "Alri" jak mówili na niego komentatorzy.

    I tak nieprzerwanie po dzis i do konca zycia bede kibicowal armatkom. Moje przywiazanie do klubu przez cale te 14 lat roslo i smialo mozna to od kilku lat nazwac to miloscia do klubu.
    Motto Victoria Concordia Crescit jest moim mottem zyciowym i niedlugo zamierzam zalozyc nawet taki komitet wyborczy :)

    Ciezko powiedziec za co konkretnie sie kocha cos, kogos czy klub. Po prostu Arsenal to cos nieodlacznego w moim zyciu, jak dom rodzinny, od niedawna zona, rodzina. Arsenal jest jak rodzony brat, dla którego zawsze chce najlepiej.

    Mam nadzieje, ze mam jakies szanse na koszulke. Az wstyd sie przyznac mam tylko jedna sztuczna koszulke z napisem Henry, z której juz dawno wyroslem, a obecnie na taka koszulke oryginalna mnie nie stac :P

    Pozdrawiam:)

  61. Zdjęcie profilowe
    MasterRoshi

    Moja historia jest podobna jak ta mizinsky ale nie co inna.
    Mialem szesc lat i to byly moje poczatki z komputerami.Mialem tylko internet i gralem wte gry przegladarkowe.Jak to male dziecko.Ale to robilem wieczorami.Calymi dniami gralem w pilke.Nawet idac na pizze czy na zapiekanke to i tak zawsze mialem ta pilke w renkach.Mozna powiedziec ze bylem maniakiem pilki noznej.Zabardzo sie to nie zmnienilo do dzisiaj.Mniejsza.To byly wakacje czerwiec 2006 roku jak dobrze pamietam.Juz mialem isc spac wraz z kuzynem bo przyjechal do mnie na wakacje ,a tutaj przychodzi moj braciszek i cos tam robi.Pytam sie go co on robi a on mowi ,ze instaluje PES 2006.Bylem przeszczesliwy.Narescie sobie zagram w cos na tym pc w gre z prawdziwego zdarzenia!No i gralismy calymi wieczorami.Caly czas przegrywalem ,a ze bylem malym dzieckiem a moj brat to wredota i sie ze mnie nasmiewal zdarzalo mi sie byc smutnym, czasmi nawet plakac.W koncu po jakims miesiacu grania pierwszy raz go pokonalem.Zagralem wtedy pierwszy raz w pes Arsenalem.Czulem sie dumny , ze tak powiem.Od tamtego czasu zaczelem sie interesowac ta druzyna.Biegalem z pilka wykrzykujac na glos imie jakiegos pilkarza z kanonierow.Dziecinne zabawy.Potem przerodzilo sie to w ogladanie meczow.Nim zauwazylem przywiazalem sie do pilkarzy z Londynu.Kazdy na moim podworku krzyczal.Barcelona najlepsza!Real najlepszy!
    A ja zawsze wyskakiwalem ze najlepszy jest Arsenal.Czulem sie orginalnie.Coraz .. coraz bardziej zaczelem przezywac te mecze.Czasami zdarzaly sie lzy. Najlepiej ze wszystkich meczy jakie ogladalem bedzie mecz Arsenal – Barcelona wygrany 2-1.Ogladalem go z kuzynem oraz kuzynka.Jak byla 70 minuta a Barca na nas cisla juz powoli tracilismy nadzieje na zwyciestwo ale wygralismy ten mecz.Znowu bylem przeszczesliwy. Idac do sedna.Dlaczego kocham moj klub? Bo przyniosl on mi duzo szczescia jak i smutku w zyciu. Raz Kanonierem.Na zawsze Kanonierem!

  62. Zdjęcie profilowe zuraw
  63. Zdjęcie profilowe zuraw
  64. Zdjęcie profilowe
    Rumoon

    Za co kocham Arsenal?
    Gdybym mial napisac o wszystkim nie starczyloby mi klawiatury :) Dlatego wymienie kilka najwazniejszych powodów:
    1.Henry
    2.The Invincibles
    3.Arsene Wenger
    4.Styl gry
    A wszystko zaczelo sie od 26.09.2003 od meczu z Newcastle, który wygrali 3:2. To byl poczatek mojego nalogu, który trwa do dzis <3

  65. Zdjęcie profilowe panoramix
    panoramix

    Dlaczego kocham mój Klub ?
    … to tak jak z miloscia w ogóle, np do kobiety – nie kocha sie za cos, to czysty, bezwarunkowy odruch, którego nie da sie tak do konca, logicznie wyjasnic … po prostu sie kocha. Bo czymze jest milosc, dlaczego kochamy nasze kobiety ? Bo uroda, ich wyglad ? hmm, owszem,stroje Arsenalu sa bardzo estetyczne i najladniejsze na wyspach. Bo madrosc, inteligencja ? Tu za odpowiednik wystarczy jedno slowo – Wenger. Bo styl, fantazja ? Wystarczy obejrzec ich mecz – wymiana i posiadanie pilki,to czysta poezja. Bo poczucie humoru ? A chocby fotorelacje z bali charytatywnych, z pozowania do grupowych zdjec, albo pamietne foty z samolotu. Dlatego nie da sie jednoznacznie powiedziec – dlaczego … po prostu i tyle, od 16 lat juz jestesmy jak stare dobre malzenstwo i jak to w malzenstie sa lepsze i gorsze dni, tygodnie, sa humory, zlosci, fochy, usuwanie konta, pisanie – mam juz dosc … ale jednak zawsze wracam… przemysle, ochlone, poobrazam sie, a w koniec koncow jestem znowu – to wlasnie jest milosc … do klubu i wiem ,ze nigdy Go nie opuszcze, az po kres, bo wierze, ze te najlepsze dni jeszcze przed nami, jeszcze slonce bedzie swiecilo tylko dla Nas , w odcieniu czerwieni (tak jak czasami przy jego zachodzie)

  66. Zdjęcie profilowe Titi
    Titi

    kochac – znaczy byc z kims na dobre i na zle,
    kochac – to wspierac calym swoim sercem, zawsze,
    kochac – to wspólnie przezywac wazne momenty,
    kochac to takze ufac i miec wiare w druga osobe.
    Pytacie, czy kocham Arsenal.
    Mimo, ze to pytanie retoryczne chetnie na nie odpowiem.
    Moja przygoda z angielskim klubem zaczela sie, gdy na tronie Highbury zasiadl król – Król Henry. To wlasnie

    Thierry przyciagnal moja uwage i moja klubowa milosc do londynskiego Arsenalu. Tak jak on zostawial serce na

    murawie strzelajac kolejne piekne bramki z armatka na piersi tak moje wypelnialo sie czerwono-bialymi

    barwami. Z klubu odszedl Henry… jednak nie odszedlem ja, moje serce wciaz pozostalo w Londynie i bilo dla

    Kanonierów, wciaz z ogromna ekscytacja podziwialem co weekend jak nasze ‚armatki’ rozprawiaja sie z

    kolejnym przeciwnikiem. Bylem i jestem nadal z nimi bez wzgledu na sukcesy czy porazki, których równiez jest

    nie malo. Druzyna jest jak rodzina dlatego nigdy jej nie opuszczasz, bez wzgledu na wszystko trwasz przy niej.

    Raz Kanonierem, na zawsze Kanonierem !

  67. Zdjęcie profilowe Veifecesfiple
    Veifecesfiple

    Wiernosc swoim idealom. To dzieki nim druzyna posiada swoja tozsamosc, mimo ze sklad personalny zmienia sie jak w kalejdoskopie. Kibicujac Arsenalowi ciezko przywiazywac sie do poszczególnych zawodników, dlatego tak bardzo cenie obecnosc w klubie Arsene Wengera, który niezaleznie od tego jaka make dostanie, zawsze ulepi z niej pachnacy i smakowity bochen chleba.

  68. Zdjęcie profilowe
  69. Zdjęcie profilowe Ryan11
    Ryan11

    "Dlaczego kocham mój klub?"

    W samym pytaniu zawarte jest „mój klub”. A dlaczego nie moze byc on wspólny? Dlaczego nie mozemy kochac go wszyscy? W dzisiejszym swiecie, pelno jest indywidualizmu. Kazdy przekonany jest do tego, ze kocha cos najbardziej, najmocniej i nikt nie jest wstanie przewyzszyc jego uczucia. Mamy taki piekny okres – Swieta Bozego Narodzenia, gdzie wpisane jest w tradycje by spory i klótnie zniknely, a ludzie jednoczyli sie wlasnie w milosci. Ja otwarcie moge napisac i powiedziec, ze kocham „mój” klub, jakim jest Arsenal F.C. Nie wiem, czy kocham go bardziej niz ktos inny, lecz wiem, ze gdyby nie bylo tego klubu, nie móglbym sie tak czesto usmiechac i tak czesto plakac. Jestem zakochany w tym klubie od porazki z Barcelona w finale Ligi Mistrzów, i choc zawsze myli mi sie data tego wydarzenia, bowiem nie wazna jest data, a przezycie jakie mialo miejsce, wiem, ze kazdy dzien, w którym Ci wielcy zawodnicy wychodza na murawe jest dniem swietym i pelnym emocji. Kazdy mecz, to miliony rozczarowan, usmiechów i krzyków bolesci, gdy cos sie nie uda. Lecz wiem, ze te wszystkie meczowe melancholie emocjonalne nie ida na marne. Chlopaki wiedza czego chca i wyciagaja wnioski z boiska, a ja przed ekranem. Mój Wenger (mama) mówi mi bym tak sie wydzieral.:) Z pewnoscia ten prawdziwy Arsene Wenger, mówi zawodnikom, co innego, dajac im wskazówki juz od bardzo dawna i jestem przekonany, ze wielka utrata byloby zabrakniecie jego przy lawce rezerwowych. Wierze, ze zawodnicy sa bardzo zzyci z klubem, choc smiac mi sie chce, gdy o tym pisze, bo niekiedy kibic ma wieksze serce do klubu niz jego zawodnicy. Nie bede wymienial nazwisk, bo z pewnoscia ktos ma inne zdanie, ale takie sa fakty. Fakt jest taki, ze majac juz siedemnascie lat wiem, co to bycie z druzyna, która sie uwielbia i której sie kibicuje, az do ostatniej minuty doliczonego czasu. A wiec dlaczego kocham ten klub? Poniewaz wiem, ze kazdy zawodnik Arsenalu jest jak armatka w herbie. A kiedy jedenascie armatek wystrzeli przy pierwszym gwizdku sedziego, mam dreszcze i gwarantowane emocje; te pozytywne i negatywne. I dlatego Arsenal jest ma pasja, emocja i miloscia. I love Arsenal always and until the end.

  70. Zdjęcie profilowe zlatan
  71. Zdjęcie profilowe
  72. Zdjęcie profilowe Misiek_14
  73. Zdjęcie profilowe
    pisior108

    Dlaczego kocham mój klub?

    Kocham mój klub poniewaz moge zawsze oderwac sie od rzeczywistosci ,gdy jest mi zle i zajac sie informacjami które pozwalaja mi na ulge w zyciu codziennym. A tak doglebnie dlaczego kocham mój klub to nie wiem, ale wiem ze nie wazne co musialoby sie stac i tak bede go kochac chociaz sam nie wiem czemu. Jesli przegrywaja to sie denerwuje ale nigdy nie powiedzialem zlego slowa o tej druzynie i innym tez nie pozwalam. A zakochalem sie w tym klubie gdy bylem malym chlopcem i moja siostra która wyjechala do Anglii przyslala mi pierwsza koszulke Arsenalu która mam do teraz i za zadne skarby bym jej nie oddal :) Nie mam pojecia dlaczego ale gdy spytala jaki prezent chce pod choinke to odpowiedzialem ze koszulke,a ona spytala jakiego klubu Chelsea, Manchesteru United ? a ja odpowiedzialem Arsenalu nie wiadomo dlaczego. Spytala jeszcze raz Arsenalu??? tak :) i od tamtej pory kocham ten klub i mimo wszystko bede kochac do konca !!!!

    Pozdrawiam i Wesolych Swiat:)

  74. Zdjęcie profilowe
  75. Zdjęcie profilowe
  76. Zdjęcie profilowe wnw45
    wnw45

    Dlaczego kocham Arsenal ?

    Moim zdaniem nie mozna wybrac sobie ulubionej druzyny, wybrac jej dlatego, ze maja najlepsze gwiazdy w zespole, wygrywaja trofea i najwazniejsze mecze. Moim zdaniem historia z druzyna która sie kocha rozpoczyna sie juz w dziecinstwie poprzez jakis impuls, sytuacje. Moja historia byla taka, ze jeszcze jako gówniarz pamietam to jak dzis, przynajmniej wiekszosc z nas interesowala sie wielka pilka, klubami pilkarskimi i pilkarzami. Kazdy z mojego osiedla mial jakas pilkarska koszulke, czy to Raula z Realu czy Zidane jeszcze za czasów Juve. Ja pamietam to jak dzis kiedy moja mama przyjechala z pracy i przywiozla mi koszulke Arsenalu z Thierrym Henry na plecach. Nigdy nie zapomne tego uczucia kiedy ja zobaczylem. 14 na plechach, armatka z przodu. Cos pieknego. Pamietam ze tylko jako jedyny bylem posiadaczem koszulki Arsenalu i juz od tamtej pory rozpychala mnie duma ze to wlasnie ja ja mam. Jako mlody chlopak uczeszczalem na treningi w pile i zawsze kiedy mialem Henrego na plecach wyobrazalem sobie jak to jest byc czescia takiej dryzuny jaka jest Arsenal. Juz wtedy wiedzialem ze to wlasnie tej druzynie chce kibicowac. Arsenal mozna kochac tak samo jak nie ktorzy moga ich nie nawidzic, aczkolwiek trzeba przyznac ze nalezy ich szanowac za ich historie, tradycje, milosc do gry i kibocow jak i za radosc jaka czerpia z grania oraz nie podrobiony styl którym zarazaja fanów futbolu na calym swiecie. Za to wlasnie ich kocham ! za to kocham Arsenal !

  77. Zdjęcie profilowe
  78. Zdjęcie profilowe
    Ozilfan1

    Dlaczego lubie arsenal?
    Po prosutu KOCHAM TEN KLUB a o to dowód
    Mam swoj klub ukochany to arsenal doskonaly
    Mój fanatyzm jest prawdziwy jak milosc do rodziny.
    Za arsenal oddam zycie kocham go ponad zycie.
    Arsene Wenger taktyk znany to mój idol ukochany.

    Dzis arsenal mecz swoj gra wiec na stadion szybko gnam.
    Hymn juz dawno odspiewany caly stadion dopinguje gdy ozil atakuje.
    Mecz wygrany cztero zero stwietujemy , balujemy !
    Teraz czas na odpoczynek, jutro derby sa londynu.
    Trzeba gardlo przyszykowac zeby ostro dopingowac.

  79. Zdjęcie profilowe
    bicznakisedza11

    Teraz, Jutro I Na Zawsze Gunners W Moim Sercu!
    Dla mnie Arsenal jest idealem. Swietna organizacja klubu, "humanitarny" marketing, stala i niezmienna ofensywna filozofia gry w pilke(jakze piekna, oni czaruja swoja gra)
    czy to w juniorach, czy w pierwszej druzynie. Do tego sam Londyn jako miasto jest najwspanialszym i najpiekniejszym miejscem na ziemi. Wspanialy stadion, i trener bez którego nie potrafie sobie wyobrazic Arsenalu ? .
    Wychowankowie, pilkarze klasy swiatowej , budowanie zaufania na mlodych graczach po czym wyrastaja na jednych z najlepszych pilkarzy wszech czasów.
    Jak to pisalam to po raz kolejny sobie uswiadomilam jak wspanialy klub jest obiektem mojej milosci. Klub? Nie. To nie klub. To cos mistycznego.czym(kim) sie stajesz na wiecznosc, kiedy decydujesz sie oddac serce i wiare tylko jednemu klubowi jakim jest Arsenal Londyn <3 Go Gunners !!!
    „And it’s Aresnal , ArsenalFC ,We’re by fair the greatest team, The world has ever seen…”

  80. Zdjęcie profilowe
  81. Zdjęcie profilowe
    Sylu

    „Dlaczego kocham mój klub”

    Mój kochany Arsenalu
    Bede zawsze wierny Tobie
    Bo Cie kocham w kazdym calu
    Po dzien gdy sie znajde w grobie

    Za co kocham, pewnie pytasz?
    Czemu uczuc swych nie zmienie?
    O powodach wlasnie czytasz
    Zaraz kilka ich wymienie

    Raz – szkolenie, górna pólka
    Miast najlepszych wykupywac
    Woli Twa klubowa szkólka
    Zdolna mlodziez wychowywac

    Druga rzecza która sprawia
    Ze druzyna mnie zachwyca
    To brak miejsca w niej dla „pawia”
    Jest szacunek dla kibica

    Gdy katujesz sie miernota
    Naszej Polskiej kadry „graniem”
    Wlacz Arsenal zobacz co to
    Styl i zaangazowanie

    Mistrza ostatnio nie mamy?
    To zas uczy lojalnosci
    Tytul po który zmierzamy
    Wiecej sprawi nam radosci

    Twa koszulka klub rozslawia
    Niczym firme swietlny baner
    Prawda co sie u nas mawia
    „One Gunner – always the Gunner”

    Gdy Pan Farcik strzeli focha
    Chowam smutki swe I zale
    Za co Cie najbardziej kocham?
    Hm…, za bycie Arsenalem

  82. Zdjęcie profilowe
  83. Zdjęcie profilowe
    kuba526

    Arsenal kocham za wszystko, za to ze potrafi wygrywajac 4:0 zremisowac,a przegrywajac 0:4 wygrac… Za to, ze pomimo braku srodków nawiazuje walke z bogatszymi. Za to, ze nigdy nie jest nudno. Nawet za to co jest niekorzystne, a wiec tragiczny sztab medyczny, cosezonowa plage kontuzji, odejscia gwiazd, niezmienianie zawodników bedacych bardzo daleko od formy… kocham to bo wszystko to tworzy wizerunek Arsenalu, klubu któremu kibicowalem od zawsze, i któremu bede kibicowal do konca. kocham go wszystkie szalone mecze, piekne gole i genialne comebacki. COYG

  84. Zdjęcie profilowe
  85. Zdjęcie profilowe
  86. Zdjęcie profilowe
    aroSz

    Za co kocham Arsenal?

    Uwazam ze, jest to troche dziwna milosc, jednak bardzo szczera. Nie ukrywam ze, prawie wszystko co robie podporzadkowywuje "pod" mecz mojego klubu. Gdy nie idzie po mysli, jestem zly na wszystko i wszystkich.
    (Mimo to zawsze wspieram zawodników, bo wiem ze to tylko chwilowa zlosc i zaraz wszystko minie). Uwielbiam denerwowac moich kolegów (fanów United i Chelsea) kiedy Arsenal "utrze nosa" odwiecznym rywalom.
    Nie wiem co z soba zrobic, jak powstrzymac zlosc kiedy z losowych przyczyn nie moge obejrzec waznego meczu. Z kazdym meczem moje uczucie do klubu rosnie.

    Arsenal kocham przede wszystkim za pilkarskich idoli. Bez watpienia byli nimi Thierry Henry, Tony Adams, Dennis Bergkamp. Teraz natomiast moim wzorem pilkarskim, wzorem oddania i milosci do klubu jest oczywiscie nasza "dziesiatka" – Jack. Lubie czytac ciekawostki zwiazane z klubem. Na kazdym kroku klub mnie zaskakuje.
    Arsenal kocham równiez za tradycje, za zaciete pojedynki ze "Spurs", za nieustanna walke do ostatniego gwizdka, niezaleznie od wyniku. Kibice tworza wspaniala atmosfere, za co pilkarze serdecznie dziekuja. O to wlasnie w tym chodzi!

    Dzieki Arsenalowi przezywam skrajne emocje. (W szczególnosci podczas okienek transferowych). Kocham mój klub za to ze jest jedna wielka rodzina, która zawsze sie wzajemnie wspiera. (Pilkarze podczas kontuzji, czy chocby teraz slowa wsparcia dla Pata Rice’a). Podoba mi sie to ze, nikt sie nie wywyzsza, kazdy jest równy. Wspaniale sa równiez wszelakie osiagniecia i rekordy które ustanowili nasi pilkarze. (m.in. Invincibles, rok roczne kwalifikacje do Champions League). Nasz klub, jako jeden z nielicznych potrafi tworzyc gwiazdy. Kocham go wlasnie za to ze, nie potrzebuje "pseudo-dolarów" aby stworzyc cos unikatowego, cos pieknego. Klub wydaje tylko to co zarobi. Oczywiscie glównym konstruktorem tego sukcesu jest Arsène Wenger. Nie oszukujmy sie, mozna go nie lubic, czasem nie rozumiec jego decyzji, ale to wlasnie on jest ikona dzisiejszego Arsenalu. Mówisz Arsenal, myslisz Wenger. Mówisz Wenger, myslisz Arsenal :)

    I ostatnia rzecz, dla mnie chyba najwazniejsza. Arsenal "dal" mi cel do spelnienia. Moim marzeniem (jak wiekszosci z Was) jest kiedys pojechac na Emirates, na derby Londynu. Jest to dla mnie ogromna motywacja do nauki angielskiego. Na prawde dziala!

    Reasumujac, Arsenal jest wspanialym klubem, z bogata historia i wiernymi kibicami. Nie wyobrazam sobie kibicowania innej druzynie.
    (Przepraszam za bledy, wiem ze to wyglada tak bez ladu i skladu, ale naprawde sie staralem)

    peace.

  87. Zdjęcie profilowe
    piszczoH

    Czesc,
    Nazywam sie Beata. Trafilam tutaj zupelnie przypadkowo szukajac w internecie informacji o tym jak kupic bilety na mecz Arsenalu i ile mniej wiecej to kosztuje. Jak tylko zobaczylam, ze do wygrania jest koszulka mojego klubu stwierdzilam: "To przeznaczenie. Wygram koszulke, pojade na mecz i moge umierac spelniona." Mój entuzjazm pohamowala liczba nadeslanych prac, bo przy takiej ich ilosci moje szanse spadly diametralnie, ale zgodnie z dewiza "Dopóki walczysz jestes zwyciezca" postanowilam spróbowac swoich sil, w koncu to nie przypadek ze tu jestem.
    Ale do rzeczy- "Dlaczego kocham mój klub?"
    No coz moja "historia milosci" nie bedzie jakas wyjatkowa (choc dla mnie jest) podobnie jak wiekszosci uczestników konkursu (tak tak przeczytalam wszystkie dotychczasowe wypowiedzi) zaczela sie juz w dziecinstwie. Przeniesmy sie do roku 2000 (albo 2001 nie jestem pewna)-mam 9 lat, nienawidze meczów pilki noznej, nie jestem w stanie pojac jak mozna ogladac cos tak nudnego i to przez ponad 90 minut (!)- zastanawiam sie czy aby mój mlodszy brat jest normalny spedzajac pól dnia na graniu w pilke, a drugie pól na ogladaniu meczów i ich skrótów. Przez blisko rok tocze walke o pilota do telewizora, ale zawsze jestem na przegranej pozycji, bo brat ma za soba poparcie taty. W miedzyczasie Rafal (bo tak ma na imie) dostaje w prezencie od wujka „pilkarzyki”- tutaj nastepuje zwrot akcji o 360 stopni, czego do dzisiaj nie moge pojac. Nagle ni z tego, ni z owego juz wcale nie uwazam, ze mecze sa czyms nudnym, wrecz przeciwnie ogladam je z przyjemnoscia, co wiecej sama zaczynam grac. Ehh pamietam jak w 3 klasie podstawówki jako jedyna dziewczyna wzielam udzial w miedzyklasowych zawodach pilki noznej- O Boze, czulam sie tak straaasznie dumna jakbym dostala powolanie do kadry narodowej (swoja droga zajelismy 2 miejsce choc bylismy najmlodsi ;p). Gdy mialam okolo 11 lat pierwszy raz przeczytalam w gazecie o niejakim Henry’m – który do dzis jest „ Moim Henkiem”, idolem, wzorem. Nieco pózniej ten sam zawodnik zdobyl zlotego buta, a klub w którym gral tytul mistrza Anglii- nie jestem z tego dumna, bo zachowalam sie jak typowy sezonowiec, ale to wlasnie wtedy pokochalam Arsenal. Byla to milosc niedojrzala i nie moge powiedziec, ze bezinteresowna bo oczekiwalam wtedy od mojego klubu samych zwyciestw, a porazki budzily we mnie ogromne rozgoryczenie. Jednak wraz z uplywem lat dojrzewalam nie tylko ja, ale równiez moja milosc do Kanonierów. Pokochalam ich nie tylko za zwyciestwa, ale docenilam cos wobec czego nie da sie przejsc obojetnie- tradycje i filozofie klubu. Jestem dumna, ze pilkarze sa "tworzeni od podstaw", a nie kupowani za grube miliony jako "gotowy produkt" do strzelania bramek. Dzis majac 22 lata smialo moge powiedziec, ze to nie tylko mój klub- to znacznie wiecej, moja rodzina. Czesto sie na nia zloszcze, czesto przez nia placze, ale jedno wiem na pewno bez niej bylabym niekompletna, nie bylabym soba i za to najbardziej ja kocham!

    Ps Trzymajcie mocno kciuki za to by udalo mi sie nazbierac pieniadze na wyjazd :)

  88. Zdjęcie profilowe
    Ars1

    Kocham Arsenal bardziej niz zone
    Gdy mecz ogladam to w srodku plone.
    Moze nie wszyscy w to uwierzycie
    Ale Arsenal zmienil me zycie.

    Od soboty do srody,od srody do niedzieli
    Tak wlasnie tydzien dla mnie sie dzieli.
    Choc kibicuje dopiero piec lat
    Arsenal zmienil mój caly swiat.

    Praca,sklep,auto,czy porodówka
    Jak leci meczyk to zadna wymówka.
    Gdy jest impreza i kumpel prosi
    To tylko Gunner laptopa wnosi.

    Troche to glupie lecz kazdy wybacza
    Gdy chlop z laptopem pod pacha wkracza.
    Bo wszyscy wiedza jak kocham ten klub
    I jest to milosc zawzieta po grób.

    Mam w sumie wiosen ponad trzydziesci
    A mojej zonie sie w glowie nie miesci
    Jak mozna w tym wieku,biegac i krzyczec
    Gdy wpadnie bramka jak zwierze ryczec.

    Mój maly synek tez kibicuje
    Nazwiska grajków juz recytuje.
    Z czerwonym herbem ubranka nosi
    Gdy gdzies wychodzi sam o nie prosi.

    Arsenal gra pilke najlepsza w lidze
    Nawet gdy przegra to sie nie wstydze.
    Zawsze do przodu,piekne dogrania
    Przeciwnik nie ma nic do gadania.

    Doceniam i bronie zawsze Wengera
    Bo mysle,ze dobra droge obiera.
    Stadion skonczony,dlugi splacamy
    I powolutku na szczyt wracamy.

    Wenger talenty wciaz wyszukuje
    Znajduje diamenty i je szlifuje.
    Szkoda,ze kasa nam lige psuje
    A szejk i Roman diamenty skupuje.

    Nasza druzyna jest zdolna i mloda
    Czeka nas wszystkich wspaniala przygoda.
    Jesli nie w tym, to w kolejnym sezonie
    Ogien zwyciestwa na dobre zaplonie.

    Przy takich graczach kolejne ruchy
    Na pewno przyniosa koniec posuchy.
    Nasza gra cieszy,bo cieszyc musi
    Na dobre szczescie na Emirates wróci.

    Pilkarze Wengera sa dobrzy technicznie
    A gdy sa w formie graja wrecz slicznie.
    Kazdy z osobna cos proponuje
    Dlatego Arsenal pod bramka bryluje.

    Walcott jest szybki i ladnie strzela
    Wymiata czesto nasza gazela.
    Poldi ma kopa,szybkosc ,drybluje
    A gdy potrzeba tez bramke wladuje.

    Ox swietny drybler,tez niezle cisnie
    Wkrótce na dobre nam gwiazda zablysnie.
    Gnabry mlodziutki,swietny przeglad pola
    Choc staz króciutki juz strzelil gola.

    Giroud jest silny w powietrzu wymiata
    Dobre meczyki gorszymi przeplata.
    Bendi samuraj czasem cos ustrzeli
    Nie tylko glupota nas rozweseli.

    Ozil dziesiatka najlepsza na swiecie
    Jak podac potrafi juz wszyscy wiecie.
    Ramsey ruleta potrafi zablysnac,
    W trudnym momencie brameczke wcisnac.

    Santi kurdupel nasz dynamiczny
    Jak dobrze przymierzy gol bedzie sliczny
    Rosa choc stary to czasem tak kreci
    Ze przeciwnika szybko zniecheci.

    Mikel czysciciel, podaniami kusi
    Gdy strzela karnego bramkarz polec musi.
    Flam jest jak dynamit,walczy i pracuje
    Swoja prace w polu swietnie wykonuje.

    Kosa dobrze czysci,wslizgi niezle robi
    Jak cos juz spierniczy to glówka nadrobi.
    Verma nasz kapitan,twardy i waleczny
    Strzal ma bardzo mocny,a wslizg wrecz bajeczny.

    Per wysoki badyl,co gre swietnie czyta
    Jak wyciaga noge ,w karnym zawsze zgrzyta.
    Gips jest dynamiczny,dobrze tez centruje
    Czasem nas zaskoczy gdy siate rozpruje.

    Bac obronca swietny,potrafi tez wrzucic
    Gdy jest kontratak umie szybko wrócic.
    Diaby choc jest ranny gdy jest na murawie
    Jak zaczyna krecic to wir jest na trawie.

    Nacho ma potencjal,szybki chlop i zwrotny
    A gdy trzeba bronic bywa tez obrotny.
    Ryo choc mlodziutki,szybki i drybluje
    Mocny ciag na bramke dobrze mu rokuje.

    Wojtas dobrze broni ,refleks ma wspanialy
    Czesto gra na zero,fan nasz zagorzaly.
    Sanogo na razie nie pokazal wiele
    Widac,ze potencjal mieszka w jego ciele.

    Tak mniej wiecej kadra nasza sie rysuje
    A woli zwyciestwa nikt jej nie ujmuje.
    Chlopcy graja z pasja,tworzac piekne mecze
    Milosci do klubu nigdy nie zaprzecze.

    Gdy przychodzisz w nielad,ciezko jest uwierzyc
    Czesto trzeba sily z hejterami mierzyc.
    Wierze w ten klub mocno,a kazda wygrana
    Jest jak dla rannego wyleczona rana.

    Podsumuje krótko,kochac znaczy wierzyc
    i niewazne bedzie z czym przyjdzie sie mierzyc…

  89. Zdjęcie profilowe
    immortallive

    Dlaczego kocham mój klub? Cóz… Nie odpowiem wam szczerze i nikt nie odpowie. A wiecie dlaczego? Dlatego, ze odpowiedzi na to pytanie nie da sie wyrazic slowami, trzeba by bylo zajrzec do mojego serca, gdyz tam jest odpowiedz ;)

  90. Zdjęcie profilowe
    demi660

    Kocham Arsenal za niepowtarzalna gre, za momenty pieknych spotkan oraz, za gorzkie lecz honorowe porazki, po prostu zyje tym klubem.
    Do trzeciej klasy Szkoly Podstawowej w ogóle nie interesowalam sie pilka nozna, az do pewnego momentu kiedy mój brat ogladal mecze Arsenalu w Lidze Mistrzów, a ja razem z nim. Zaczelam mi sie podobac ich taktyka i gra, a w pózniejszym czasie czytalam o nich artykuly oraz sledzilam kazdy wynik. Jednym slowem to przez brata, to on zaszczepil milosc do Kanonierów. Teraz chodze do klasy szóstej Szkoly Podstawowej. Mysle o nim caly czas, sledze wszystko co jest zwiazane z nim.
    Jestem dumna z tego, ze kibicuje temu cudownemu klubowi. Marze o wyjezdzie kiedys do Anglii na mecz Kanonierów , mam nadzieje, ze kiedys to sie spelni.
    ARSENAL FOREVER

  91. Zdjęcie profilowe PauL
  92. Zdjęcie profilowe
  93. Zdjęcie profilowe
    laska1492

    Dlaczego ? hmm w mlodym wieku zawsze podziwialem Henrego do dzis jest dla mnie wielki od wtedy co przyszedl do klubu ogladalem kazdy mecz Arsenalu i tak juz zostalo, gdy odchodzil do Barcelony milosc zostala dalej w Londynie :) teraz podziwiam Arsena Wengera bo jest dla mnie jak drugi ojciec ( chodz go w zyciu nie widzialem ) caly Arsenal jest dla mnie jak rodzina . Nawet jak nie wygrywalismy pucharow zawsze fajnie sie nas ogladalo , fajna pilka nie zawsze szla z pucharami :) w nagrode prosze puchar i koszuleczke :D AA i moje Najwieksze marzenie to jechac na mecz Arsenalu nie wazne z kim by grali nawet mecz pucharowy . Chcial bym tam bys i czuc dreszcze na Ciele :) dodam ze nigdy nic nie wygralem moze akurat to moj szczesliwy los :D pozdrawiam

  94. Zdjęcie profilowe
  95. Zdjęcie profilowe
  96. Zdjęcie profilowe
  97. Zdjęcie profilowe
  98. Zdjęcie profilowe
    vomen194

    Dlaczego kocham Arsenal? Bo tak. Ponad zycie . Gdy bylem maly i uwielbialem pilke to wiedzialem tylko ze pilka jest super,ale nie mialem wlasnego klubu, ktoremu kibicowalem az do momentu ,kiedy zobaczylem mecz Arsenalu. Piekna angielska pilka, Arsenal i oczywiscie Thierry Henry. To bylo to . Nic innego mnie nie przekonalo. W tym momencie wiedzialem ,ze to jest moj klub i pilkarz od ktorego moglem uczyc sie wszystkiego. Arsenal choc mial mega wybitnego pilkarza to nie gral tylko on. Byli druzyna, jednoscia. Nie zaleznie czy Arsenal wygrywa, przegrywa czy remisuje. Emocje sa do samego konca. Zawsze tak bylo. Gdy stana do walki z faworytem i przegraja u sb to potrafia pojechac na mecz wyjazdowy i pokazac ,ze to nie jest szkolna pilka . To jest cos co bedzie w sercach do konca dni . Najlepsze co moze byc. To przez Arsenal wyrywam ostatni wlos z glowy ale i przez Arsenal skacze najwyzej , gdy strzela bramke, gdy cos zdobeda. Nie liczy sie to ,ze dlugo nie zdobyli zadnego trofeum. Liczy sie to ze jestem " gunner". To nie jest cos takiego,ze jak pojdzie slabo to uciekne od tego. Wybiore inny klub. Zawsze bede za Arsenalem i to jest to. Nawet gdy przegra wszystko. Kocham go dlatego. To taka wiez. Taka milosc. Ogranie przeciwka to tylko dodatek do calej poezji,ktora pokazuja. Cala ta niezwyklosc. To jest jak nieuleczalna choroba. Rodzi sie czlowiek po to, aby zostac " gunner" . Predzej czy pozniej. W telewizji, w komputerze czy na stadionie. Zobaczy i juz wie, ze Arsenal jest jedyny w jego sercu. Nie liczy sie nic wiecej. Pilka to Arsenal. To jest zycie. Dziekuje za wysluchanie .

  99. Zdjęcie profilowe
  100. Zdjęcie profilowe
    endriu21

    Kocham klub Arsenal londyn dlaczego? dokladnie zaczelo sie 7 lat temu , ogladalem mecz ligi mistrzów arsenalu niepamietam z kim gral ale spodobala mi sie ich gra a szczególnie henrego, i potem zaczelem ciagle ogladac kanonieruw nawet jak gralem na konsoli to zawsze tylko arsenal, i podoba mi sie jak potrafimi trener Arsern Wenger zarzadzac druzyna i rozmawiac z zawodnikamii jestem od tamtej pory wielkim fanem i kibicem the ganners, i nawet jak druzyna nie osiaga pucharuw to nieznaczy ze jest najgorsza, dlamie Arsenal jest najlepszy bez wzgledu czy przegrywaja czy niezdobywaja pucharuw bo ja zawsze wierzylem w ta druzyne i trenera i zasze bede wiezyl bo KOCHAM KLUB ARSENAL LONDYN.:)

Dodaj komentarz