Wielki maraton czas zaczac, czyli Liverpool vs Arsenal!

Aktualności 14 Komentarze

Juz jutro o godzinie 13:45 czasu polskiego Arsenal zagra na Anfield Road z miejscowym Liverpoolem. Ten pojedynek to zdecydowanie szlagier nadchodzacej 25 kolejki Premier League, bowiem lider tabeli zmierzy sie z 4 druzyna tabeli, która marzy aby w koncu zakonczyc sezon w ‚Big Four’ i powrócic do elitarnych rozgrywek Champions League.

 

Podopieczni Brendana Rodgersa swietnie spisywali sie w pierwszej czesci sezonu lecz ostanio nieco spuscili z tonu i pogubili kilka bardzo cennych punktów przez co nie okresla sie ich juz jako potencjalnych kandytatów do mistrzowskiego tytulu, lecz wciaz sa oni bardzo grozni i moga narobic mnóstwo problemów innym teoretycznie silniejszym ekipom. Obecnie The Reds znajduja sie na 4 pozycji w tabeli z dorobkiem 47 oczek po 24 rozegranych kolejkach ligowych. Ponadto maja w swoich szeregach najskuteczniejszego napastnika calej ligi – Luisa Suareza, który niejednokrotnie udowadnial juz w tym sezonie, ze sam potrafi przechylic szale zwyciestwa na korzysc swojego zespolu, jednak ostatnio Urugwajczyk nieco przystopowal i nie jest juz tak skuteczny jak kilka tygodni temu. Do tego ma obok siebie bedacego w swietnej formie Daniela Sturridge’a, z którym stworzyli w tym sezonie fantastyczny duet napastników i swietnie sie uzupelniaja tak wiec przed Perem Mertesackerem oraz Laurentem Koscielnym nie lada wyzwanie. Przypomnijmy, ze te zespoly mierzyly sie juz ze soba w obecnych rozgrywkach. Mecz mial miejsce na The Emirates i Kanonierzy pewnie wygrali 2:0 po trafieniach Santiego Cazorli oraz Aarona Ramseya a defensywa Arsenalu swietnie uporala sie z duetem Sturridge-Suarez.

Liverpool ostatni raz pokonal Arsenal na wlasnym terenie az 6 lat temu jednak byl to mecz w ramach Champions League. Jezeli chodzi o lige angielska to taki mecz ostatnio mial miejsce w sezonie 2006/2007. Ostatnio gdy The Gunners przyjechali na Anfield wygrali tam pewnie 2:0 a swoje debiutanckie trafienia w tym meczu zaliczyli Santi Cazorla oraz Lukas Podolski. W sumie na Anfield jednak to Liverpool wygrywal zdecydowanie wiecej spotkan niz Arsenal w ich starciach. Ogólem bylo takich spotkan 96. Bilans to 52 wygrane gospodarzy, 26 gosci i 18 remisów. Jezeli chodzi o ogólne potyczki obu zespolów to bylo ich az 195. Minimalnie lepszy bilans maja The Reds ale wszystko jest do nadrobienia. Liverpoolczycy triumfowali 75 krotnie a Arsenal 70 razy, 50 spotkan konczylo sie remisami – w tym pamietne starcie z 2009 roku kiedy to padl remis 4:4 a wszystkie trafienia dla Kanonierów zanotowal nieobecny juz w klubie Andriej Arszawin. Warto odnotowac, ze ten mecz bedzie starciem drugiej ekpiy Premier League co do ilosci zdobytych bramek z druzyna, od której mniej bramek traci tylko inna londynska ekpia – Chelsea. Jezeli chodzi o mecze na wlasnym terenie to The Reds sa 3 sila ligi, poniewaz 12 takich spotkaniach uzbierali 31 oczek i lepsi od nich pod tym wzgledem sa tylko gracze Chelsea oraz Man City. Z kolei Arsenal jest najsilniejsza druzyna na wyjazdach w bierzacej kampanii ligowej. Oba zespoly sa niepokonane w ostatnich 5 meczach we wszystkich rogrywkach. Ostania porazka Liverpoolu miala miejsce na Stamford Bridge natomiast podopieczni Arsene’a Wengera ostanio przegrali na Etihad z Man City a mialo to miejsce w grudniu ubieglego roku.

 

W szeregach Arsenalu na to spotkanie zabraknie Theo Walcotta, który na boisko wybiegnie dopiero w nastepnym sezonie ligowym. Nie zagra równiez Aaron Ramsey, któremu niedawno odnowil sie uraz uda co jest ogromna strata mimo bogactwa jakie Arsenal posiada w 2 linii. Nieobency bedzie takze jedyny zimowy nabytek Wengera, czyli Kim Kallstrom, który ma problemy z plecami. Ponadto nie zobaczymy równiez Abou Diaby’ego oraz Yayi Sanogo. Niepewny wystepu jest Jack Wilshere a do skladu powraca byly gracz Evertonu – Mikel Arteta. W druzynie gospodarzy nie ujrzymy natomiast dwójki srodkowych obronców – Daniela Aggera oraz Mamadou Sakho.

Stawka spotkania jest ogromna co potwierdzaja wypowiedzi obu szkoleniowców przed tym spotkaniem. Mozna nawet twierdzic, ze jest to kluczowe spotkanie dla koncowego ukladu tabeli, choc takich spotkan bedzie przed nami jeszcze co najmniej kilka. Zarówno zawodnicy jak i trenerzy obu ekip podkreslaja, ze sa w pelni gotowi na to spotkanie i stac ich na zwyciestwo. Zanosi sie zatem na swietny mecz i sporo bramek a remisu w meczu Liverpoolu z Arsenalem na Anfield równiez dawno nie bylo wiec nie zostalo nic innego jak tylko wygrac ten mecz i kontynuowac marsz po mistrzostwo kraju choc moze sie to okazac piekielnie trudne.

Komentarze 14

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe Maciek_AFC
  6. Zdjęcie profilowe vvctpijh
  7. Zdjęcie profilowe
  8. Zdjęcie profilowe
  9. Zdjęcie profilowe domin
  10. Zdjęcie profilowe domin
  11. Zdjęcie profilowe
  12. Zdjęcie profilowe
  13. Zdjęcie profilowe
  14. Zdjęcie profilowe domin

Dodaj komentarz