Do trzech razy sztuka? FC Bayern – Arsenal FC

Barciur Aktualności 25 Komentarze

Na wielkiej fali optymizmu Arsenal zmierza na Alianz Arena. Porównan z sytuacja sprzed roku jest bez liku – przegrana dwiema bramkami u siebie, nic do stracenia, wystep Fabianskiego w bramce, problemy z kontuzjami. Róznica jest jednak taka, ze tym razem Arsenal naprawde nie ma nic do stracenia, a liczy sie w walce o najwyzsze cele. Rok temu taka sytuacja nie miala miejsca. Jeszcze mniejsza presja na Kanonierach moze tylko pomóc podopiecznym Wengera. O tym, czy zaledwie trzeci w historii dwumecz Arsenalu z Bayernem zakonczy sie wreszcie awansem Kanonierów, dowiemy sie juz dzisiaj. Poczatek spotkania o 20:45.

 

Pierwszy mecz na Emirates Stadium wygladal zupelnie inaczej od tego sprzed roku. Na Emirates w Londynie Bayern Monachium prowadzil juz po siedmiu minutach, a po 21 mieli dwie bramki przewagi. W tym sezonie wszystko wygladalo zgola inaczej – to Arsenal dominowal i zdobyl nawet rzut karny, którego niestety nie wykorzystal Mesut Özil. Pomimo wielu innych dogodnych sytuacji, Arsenal nie uzyskal tak kluczowej bramki, a mecz zmienil sie diametralnie w 35. minucie wraz z wykluczeniem z boiska Wojciecha Szczesnego.

 

Oczywiscie wiekszosc z nas pamieta to spotkanie doskonale. Mimo ogólnego negatywnego wydzwieku wyniku i gry po czerwonej kartce, Wenger moze byc dumny z tego, co pokazali jego podopieczni w pierwszych 25 minutach gry. To cos, co bylo nieobecne rok wczesniej. Warto tez dodac, ze w 2013 roku, przed pierwszym meczem z Bayernem Arsenal odpadl z FA Cup z drugoligowym Blackburn. Tym razem na Kanonierów czeka pólfinal na Wembley z Wigan Athletic jako nagroda za pokonanie Evertonu zaledwie kilka dni temu. Pokonanie i to w jakim stylu. Chociaz wynik 4-1 nie mówi o calym przebiegu spotkania, to trzeba przyznac, ze Arsenal pokazal swietna gre i wygral zasluzenie.

 

To spotkanie z Evertonem pokazalo tez, ze Arsenal naprawde potrafi grac na najwyzszym poziomie. To bedzie w dzisiejszej potyczce kluczowe. Pamietamy, ze pierwszy mecz z Bayernem byl zakonczeniem morderczego maratonu wielkich meczów co trzy dni. Tym razem jest inaczej, Arsenal od soboty co prawda bardziej nie odpoczal, ale przed weekendem pilkarze mieli caly tydzien na regeneracje. Co wazniejsze, swiezy Mesut Özil z Evertonem pokazywal blyski swojej najlepszej formy, co moze napelniac serca kibiców Arsenalu wielka nadzieja.

 

Zeby nie bylo tak rózowo, trzeba jednak wspomniec o kontuzjach. Ofiara Evertonu padl Kieran Gibbs, który ma problemy z kostka i nie wystapi w dzisiejszym meczu. Jako ze Nacho Monreal równiez jest kontuzjowany, Arsene Wenger musi kombinowac. Ma kilka opcji. Pierwsza z nich i najbardziej oczywista jest przesuniecie Thomasa Vermaelena na lewa obrone. Inna opcja to postawienie na Bacary’ego Sagne jako lewego obroncy przy jednoczesnym udziale Carla Jenkinsona w meczu. Ostatnia opcja jest znana z sezonu 2005-06 zakonczonego srebrnym medalem w finale w Paryzu – Mathieu Flamini. Francuz gral prawie caly sezon na lewej obronie po kontuzji Ashleya Cole’a i spisywal sie tam przyzwoicie. Prawdopodobnie jednak ze wzgledu na brak ogrania na tej pozycji, opcja ta jest najmniej prawdopodobna.

 

Oczywiscie najwazniejszym aspektem tego meczu bedzie strzelenie pierwszej bramki mozliwie szybko. Rozpoczecie spotkania w stylu tego sprzed roku – czyli bramka w pierwszych pieciu minutach – jest najbardziej pozadane. Drugim aspektem jest zachowanie czystego konta, jednak w tym przypadku Arsenal ma minimalna przewage. Nie ma mozliwosci, by Kanonierzy odpadli na zasadzie bramek wyjazdowych. Podopieczni Wengera musza strzelic dwie bramki, by awansowac, a kazda inna wygrana dwiema bramkami niz 2-0 daje cwiercfinal dzieki zasadzie bramek wyjazdowych.

 

Ostatecznie jednak najwazniejszym aspektem meczu bedzie zachowanie honoru i oddanie wszystkiego na boisku. Zaden z kibiców nie bedzie mial za zle, jesli po trudnym meczu Arsenal przegra 2-1. Bedzie zal, smutek i myslenie o tym, ze „bylo tak blisko”, ale w szerokiej perspektywie nie bedzie to tragedia. Po przegranej u siebie dwoma bramkami nikt juz nie liczyl na awans, a tylko zywil kibicowska nadzieje i wiare w cos, co bardziej przypomina cud niz jest czyms oczekiwanym i naturalnym. Niemniej jednak jako kibice musimy wierzyc i zapewne wszyscy przed telewizorami jak i na stadionie w barwach czerwono-bialych w momencie pierwszego gwizdka bedziemy w pelni wierzyli w mozliwy awans do cwiercfinalu.

 

Przewidywany sklad: Fabianski – Sagna, Mertesacker, Koscielny, Vermaelen – Arteta, Rosicky – Cazorla, Özil, Chamberlain – Giroud

Komentarze 25

  1. Zdjęcie profilowe blaxs
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe blaxs
    blaxs

    Bayern ostatnio pokazuje ze maja slaby poczatek. Dopiero w drugiej czesci spotkania "niszcza". Mozna to wykorzystac.
    dobry tytul "do trzech razy sztuka", ale jest takie wloskie powiedzenie… dwa razy przegrales, przegrasz i trzeci raz.
    Pamietacie jak bylo z AC Milan, duzo nie brakowalo abysmy ich przeszli.
    Jak odpadniemy to nic wielkiego sie nie stanie, ale mam nadzieje ze zrobimy to w dobrym stylu.

  6. Zdjęcie profilowe
    Clayton

    Szanse na awans sa minimalne, wiec i presja na nas nie ciazy, mozemy zagrac ofensywnie, bez krepacji. Nie wierze jednak w latwe zwyciestwo. Szkoda tego zeszlorocznego rewanzu, bo przez to Bayern bedzie juz bardziej wyczulony i pewnie nie da sie zaskoczyc.

  7. Zdjęcie profilowe
  8. Zdjęcie profilowe
  9. Zdjęcie profilowe
  10. Zdjęcie profilowe
  11. Zdjęcie profilowe MartiniKS
  12. Zdjęcie profilowe
  13. Zdjęcie profilowe
  14. Zdjęcie profilowe
  15. Zdjęcie profilowe Kanonier_14
  16. Zdjęcie profilowe
  17. Zdjęcie profilowe
  18. Zdjęcie profilowe domin
  19. Zdjęcie profilowe Diego10
  20. Zdjęcie profilowe
    Przemolinho

    Ja osobiscie podchodze do meczu na luzie. Oczekuje od chlopaków pelnego zaangazowania i serca. Bedzie niemilosiernie ciezko ale wierzyc trzeba do konca :P obawiam sie LO, bo TV5 nie jest jakis mega zwrotny, a wiemy jak zakrecic obronca potrafi Robben, z drugiej strony jak ma wystawic Jenkinsona…A moze wariant z CB Per-TV5, a na lewej Bosscielny? :D

  21. Zdjęcie profilowe
  22. Zdjęcie profilowe
    Przemolinho

    Arsenal: Fabianski – Sagna, Mertesacker, Koscielny, Vermaelen, Arteta, Oxlade-Chamberlain; Cazorla, Ozil, Podolski, Giroud

    Bayern: Neuer – Lahm, Martinez, Dante Alaba, Schweinsteiger, Thiago, Robben Gotze, Ribery, Mandzukic.

  23. Zdjęcie profilowe
  24. Zdjęcie profilowe Leonidas
  25. Zdjęcie profilowe MartiniKS

Dodaj komentarz