Fabianski: Dziekuje Wengerowi za wiare we mnie

Mumin Aktualności 4 Komentarze

Lukasz Fabianski od pierwszego lipca zostanie oficjalnie zawodnikiem Swansea. Polski bramkarz podziekowal Arsene Wengerowi za wiare w jego umiejetnosci i zaangazowanie, nawet po tym jak przyznal w grudniu, ze opuszcza londynski klub.

 

29-latek udzielil wywiadu dla UEFA.com, w którym wspomina swoje siedem lat spedzonych w trykocie The Gunners.

 

UEFA.com: Spedziles w Arsenalu siedem lat, ale twoje wspomnienia nie sa chyba najlepsze, poniewaz zagrales lacznie tylko w 78 meczach.


Lukasz Fabianski: – Zgadza sie. Nie zagralem w takiej ilosci meczów, w jakiej bym chcial. Nigdy jednak nie zalowalem transferu do Arsenalu. Dolaczylem do wielkiego klubu. Nie zagralem moze w wielu spotkaniach, ale w pamieci zapadlo mi kilka szczególnych momentów.


– Moje trzy niezapomniane spotkania? Na pierwszym miejscu jest mecz z Bayernem Monachium w marcu tego roku. Przed spotkaniem pauzowalem dlugo z powodu kontuzji i wiele osób spisalo mnie ostatecznie na straty. Chwycilem jednak szanse i dobrze sie zaprezentowalem. Dalo mi to wiele satysfakcji. Moim drugim wyborem jest mecz w FA Cup z Liverpoolem w tym sezonie. Mialem w nim pelne rece roboty, ale pomoglem druzynie przebrnac przez niego. Stawiam ten mecz wyzej niz pólfinal z Wigan, w którym obronilem dwa karne! Na najnizszym stopniu podium znajduje sie mój pierwszy mecz w trykocie Kanonierów. Bylo to w Pucharze Ligi, w starciu z Newcastle [25 wrzesnia 2007 roku – przyp. red.]. Ludzie moga twierdzic, ze byl jednym z wielu, ale dla mnie jest szczególny, bo byl moim pierwszym i niezapomnianym.


W angielskiej prasie zyskales przydomek „Flappyhandski”…


– To odnosilo sie do mojego bledu sprzed lat, ale juz dawno o tym zapomnialem. Nie ukrywam, ze mialem kilka gorszych spotkan, ale nikt nie jest perfekcyjny. Uwazam, ze nauczylem sie wiele z tej sytuacji i teraz jestem lepszym bramkarzem.


Przegrales rywalizacje o pozycje numer jeden z Wojciechem Szczesnym zarówno w klubie, jak i reprezentacji. Czy czujesz, ze jest lepszy od Ciebie?


– Nie, niezupelnie. Oczywiscie popelnilem kilka bledów miedzy slupkami w Arsenalu, ale ludzie zapominaja o moich problemach zdrowotnych. Byly momenty, w których to ja bylem numerem jeden w bramce The Gunners, ale wtedy nagle lapal mnie uraz. To zdarzalo sie kilkukrotnie i bardzo mnie to smucilo.


– Moja pozycja w reprezentacji nigdy nie byla mocna, ale zawsze bylem w skladzie. To byl jeden z powodów dla zmiany klubu. Chce grac co mecz, poniewaz wiem, ze pomoze mi to w walce o numer jeden w bramce reprezentacji. To mój priorytet. Nie bede szczesliwy, jesli bede siedzial na lawce.


Toczycie ze Szczesnym zaciekla rywalizacje, ale milo, ze nigdy nie zapominacie o swoich urodzinach…


– Zgadza sie, poniewaz mamy je tego samego dnia! Czy swietujemy razem albo wymieniamy prezenty? Nic z tych rzeczy. Skladamy sobie tylko serdeczne zyczenia.


Twój czas w Arsenalu nie byl najlepszy, ale twój ostatni mecz z Hull City byl wyjatkowy.


– Nie snil mi sie lepszy koniec. Final Pucharu Anglii, moje pierwsze trofeum z klubem. To bylo wspaniale pozegnanie. Zdawalem sobie sprawe, ze to ostatni raz, kiedy staje miedzy slupkami jako Kanonier i niesamowicie sie ciesze, ze zakonczylem swoja przygode z klubem w taki sposób. Oczywiscie to byl dla nas szok, gdy przegrywalismy 0:2 po osmiu minutach. Nikt sie tego nie spodziewal. Po strzeleniu pierwszej bramki bylem juz jednak spokojny o dalsze losy.


Czy to prawda, ze klub chcial zatrzymac Cie nawet po tym jak oglosiles, ze chcesz odejsc?


– W grudniu powiedzialem im o swojej ostatecznej decyzji. W tym miejscu chcialbym podziekowac za wspaniale zachowanie trenerowi i calemu klubowi. Wiedzieli o moim odejsciu, ale pozwolili mi na dalsze wystepy w pucharze. Dzieki temu moglem w piekny sposób pozegnac sie z klubem, zarówno wystepami, jak i pózniej na paradzie. To bylo niesamowite przezycie widziec tych wszystkich cieszacych sie fanów na ulicy.


– Dwa dni po finale, gdy przyszedlem na boisko treningowe pozegnac sie osobiscie ze wszystkimi, zostalem ponownie zapytany o moja decyzje i zapytano mnie czy nie zmienilem jednak zdania, poniewaz oni wciaz mnie chca w klubie. Dla mnie to niezwykly gest. Mam pelen szacunek dla trenera i ludzi w Arsenalu.


Dlaczego postanowiles przeniesc sie wlasnie do Swansea?


– Dostalem kilka powaznych propozycji. Oprócz postanowienia o odejsciu, postanowilem tez, ze chce kontynuowac swoja kariere w Anglii lub Niemczech. Dlaczego wlasnie Swansea? Mysle, ze to najlepsze miejsce na mój dalszy rozwój. Podoba mi sie kierunek rozwoju klubu. Buduja nowa opoke, planuja powiekszyc stadion i umacniaja swoja pozycje w lidze angielskiej. Ciesze sie, ze bede czescia tego projektu.

Komentarze 4

  1. Zdjęcie profilowe
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz