Wenger: Nie winie Szczesnego za karnego

Mumin Aktualności 3 Komentarze

Arsene Wenger w radosnym humorze odpowiadal na pytania dziennikarzy po meczu z Galatasaray SK. Francuz poswiecil wiele miejsca glównemu aktorowi tego spotkania – Danny’emu Welbeckowi. Ponizej zamieszczamy pelna transkrypcje z pomeczowej konferencji prasowej.

 

O wykonczeniach Danny’ego Welbecka…


– Bardzo dobrze ustawial sie dzis na wykonczenia podan kolegów. Wszyscy zachowywali dzis odpowiedni spokój. Nasz styl i wykonczenia podan byly na dobrym poziomie, a Danny wykorzystywal wiekszosc z nich. Ciesze sie, ze rosnie jego poziom pewnosci na boisku. Milo widziec jego potencjal i mam nadzieje, ze ten hat-trick podniesie go na duchu.


O tym czy cieszy sie z jakosci wykonczen jego akcji…


– Oczywiscie. Dzisiaj zaprezentowalismy odpowiednie tempo gry od defensywy po atak. Wielokrotnie sprawialismy im duzy problem rozgrywajac nasze akcje.


O tym czy dlugie oczekiwanie na gre pomoglo Welbeckowi…


– Zawsze dobrze jest wiedziec, ze ma sie okazje na wystep w kolejnym spotkaniu. Mnie osobiscie cieszy fakt, ze dobrze komunikuje sie z pozostalymi zawodnikami. Jego zaangazowanie i komunikacja z reszta druzyny sa na odpowiednim poziomie. Nie jest samolubny i nie czeka tylko na koncowa pilke. Nauczyl sie wiele z gry na skrzydlach i chce pomagac zespolowi w rozegraniu.


O tym czy oczekiwal wygranej…


– Nigdy nie wiesz, czy nadchodzacy mecz bedzie trudny czy latwy. Uwazam jednak, ze zanotowalismy dobry poczatek. Byli zaskoczeni nasza postawa. Dopiero przy stanie 4-1 i grze w dziesiatke stracilismy opanowanie. Potrzeba nam bylo tych kilka dobrych interwencji Davida Ospiny. Wtedy to Galatasaray pokazalo na co ich stac. Dopiero kiedy pozwolilismy im na wieksza swobode stali sie grozni. Mysle, ze problem ze spokojem goscie mieli przez pierwsza godzine gry.


O faulu Melo na Alexisie…


– To mogla byc czerwona kartka. Musze obejrzec te sytuacje ponownie. Z miejsca, w którym stalem wszystko wygladalo na brutalny wslizg na czerwona kartke. Zdjalem Alexisa, zeby zmienic profil naszej gry na bardziej defensywny. W swojej karierze spotkalem niewielu pilkarzy, którzy byliby szczesliwi z opuszczenia boiska.


O tym czy Alexis jest kontuzjowany…


– Czuje sie dobrze.


O tym czy jest to odpowiednia motywacja przed meczem z Chelsea…


– Nie rozmawiajmy jeszcze o spotkaniu z Chelsea. Chcialbym pochwalic Davida Ospine, który musial niespodziewanie wejsc na boisko i zagral dobrze. Do konca spotkania zachowywal spokój i pomógl naszej druzynie.


O porównaniu pojedynku z zespolem Cesare Prandelliego i Fatiha Terima…


– Lubilem Fatiha Terima. Mamy dobre relacje do dnia dzisiejszego. Wykonuje obecnie swietna prace w Turcji. Ciezko jest porównywac te dwa sklady. Zdaje sobie sprawe, ze nasz wyjazd do Turcji bedzie o wiele ciezszy od tego meczu domowego. Mam wiele respektu w stosunku do Prandelliego. Jesli zadajesz mi takie pytania oznacza to, ze jestes dziennikarzem od jakis 18 lat. Niezle.


O tym czy Jack Wilshere bedzie zdolny do rozegrania 90 minut w meczu z Chelsea…


– Oczywiscie.


O tym czego sie nauczyl o Welbecku, a czego nie wiedzial przed jego pozyskaniem…


– Tego, ze to wspanialy egzekutor akcji. Uwazam, ze równiez technicznie stoi na dobrym poziomie. Bylo dla mnie niespodzianka, ze technicznie radzi sobie bardzo dobrze i czysto podaje do innych. Szczerze, wiedzialem, ze jest szybki, ale tego, ze tak swietnie startuje do biegu juz nie.


O poziomie koncentracji Szczesnego…


– Stracilismy pilke na wlasnej polowie po latwym bledzie, a potem nastapilo jedno dobre podanie. Widzialem jak wychodzi do akcji, ale sadzilem, ze dobrze odczytal intencje rywala. Zbyt pózno jednak wyszedl do pilki i podarowal rywalom karnego. Kazdemu sie moze to zdarzyc. Uwazam, ze wiekszym problemem jest sposób w jaki stracilismy pilke. Takie sytuacje moga byc grozne, a potem nie potrafilismy skutecznie zablokowac drogi do bramki.