Oceny pomeczowe: Besiktas vs Arsenal

Mzzss Aktualności 8 Komentarze

Zgodnie z obietnica przedstawiamy wam ponizej kolejne oceny pomeczowe. Tym razem pod „lupe” bierzemy mecz 4 rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Besiktasem. Spotkanie to zakonczylo sie remisem bezbramkowym, a naszym zdaniem zawodnikiem meczu wsród Kanonierów zostal Wojciech Szczesny. A oto ocena wszystkich pilkarzy:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedyny, który moze zaliczyc mecz do udanych. Na poczatku spotkania swietnie pokazal, jak wazna jest koncentracja nie od pierwszej minuty, ale od pierwszej sekundy. Drugi strzal Demby Ba to równiez popis Wojtka. Jesli Polak zachowa taka forme, Ospinie bedzie bardzo ciezko chociazby podniesc rekawice…

 

Solidny mecz Francuza. Zaliczyl wysoki procent celnych podan (92%), ale w ofensywie nie byl juz tak skuteczny, jak chocby w meczu z Crystal Palace. Liczymy na wiecej.

 

Jak na ogólny staz pracy i brak doswiadczenia w europejskich pucharach nienajgorszy wystep mlodego Anglika. Raz fatalnie dal sie ograc Dembie Ba, ale w innych sytuacjach zazwyczaj byl góra i nie popelnial juz bardziej drastycznych bledów.

 

Mial dzisiaj stanowic o sile bloku defensywnego, ale chyba ze wzgledu na nie w pelni gotowosc do gry w dzisiejszym meczu nie sprostal do konca wyzwaniu. W dwóch sytuacjach równiez nie dopilnowal Demby Ba i tylko przez indolencje strzelecka Senegalczyka wszystko skonczylo sie na „zero” z tylu.

 

Najslabszy z linii defensywnej. Niemal polowa jego zagran nie trafiala do adresta. Nerwowosc, wybijanie pilek na oslep. Dobrze, gdyby Hiszpan choc w malym stopniu sie tego oduczyl i gral bardziej spokojnie w obrebie wlasnego pola karnego.

 

Hiszpan zagral zaledwie 50. minut. Musial opuscic boisko z powodu kontuzji. Niestety podczas pierwszej polowy niewiele pokazal poza podaniami w bok, albo do tylu.

 

Jeszcze gorszy wystep niz w meczu z Crystal Palace. Dla porównania, w tamtym meczu mimo swojej slabosci zaliczyl 120 kontaktów z pilka, z Besiktasem 50. Hiszpan mimo, ze nie jest moze ustawiany na swojej ulubionej pozycji wcale nie jest twardo przypisany do skrzydla, bardzo czesto zbiega do srodka boiska, a wiec w jakims stopniu ma swobode na boisku. Slaba forma Santiego ma prawo, wiec dziwic. Oby przedsezonowe slowa tak wielokrotnie wypowiadane przez Cazorle o pelnym zaangazowaniu i parciu do kolejnych sukcesów w Arsenalu odnalazly odzwierciedlenie na boisku.

 

Momentami staral sie cos stworzyc, ale dzieki partnerom, którzy najczesciej stali z tylu, wszystko to nie przynosilo wiekszego rezultatu. Oddal jeden strzal na bramke.

 

Nieudany wystep zwienczyl dwoma zóltymi kartkami. Sytuacja z drugiej polowy na poczatku meczu powinna dac nam bramke, ale tym razem Walijczykowi zabraklo zimnej krwii w wydawalo by sie bardzo latwej sytuacji, a jak wiemy Aaron juz nie takie okazje wykanczal bezproblemowo. Jedno z najgorszych spotkan na przestrzeni kilkunastu miesiecy. Tak mozna ocenic dzisiejszy wystep Ramseya.

 

Najaktywniejszy z ataku Kanonierów, ale niestety bez wiekszych korzysci dla druzyny. Zaplatany w dziwaczne dryblingi. Poza jednym dograniem do Giroud w pole karne, Alexis sprawia wrazenie, ze ze swojego potencjalu i talentu korzystala maksymalnie w 30%.

 

Francuz chyba od poczatku sezonu chce, aby kazdy kibic postawil na nim krzyzyk. Mimo kolejnej slabszej formy pomocników i tak otrzymuje co mecz 2,3 swietne podania, które w takim klubie jak Arsenal, Giroud MUSI zamienic na bramke. Niestety nie wszystko jes tak latwe, jakby to moglby sie wydawac…

 

Ze spokojem w grze Flamini nigdy nie byl i nie bedzie kojarzony, ale zachowanie Mathieu momentami przekracza wszelakie normy. Francuz melduje sie za kontuzjowanego Artete i 4 minuty pózniej otrzymuje zólta kartke za totalnie bezsensowny faul. Na szczescie nie doszlo juz do momentu, w którym Flamini móglby podzielic losy Ramseya, ale kto wie, gdyby mecz trwal chwile dluzej.

 

Alex w swietny sposób wykorzystuje nawet te kilka minut, które daje mu Arsene Wenger. Gdyby nie swietna parada bramkarza gospodarzy Chamberlain bylby bohaterem meczu. W takiej formie kwestia gry od pierwszych minut zdaje sie byc dla Anglika sprawa bardzo bliska.

 

Czech za krótko przebywal na murawie, by ocenic jego wystep.

 

Komentarze 8

  1. Zdjęcie profilowe Poslad
  2. Zdjęcie profilowe
  3. Zdjęcie profilowe
  4. Zdjęcie profilowe
  5. Zdjęcie profilowe
  6. Zdjęcie profilowe
  7. Zdjęcie profilowe arekkks
  8. Zdjęcie profilowe

Dodaj komentarz