Wenger: Moja recepta na dlugie przetrwanie

Barciur Aktualności 1 Komentarz

Arsene Wenger wyznal, jaki jest sekret jego przetrwania na stanowisku trenera Arsenalu – nieograniczona milosc do pilki noznej.

 

Moja milosc do ludzi w klubie, pilkarzy oraz samego sportu oraz moje podekscytowanie kazdym nastepnym meczem. Moze mam tez pomysl, by tworzyc zawodników idealnych, miec idealny styl gry i idealny zespól. Ciagle do tego daze, z tygodnia na tydzien. Czasem oczywiscie troche ten entuzjazm spada, ale zaraz potem wraca do normy i walczysz o wszystko – powiedzial Wenger.

 

Trenowanie zespolu przez tysiac meczów w tym samym klubie to ogromny przywilej i trzeba przyznac, ze od momentu, kiedy poznalem Davida Deina i przedstawil mnie Peterowi Hill-Woodowi, wiele sie zmienilo w tym klubie. Musze stwierdzic, ze klub bardzo mnie wspieral od samego poczatku i musze przyznac, ze jest to wielki przywilej, bo nie jest to cos normalnego w tym sporcie. Mamy za soba zarówno fantastyczne jak i trudne okresy, ale zawsze zalezalo nam na pelnej solidarnosci – dodal.

 

Trener wyjawil, ze kieruje sie trzema zasadami w spelnianiu swojej funkcji trenerskiej.

 

Po pierwsze, kazda decyzja jest podejmowana tak, jakbym byl wlascicielem klubu. Chodzi o to, ze interes klubu musi byc na pierwszym miejscu. Po drugie, mysle, ze jestem na stanowisku, na którym trzeba miec dobry poglad na swoje pomysly i duzo odwagi, by zmienic pomysl w dzialanie. Po trzecie, chec sprawienia, by klub rozrastal sie i stawal sie jeszcze wiekszy. Zeby byl wiekszym klubem, niz wtedy, gdy przyszedlem. Czas pokaze, ale mam nadzieje, ze udalo mi sie dokonac tego – wyznal Arsene Wenger.

Komentarze 1

  1. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz