Wenger: Jestem rozczarowany jakoscia naszej gry

koczor Aktualności 8 Komentarze

Arsene Wenger jest bardzo rozczarowany, z powodu porazki w derbowym starciu z Tottenham Hotspur. Gunners wyszli na prowadzenie juz w 11. minucie meczu po bramce Mesuta Özila. Jednak to tylko rozwscieczylo gospodarzy, którzy przez wieksza czesc meczu przeprowadzali zmasowane ataki na bramke strzezona przez Davida Ospine. Za sprawa Harry’ego Kane’a zdolali zdobyc dwie bramki wygrywajac sobotnie spotkanie. Menedzer Arsenalu jest przekonany, ze jego druzyna mogla zaprezentowac znacznie wiecej od siebie, by utrzymac zespól Spurs w garsci.

– To bardzo rozczarowujace, poniewaz bardzo dobrze rozpoczelismy spotkanie, lecz z czasem zaczelismy myslec zbytnio o obronie wyniku. Niewystarczajaco skupilismy sie na wlasnej grze – powiedzial menedzer.

– Czulem, ze popelnilismy zbyt wiele bledów taktycznych w srodku pola, tracac przy tym pilke, co nie jest typowe dla naszej druzyny. Dodatkowo dalismy strzelic sobie dwie latwe bramki i to wyjasnia powody naszej porazki.

– W momencie rzutu róznego, moglismy przejac pilke. Jednak ta znalazla sie pózniej przy drugim slupku gdzie pozostawilismy ja calkowicie wolna. Przy drugim trafieniu pozwolilismy calkowicie przejsc pilce wolno bez naszej asekuracji. Moglismy wczesniej przejac futbolówke w srodku pola. Gdybysmy ja zdobyli, to nie doszloby do drugiej bramki. Jednak nie ruszylismy w kierunku pilki, po czym Kane mial calkowicie czysta sytuacje, aby zdobyc strzelic gola glowa – skomentowal Wenger.

Ciezko zrozumiec, jak mozna stracic bramke piec minut przed koncem spotkania. Maja w zespole odpowiednie doswiadczenie. Jestem rozczarowany jakoscia naszej gry, gdyz nie byla ona wystarczajaco dobra – zakonczyl.

Komentarze 8

  1. Zdjęcie profilowe domin
    domin

    ten znowu inny mecz ogladal w swojej glowie …
    cisneli nas od poczatku, a mu przez prawie 90 minut wykopywalismy pilki.
    "Ciezko zrozumiec, jak mozna stracic bramke piec minut przed koncem spotkania"
    z liverpoolem straciles jeszcze pozniej jak grali w oslabieniu, ale coz demencja itd.

  2. Zdjęcie profilowe radi
    radi

    Zgadzam sie z Toba @domin. Ile razy mozna tego sluchac. Przemawia propagandowo jak na zebraniach, Oprócz naszego managera inne osoby ogladajace te meczy maja otwarte oczy i widza co Kanonierzy kopia. Jednym zwyciestwem nad M.City trofeum nie zdobedziemy. Zwazywszy, ze o nie nie walczymy. Od lat gramy o … czwarte miejsce. Bodajze w ostatnim meczu sezonu jak wygralismy 1:0 nad Newcastle radosc byla wieksza niz zdobycie w maju Pucharu Anglii, a chodzilo wlasnie o czwarte miejsce.Od lat myslimy czy zagramy w Champions League. Zdobywajac mistrza tez sie zagra w tym rozgrywkach. Ile tak wywierany byl nacisk, aby A. Wenger nie gral mlodzieza. To w koncu kupil Mesta i Alexisa. I Cóz z tego skoro i tak nikt w Arsenalu nie pofrafi zagrac sezonu. Zawsze kontuzje, jak nie bloku obrony, to pomocy i napastników. Jakby mógl zglosic do rozgrywek z piecdziesieciu to mysle, ze w polowie listopada brakloby zawodników do grania. Nasi zawodnicy nie wiadomo jakby nieporadnie zagrali (przyklad ze Spurs) to A. Wanger ich pochwali i dostrzeze dobre strony. Konczy, ze musimy sie pozbierac, a by wejsc na wlasciwe tory. I tak od lat. zle to zabrzmi, ale byc moze trzeba przegrac kilka sezonów, aby zarzad zauwazyl, ze droga nie biegnie w oczekiwanym kierunku. Nie ma potrzeby zbierac pieniedzy, bo nikt, oprócz A. Wengera, nie przejmuje sie finansowych fail play.

  3. Zdjęcie profilowe pipolina
    pipolina

    Caly czas pisze od przejscia na Emirates Stadium Arsenal jest zespolem 4 miejsca,wiec nie obgadujcie Wengera ,nie jestesmy w roku 2000,po roku 2003 do Chelsea przyszedl Abramowicz przez dwa lata wpompowal miliardy zespól widac jak gra tak samo M.City szejkowie pompuja kase graja jak widac ,M.U tak samo wiec o czym my mówimy ale sytuacja sie bedzie poprawiac z czasem bo kupuje Wenger coraz to lepszych Swiatowej klasy pilkarzy,wierze ze za rok lub dwa to my bedziemy na samej górze wiec Chuchajcie na Wengera bo jak on odejdzie to na pewno lepiej nie bedzie.

  4. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
  5. Zdjęcie profilowe domin
    domin

    Edeksilva9 co ty pierdzielisz ?? jakie transfery za 150 mln ?? a ty Pipolina ?? sukces chelsea to nie wielkie transfery, tylko dobrzy trenerzy. Probleme Arsenalu nie jest sklad, tylko wlasnie nieudolny trener, bez pomyslu, bez taktyki. Wszystko bylo ladnie poukladane to w meczu z tottenhamem musial znowu uzyc swojego debilizmu do ulozenia skladu …
    to chyba byla prawda co pisza i muwia, ze do zmiany taktyki na city przekonali go pilkarze …
    U nas jedynym sposobem na wystawienie dobrego skladu, sa kontuzje pupili wengera, bo nikt normalny nie potrafi wytlumaczyc jakim cudem w pierwszym skladzie gra ramsey, i welbeck a ozil nie na swojej pozycji …

  6. Zdjęcie profilowe domin
  7. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
    EdekSilva9

    Wenger ma swoje wady i zalety. Wadami Wengera jest m.in. slabe rozpoznanie taktyczne rywala i ustalanie taktyki.
    A zaleta, to szkolenie mlodych i kreowanie gwiazd.
    Odejdzie Wenger to tez nie przyjdzie nikt idealny. Noze ktos kto dobrze zna sie na taktyce, ale juz konpletnie powymienia zawodnikow pozycjami i z Aarona zrobi skrzydlowego, a z Rosy napastnika.
    Dlatego boje sie wymiany Wengera, bo myle, se kto by teraz nie przyszedl (z realnych trenerow) byloby jeszcze gorzej i nawet top 4 mogloby sie na prawde stac nie lada sukcesem.
    Jeszcze co do Ozila i jego graniu na skrzydle… Sprawdza sie czesto, ze zawodnik srodka pola przeniesiony na skrzydlo, po powrocie do srodka gra duzo lepiej i latwiej mu grac na malej przestrzeni. Z Santim sie to sprawdzilo.
    Prawda tez jest taka, ze nie ma miejsca w skladzie dla Santiego i Mesuta…
    Bo na skrzydle obaj graja kaszane, a w srodku dla bich dwoch miejsca nie ma, bo oewbe miejsce e skladzie ma Coq i niestety Aaron, a jest jeszcze Jack, ktory tez gdy jest zdrowy to gra.

  8. Zdjęcie profilowe lukas
    lukas

    Ja wcale sie nie dziwie takiego obrotu meczu. Jak jestesmy lepsi jak z AV to gra nam idzie, ale wystarczy ze ktos nas przycisnie i juz sa klopoty. Bylo wiele takich meczów gdzie wynik byl na ostrzu miecza, ale udalo nam sie dotrwac i zdobyc 3. pkt. W sobote gralismy z lepszym zespolem, który walczyl nie to co my. Poza tym nie byl to pierwszy taki mecz i radze przygotowac sie na nastepne.
    Jezeli nie bedziemy na min. 4. miejscu to znaczyc bedzie tylko jedno ze nie zasluzylismy.

Dodaj komentarz