Oceny pomeczowe: Borussia vs Arsenal

fkobi14 Aktualności 4 Komentarze

Za nami pierwszy kolejka meczów grupowych Ligi Mistrzów. W najciekawszym meczu Borussia odniosla przekonujace zwyciestwo z Arsenalem 2:0. Sam wynik tego nie mówi, ale gra obu zespolów, a raczej jednego, bo byl to tylko spektakl jednego aktora, wyraza wiecej niz tysiac slów… W naszej opini najlepszym zawodnikiem meczu w barwach Arsenalu zostal Wojciech Szczesny. Ponizej przedstawiamy oceny pomeczowe wszystkich pilkarzy za ten mecz:

 

 

 

 

 

 

 

O wiele bardziej chcielibysmy zeby zawodnikami meczu zostawali pilkarze ofensywni, ale tak sie sklada, ze w przy obecnym braku formy druzyny, to Polak jako jedyny w kazdym spotkaniu trzyma równy poziom. Dzisiaj byl bez szans przy straconych bramkach, ale zaliczyl i tak kilka dobrych interwencji i zapobiegl bramkowemu gradobiciu.

 

Hector Bellerin – 6.5

19-latek moze ten wystep zaliczyc do udanych. Liga Mistrzów to chyba rozgrywki najtrudniejsze do debiutu w pierwszej druzynie, takiej jak Arsenal, ale mlodemu Hiszpanowi nie ugiely sie nogi. W prawdzie zaliczyl znaczna ilosc niedokladnych podan, ale te nie wplywaly na przebieg meczu. Niezle podlaczal sie do ofensywy, glównie w drugiej polowie.

 

Dobry mecz Laurenta. W pierwszej polowie na spólke ze Szczesnym ratowal zespól jak mógl. Francuz próbuje grac za dwóch, sklejac ta dziurawa jak szwajcarski ser obrone, ale samemu nie wiele zdziala.

 

Od powrotu z Mistrzostw Swiata i urlopu mozna o nim powiedziec tylko tyle, ze po prostu – jest. Do bólu razi totalna przecietnoscia. Przy straconych bramkach udaje nieobecnego, nieodpowiedzialnego za ich strate. Nie pomaga w niczym, by worek bramek, który sypie sie nam do wlasnej bramki w jakis sposób zawiazac.

 

Chcialoby sie zadac pytanie; gdzie Anglik byl przez caly mecz, kiedy Mchitarian od pierwszej do ostatniej minuty nekal nasza bramke i robil sobie autostrade z prawego skrzydla. Niezbyt udany powrót Kierana po kontuzji. Jedyne czym sie wyróznil to niezly rajd w pole karne w pierwszej polowie zakonczony niezla centra.

 

Po niezlych pierwszych meczach, tam samo jak Gibbs, tego powrotu po kontuzji nie zaliczy do udanych. Kilka groznych strat pilki i podobna do partnerów kompletna statycznosc wobec tego co rywale robili praktycznie przez caly mecz nie moga mu wystawic dobrej noty.

 

Znana nam magia jeszcze z finalowego Maja ulatania sie z Aarona w zatrwazajacym tempie. W wczorajszym meczu poza jednym dobrym podaniem do Welbecka, które powinno sie zakonczyc asysta nie pokazal nic. Zabraklo nawet tej w obliczu jego formy niewiele znaczacej zadziornosci. Pilkarz – duch.

 

Jack z sobotniego meczu takze zniknal. Proste, niewymuszone bledy z jego strony. Staral sie jakby troche poderwac druzyne do walki, ale byly to raczej krótkie przerywniki dla swietnej gry Borussi (dobra pilka do Podolskiego pod koniec meczu). Pod koniec spotkania zaliczyl jeszcze zólta kartke. Frustracje wynikiem, powinien wykazac w inny sposób.

 

Staral sie siac poploch na swoim skrzydle, ale defensywa Borussi umiejetnie podwajala na nim krycie, przez co, czasami od razu po przyjeciu tracil pilke. Wykonal dwa,trzy niezle rajdy i dryblingi, ale nie przerodzilo sie to na bramki. Mecz do zapomnienia przez Chilijczyka.

 

Na poczatku meczu wygladal najlepiej sposród ofensywnych pilkarzy. Umiejetnie pare razy wyprowadzil pilke spod wlasnego pola karnego, ale taki stan rzeczy nie trwal zbyt dlugo. Sama ilosc wszystkich podan mówi o jego wystepie (33), a te zaczynaja juz zwyczajnie meczyc. Takie nazwisko po prostu nie pasuje do takich not pomeczowych.

 

Danny Welbeck – 5.0

Niezbyt udany drugi wystep Anglika w naszych barwach. Przynajmniej jedna sytuacje, których mial kilka, powinien zamienic na gola. Oby w nastepnych meczach jego celownik byl juz nastawiony znacznie lepiej, bowiem Danny nie ma zbytniej konkurencji, by mógl szybko usiasc na lawce.

 

Zaliczyl kilka ciekawych zagran po wejsciu z lawki, ale sytuacji podbramkowych nie przynioslo nam to zadnych. Moze gdyby zagral mecz od 1. minuty…

 

Podobnie jak Santi, dal niezla zmiane. Popisal sie kilkoma rajdami, ale ostatecznie nie bylo to ani efektywne ani efektowne.

 

Bez oceny.

 

Oceniajacy: fkobi14

 

Komentarze 4

  1. Zdjęcie profilowe jarek_galazka
    jarek_galazka

    Arteta na pewno za wysoko.. Mistrz podan do tylu a w dodatku nie umial jej przy nodze utrzymac. Dobrze, ze po jego stracie nie bylo 3-0. Nie wiem co Hiszpan robi w naszym skladzie. Jest po prostu beznadziejny. Zreszta tak nedznego Arsenalu nie widzialem chyba od przegranej 6-0 z Chelsea. A i tak wydaje mi sie, ze wtedy chociaz w miare celnie podawali do przodu, bo wczoraj to jakas tragedia..

  2. Zdjęcie profilowe aarawnn
  3. Zdjęcie profilowe t0my
  4. Zdjęcie profilowe lukas

Dodaj komentarz