Sidwell: Nie boimy sie Arsenalu

Aktualności 5 Komentarze

We wtorek w Pucharze Anglii Fulham wygralo z Norwich 3:0. Wedlug pomocnika The Cottagers Steve’a Sidwella to zwyciestwo podnioslo morale w druzynie Fulham. Sidwell przekonuje tez, ze druzyna wierzy, iz moze pokonac Arsenal na Emirates Stadium.

 

Nie zaczynamy zadnego meczu ze strachem, nie boimy sie nikogo. Nasza pozycja w lidze nie ma znaczenia – mówi Sidwell.

 

Pomocnik, który jest wychowankiem Arsenalu przekonuje, ze w tym sezonie Premier League kazdy moze wygrac z kazdym. – W tym sezonie juz widzieliscie, ze przegrywaja takie druzyny jak Arsenal i Manchester United. Skoro oni przegrywaja, to my mozemy jechac na ich teren, dobrze sie bronic, stwarzac okazje bramkowe i z cala pewnoscia mozemy im strzelac gole – uwaza Sidwell.

 

To bedzie trudny mecz, bardzo trudny. Ale teraz przed nami sa same trudne mecze. Ale do tego meczu przystepujemy z pewnoscia siebie po wygranej nad Norwich i miejmy nadzieje, ze pokazemy to w trakcie spotkania – mówi Sidwell.

 

Wychowanek Arsenalu podkresla tez, ze ma ogromny szacunek do Kanonierów za forme, jaka prezentuja w tym sezonie liderzy ligi. – Bardzo to doceniam. Ludzie na razie nie mówia o nich jako o faworytach do mistrzostwa, gadaja o Chelsea i Manchesterze City. Pewnie Arsenalowi to pasuje, bo sciaga z nich zbedna presje. A oni gromadza kolejne punkty, utrzymuja sie na czele i wkrótce zacznie sie wokól nich zamieszanie – przewiduje Sidwell.

Komentarze 5

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    @Edek

    Nienawidze 2:0 do przerwy w wykonaniu Arsenalu.
    Najczesciej wiaze sie to z nerwówka, z powodu odpuszczenia w drugiej + ewentualna bramka rywala.

    Wole 0:0 albo 1:0, bo w drugiej jakos bardziej sie staramy, co nie zmienia faktu, ze i tak trzeba z Fulham wygrac i kazdy inny wynik niz 3pkt. na koniec to bedzie porazka, zwlaszcza ze gramy u siebie.

  3. Zdjęcie profilowe MattiAFC
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz