Najlepsze i najgorsze transfery Brazylijczyków do Arsenalu

Marcin2296 Aktualności 1 Komentarz

W zwiazku z transferem Paulisty do Arsenalu, SkySports postanowilo pokazac, jak na przestrzeni ostatnich lat wygladaly transfery Brazylijskich pilkarzy do pólnocnego Londynu.

Jedne z nich okazaly sie strzalem w dziesiatke, drugie natomiast kompletna transferowa klapa. Zacznijmy od Sylvinho.

1. Sylvinho (lata gry 1999-2001)

Sylvinho odniósl pewien sukces w jego rodzimym Corinthians, zanim podpisal kontrakt z Arsenalem w wieku 25 lat. Dzieki temu szybko tez znalazl sie narodowej kadrze Brazylii. Stalo przed nim nielatwe zadanie, by wygryzc ze skladu Nigela Winterburna na lewej stronie obrony. Pierwszy sezon tego zawodnika zakonczyl sie rozczarowaniem po porazce z Galatasaray w Pucharze UEFA. Natomiast po imponujacym wystepie przeciwko Sheffield Wednesday, Sylvinho szybko zyskal uznanie za strzalnie spektakularnych bramek, szczególnie w meczu z Chelsea. Po tym pojedynku zdobyl trzy gole w trzech nastepnych spotkaniach.

Niestety dla Brazylijczyka pojawienie sie Ashleya Cola zwiastowalo stracenie miejsca w wyjsciowej 11-stce. W 2001 roku przeniósl sie do Celty Vigo, pod koniec swojego 2 sezonu w Anglii. W 2004 roku swoje chwile chwaly przezyl w Barcelonie, a w 2006 roku wywalczyl z tym klubem trofeum Ligi Mistrzów. Byl to mecz przeciwko jego dawnemu klubowi – Arsenalowi – jednak Sylvinho wówczas przesiedzial te spotkanie na lawce rezerwowych. Los odwrócil sie do niego w 2009 roku i wtedy juz jako czlonek pierwszego skladu zdobyl drugi Puchar Europy. Swoja kariere zakonczyl w Manchesterze City, a obecnie jest asystentem Roberto Manciniego w Interze Mediolan.

2. Edu (lata gry 2001-2005)

Jego poczatek gry w Arsenalu byl bardzo powolny. Problemy z paszportem, kontuzja w swoim pierwszym wystepie w nowych barwach klubowych i na dodatek samobójczy gol w drugim wystepie. Z cala pewnoscia ten pomocnik byl mniej rozpoznawalna czescia ekipy Invincibles, ale jego wklad nie byl nieznaczy. W rzeczywistosci czesto zapomina sie, ze Edu 29 razy pojawial sie na boiskach Premier League w pamietnej kampanii 2003/2004. To wiecej rozegranych meczów od samego Dennisa Bergkampa w tamtym sezonie.

Bystry, lewonozny pomocnik dostal sie do druzyny narodowej Canarinhos w 2004 roku, czyli juz w póznych latach jego kariery w Arsenalu, a termin ten zbiegl sie takze z kilkoma innymi sukcesami. Edu zdobyl dwa tytuly mistrza Anglii i trzy trofea FA Cup, zanim przeniósl sie do Valencii w 2005 roku. Rok wczesniej Wenger powiedzial o nim: „Jest cennym czlonkiem druzyny i zdobywa dla nas wazne bramki grajac jako pomocnik.”.

3. Gilberto Silva (lata gry 2002-2008)

Zaczynal swoja kariere, jako srodkowy obronca, wiec raczej ciezko bylo mu dane dostac szanse w grze w reprezentacji Brazylii w srodku pola. Los sprawil jednak inaczej i taka szansa nadarzyla sie w 2002 roku na Mundialu, gdzie zastapil kontuzjowanego Emersona i odegral znaczna role w koncowym sukcesie Canarinhos. Po tak znakomitych wystepach pojawila sie oferta od Arsenalu i Silva szybko zmienil Atletico Mineiro na pólnocny Londyn. Byc moze nie byl jednym z „magików” brazylijskiego futbolu, ale zawsze bral na siebie ciezar odpowiedzialnosci i swietnie wspólpracowalo mu sie z Patrickiem Vieira w sezonie 2003/2004.

Do swoich triumfów dodal wywalczone trofeum FA Cup w 2005 roku, a takze znacznie pomógl w dotarciu przez Arsenal do pamietnego finalu Ligi Mistrzów. Byl takze jednym z ulubienców swojego menedzera. Wenger w zeszlym roku dla Guardiana powiedzial o nim: „Silva jest dla mnie klasa sama w sobie. Cechuje go skromnosc i pokora, poniewaz jest niezwykle ulozonym czlowiekiem. Zawsze byl gotowy poswiecic sie dla dobra druzyny. Potrzebujesz takiego faceta przed linia obrony, który jest gotów wykonac czarna i brudna robote za innych ludzi.”
Po zaliczeniu 93 wystepów w barwach narodowych, Gilberto postanowuil zakonczyc swoja kariere tam, gdzie wszystko sie zaczelo, w Atletico Mineiro.

4. Julio Baptista (lata gry 2006-2007)

Arsene Wenger dlugo na niego polowal, okreslil go mianem Bestii, az w koncu dolaczyl on do Arsenalu na zasadzie rocznego wypozyczenia z Realu Madryt. W druga strone powedrowal natomiast Jose Antonio Reyes(równiez bylo to roczne wypozyczenie – przyp.red.). Baptista wyrobil sobie dobra reputacje w Hiszpanii, dlatego, ze w 63 meczach dla Sevilli strzelil 38 bramek, co poskutkowalo transferem do Królewskich. W stolicy oczekiwania przerosly chyba jego samego, bowiem zdobyl zaledwie 8 goli w lidze w calym sezonie. Nie latwo bylo mu odnalezc sie wsród gwiazd Realu, dlatego przybycie do Arsenalu dawalo mu sporo mozliwosci.

Niestety znowu nie bylo tak kolorowo, jak wydawac by sie moglo. Julio stal sie wielkim rozczarowaniem. 3 gole w 24 wystepach w Premier League. Brzmi slabo, prawda? Co innego mozna powiedziec o rozgrywkach Pucharu Ligii, gdzie az czterokrotnie wpisywal sie na liste strzelców w meczu z Liverpoolem. Jego wypozyczenie dobieglo konca i powrócil do Madrytu. Na szczescie jego drugi sezon okazal sie znacznie lepszy, wlaczajac w to wygrana z Barcelona w ligowym klasyku. Pózniej swiecil sukcesy takze w Romie i Maladze, zanim na sam koniec trafil do brazylijskiego Cruzeiro.

5. Denilson (lata gry 2006-2011)

Ten nisko oceniany pomocnik zaliczyl ponad 150 wystepów w koszulce z armatka na piersi, w ciagu pieciu lat pobytu na Emirates. Wenger w 2009 roku powiedzial o nim: ” Jestem zaskoczony dwiema rzeczami. Pierwsza z nich, to jak dobrze sobie poradzil, a druga to fakt, ze nie dostal szacunku od mediów. Nie sadze, by zbyt wielu dokladnie zaglebilo sie w analizowanie jego gry. Jesli choc troche próbowaliscie, to mogliscie zauwazyc, jak wiele razy odebral pilke, jak blyskawicznie podawal i to celnie. Mozecie byc naprawde zaskoczeni.

Byc moze jego niefortunnosc polegala na tym, ze jego pojawienie sie w klubie zbieglo sie z kryzysem Arsenalu i okresem chudych lat. Aczkolwiek miarka sie przebrala i Wenger postanowil wyslac go na wypozyczenie do rodzimego Sao Paulo po serii kiepskich wystepów. Mimo tego, obecnie nawet widac, ze obaj panowie pozostaja w dobrych stosunkach. Denilson o Wengerze powiedzial tak: „Byl osoba, która najbardziej we mnie zaufala i postanowila zainwestowac. Zawsze traktowal mnie jak syna.”

6. Andre Santos (lata gry 2011-2012)

Zakupiony zostal w Deadline Day w 2011 roku, dlatego, ze Wenger naciskany byl, by wzmocnic sklad. Andre przezyl trudny czas w Anglii ze wzgledu na kiepskie wystepy, ale i fakt, ze nieudolne transfery zdazaja sie kazdemu klubowi. Na zlosc kibicom wymienil sie jeszcze koszulka z Robinem van Persim, grajacym juz w Manchesterze United. To byl cios. Mozna bylo to wybaczyc, jednak Arsenal wtedy zaliczyl bardzo mizerny wystep, a on sam niczym sie nie wyróznil.

Wkrótce lewy obronca zostal wyslany na wypozyczenie do Gremio, po 23 wystepach w Premier League. Swoja sprawnoscia fizyczna tlumaczyl sie tak: „Kiedy przebywalem w Arsenalu, przydarzaly mi sie paskudne urazy, których nigdy nie mialem przez cala swoja kariere.”. Obecnie wystepuje w Figueirense, czyli tam gdzie stawial pierwsze pilkarskie kroki.

 

Komentarze 1

  1. Zdjęcie profilowe lukas

Dodaj komentarz