Pewne zwyciestwo i awans do cwiercfinalu FA Cup. Arsenal – Middlesbrough 2:0 (2:0)

fkobi14 Aktualności 33 Komentarze

Udany niedzielny wieczór. Kanonierzy pokonuja Middlesbrough 2:0 w ramach 5. rundy Pucharu Anglii i awansuja do cwiercfinalu tych rozgrywek. Obie bramki dla The Gunners zdobyl Olivier Giroud. Nie taki diabel straszny jak go maluja. Tak mozna okreslic dzisiejsze wydarzenia na The Emirates. Druzyna Aitora Karanki, która w poprzedniej rundzie pokonala obecnego Mistrza Anglii na jego wlasnym terytorium, dzisiaj kompletnie nie przypomniala ekipy z tamtego spotkania. Przestraszeni gracze Boro stanowili tylko tlo dla podopiecznych Wengera, a w szczególnosci dla takich graczy jak wyzej wspomnianego strzelca dwóch bramek – Girouda, Ozila, Cazorli czy Gibbsa.

 

Pierwsza grozna akcja miala miejsce w 4. minucie. Santi Cazorla uderzyl z rzutu wolnego z okolicy 20 metra od bramki. Pilka minela mur gosci, ale bramkarz Boro nie dal sie zaskonczyc i wybil pilke na rzut rozny.

 

W 9. minucie The Gunners wyprowadzili szybki atak. Cazorla umiejetnie poradzil sobie z kilkoma rywalami w srodku boiska i zagral do pedzacego na lewym skrzydle Gibbsa. Anglik poslal plaska pilke na pole karne, ale ta padla lupem Mejiasa.

 

Minute pózniej znów dobrze pokazal sie Gibbs. Tym razem w roli srodkowego napastnika. Po raz kolejny w roli podajacego – Cazorla. Minimalnie zbyt mocne podanie Hiszpana do swietnie wybiegajacego Kierana i Mejias lapie pewnie pilke.

 

Kanonierzy napierali coraz mocniej. W kolejnej akcji dobrze pokazal sie Danny Welbeck. Zagranie Chambersa do bylego gracza United. Danny niezbyt dokladnie przyjal pilke, ale natychmiast spróbowal odegrac pieta do nabiegajacego Alexisa. Chilijczyk stracil jednak pilke w gaszczu nóg obronców Boro.

 

W 14. minucie dobrym strzalem popisal sie Giroud tuz przed polem karnym, ladnie podkrecona pilka zostala jednak wybroniona przez Mejiasa.

 

W 27. minucie goalkeeper przyjezdnych musial w koncu skapitulowac. 1-0! Olivier Giroud. Swietna zespolowa akcja The Gunners. Alexis Sanchez przemierzyl kilka metrów z pilka wzdluz boiska, zagral do Welbecka, ten natychmiast odegral do Cazorli, a Hiszpan swietnie wypatrzyl niepilnowanego Gibbsa na skrzydle. Kieran poslal pilke na pole karne do Girouda, a Francuz nie pomylil sie i wyprowadzil Kanonierów na prowadzenie!

h

2-0! Po raz drugi na liste strzelców wpisuje sie – Olivier Giroud. Doskonale dosrodkowanie Sancheza z rzut roznego na blizszy slupek. Tam idealnie wbiegl czolowy napastnik Arsenalu i strzalem z woleja poslal pilke do siatki ponad bezradnym Mejiasem.

 

W 34. minucie kolejna swietna akcja The Gunners. Rozpedzony Sanchez zagral na skrzydlo do Ozila, ten odegral powrotna pilke w pole karne do Alexisa, ale znów zabraklo wiekszej precyzji i ostatecznie gracz z numerem 17. na plecach minal sie z pilka.

 

Kanononierzy do konca przerwy kontrolowali przebieg meczu nie dajac rywalowi nawet cienia szansy na jakikolwiek wypad ofensywny.

 

Po 15-minutach „oddechu” na boisku niewiele sie zmienilo. Goscie bez zadnego pomyslu nie potrafili sforsowac czesto nawet przejscia na polowe Arsenalu.

 

W 64. minucie moglo po meczu. Dosrodkowanie z boku Cazorli trafilo na glowe Sancheza i zmierzalo juz do bramki, ale niesamowita interwencja popisal sie bramkarza Boro i jakims cudem wyciagnal pilke na rzut rozny.

 

W 72. minucie Arsene Wenger dokonal podwójnej zmiany. Z boiska zszedl Sanchez i Welbeck. Za nich na murawie zameldowali sie Rosicky i Walcott.

 

W 75. minucie szybka kontre wyprowadzili gracze w czerwonych koszulkach. Ozil poslal dobra pilke do Cazorli, Hiszpan wypuscil podaniem Girouda na przeciw jednego obroncy, a Francuz zaczekal chwile i zagral do chwile wczesniej zameldowanego na murawie – Rosicky’ego. Tomas oddal pilke przed pole karne, gdzie stal Cazorla. Byly gracz Malagi uderzyl z pierwszej pilki, ale ta poszybowala jednak nad bramka.

 

W 82. minucie Wenger zmienil trzeciego pilkarza. Smutnego Olivier Girouda, chcacego walczyc o trzecia bramke w meczu zmienil Chuba Akpom.

 

W 87. minucie swietna akcja na linii Rosicky – Walcott. Czech w szybkim kontrataku poslal pilke do wybiegajacego za obronców Walcotta i Anglik znalazl sie sam na sam z Mejiasem, ale slaby i niezbyt dokladny strzal nie zaskoczyl bramkarza gosci.

 

Sedzia doliczyl 3. minuty do regulaminowego czasu gry. W ostatniej z nich zaskakujaco obudzili sie goscie. Do dosrodkowania z prawej strony najwyzej wyskoczyl niepilnowany Kike i poslal mocnym strzalem pilke na slupek bramki Wojtka Szczesnego, który w tej sytuacji mogl mówic o sporym szczesciu, bowiem raczej nie obronilby tego strzalu.

 

Chwile po tym arbiter zakonczyl zawody w pólnocnym Londynie.

 

Udany niedzielny wieczór. Kanonierzy pokonuja Middlesbrough 2:0 w ramach 5. rundy Pucharu Anglii i awansuja do cwiercfinalu tych rozgrywek. Obie bramki dla The Gunners zdobyl Olivier Giroud. Nie taki diabel straszny jak go maluja. Tak mozna okreslic dzisiejsze wydarzenia na The Emirates. Druzyna, która w poprzedniej rundzie pokonala obecnego Mistrza Anglii na jego wlasnym terytorium, dzisiaj kompletnie nie przypomniala ekipy z tamtego spotkania. Przestraszeni gracze Boro stanowili tylko tlo dla podopiecznych Wengera, a w szczególnosci dla takich graczy jak wyzej wspomnianego strzelca dwóch bramek – Girouda, Ozila, Cazorli czy Gibbsa.
Pierwsza grozna akcja miala miejsce w 4. minucie. Santi Cazorla uderzyl z rzutu wolnego z okolicy 20 metra od bramki. Pilka minela mur gosci, ale bramkarz Boro nie dal sie zaskonczyc i wybil pilke na rzut rozny.
W 9. minucie The Gunners wyprowadzili szybki atak. Cazorla umiejetnie poradzil sobie z kilkoma rywalami w srodku boiska i zagral do pedzacego na lewym skrzydle Gibbsa. Anglik poslal plaska pilke na pole karne, ale ta padla lupem Mejiasa.
Minute pózniej znów dobrze pokazal sie Gibbs. Tym razem w roli srodkowego napastnika. Po raz kolejny w roli podajacego – Cazorla. Minimalnie zbyt mocne podanie Hiszpana do swietnie wybiegajacego Kierana i Mejias lapie pewnie pilke.
Kanonierzy napierali coraz mocniej. W kolejnej akcji dobrze pokazal sie Danny Welbeck. Zagranie Chambersa do bylego gracza United. Danny niezbyt dokladnie przyjal pilke, ale natychmiast spróbowal odegrac pieta do nabiegajacego Alexisa. Chilijczyk stracil jednak pilke w gaszczu nóg obronców Boro.
W 14. minucie dobrym strzalem popisal sie Giroud tuz przed polem karnym, ladnie podkrecona pilka zostala jednak wybroniona przez Mejiasa.
W 25. minucie goalkeeper przyjezdnych musial w koncu skapitulowac. 1-0! Olivier Giroud. Swietna zespolowa akcja The Gunners. Alexis Sanchez przemierzyl kilka metrów z pilka wzdluz boiska, zagral do Welbecka, ten natychmiast odegral do Cazorli, a Hiszpan swietnie wypatrzyl niepilnowanego Gibbsa na skrzydle. Kieran poslal pilke na pole karne do Girouda, a Francuz nie pomylil sie i wyprowadzil Kanonierów na prowadzenie!
2-0! Po raz drugi na liste strzelców wpisuje sie – Olivier Giroud. Doskonale dosrodkowanie Sancheza z rzut roznego na blizszy slupek. Tam idealnie wbiegl czolowy napastnik Arsenalu i strzalem z woleja poslal pilke do siatki ponad bezradnym Mejiasem.
W 34. minucie kolejna swietna akcja The Gunners. Rozpedzony Sanchez zagral na skrzydlo do Ozila, ten odegral powrotna pilke w pole karne do Alexisa, ale znów zabraklo wiekszej precyzji i ostatecznie gracz z numerem 17 na plecach minal sie z pilka.
Kanononierzy do konca przerwy kontrolowali przebieg meczu nie dajac rywalowi nawet cienia szansy na jakikolwiek wypad ofensywny.
Po 15-minutach oddechu na boisku niewiele sie zmienilo. Goscie bez zadnego pomyslu nie potrafili sforsowac czesto nawet przejscia na polowe Arsenalu.
W 64. minucie moglo po meczu. Dosrodkowanie z boku Cazorli trafilo na glowe Sancheza i zmierzalo juz do bramki, ale niesamowita interwencja popisal sie bramkarza Boro i jakims cudem wyciagnal pilke na rzut rozny.
W 72. minucie Arsene Wenger dokonal podwójnej zmiany. Z boiska zszedl Sanchez i Welbeck. Za nich na murawie zameldowali sie Rosicky i Walcott.
W 75. minucie szybka kontre wyprowadzili gracze w czerwonych koszulkach. Ozil poslal dobra pilke do Cazorli, Hiszpan wypuscil podaniem Girouda na przeciw jednego obroncy, a Francuz zaczekal chwile i zagral do chwile wczesniej zameldowanego na murawie – Rosicky’ego. Tomas oddal pilke przed pole karne, gdzie stal Cazorla. Byly gracz Malagi uderzyl z pierwszej pilki, ale ta poszybowala jednak nad bramka.
W 82. minucie Wenger zmienil trzeciego pilkarza. Smutnego Olivier Girouda, chcacego walczyc o trzecia bramke w meczu zmienil Chuba Akpom.
W 87. minucie swietna akcja na linii Rosicky – Walcott. Czech w szybkim kontrataku poslal pilke do wybiegajacego za obronców Walcotta i Anglik znalazl sie sam na sam z Mejiasem, ale slaby i niezbyt dokladny strzal nie zaskoczyl bramkarza gosci.
Sedzia doliczyl 3. minuty do regulaminowego czasu gry. W ostatniej z nich zaskakujaco obudzili sie goscie. Do dosrodkowania z prawej strony najwyzej wyskoczyl niepilnowany Kike i poslal mocnym strzalem pilke na slupek bramki Wojtka Szczesnego, który w tej sytuacji mogl mówic o sporym szczesciu, bowiem raczej nie obronilby tego strzalu.
Chwile po tym sedzia zakonczyl zawody w pólnocnym Londynie.
Arsenal – Middlesbrough 2:0 (2:0)
Bramki:
Giroud 27′, 29′
Zólte kartki:
Paulista – Vossen

 

 

Arsenal: Szczesny, Chambers, Koscielny, Gabriel, Gibbs, Flamini, Cazorla, Ozil, Alexis(Rosicky 72′), Welbeck(Walcott 72′), Giroud (Akpom 83′)

 

Lawka rezerwowych: Martinez, Mertesacker, Monreal, Rosicky, Walcott, Coquelin, Akpom

 

Middlesbrough: Mejias, Fredericks, Omeruo, Gibson, Friend, Leadbitter, Clayton, Adomah, Tomlin(Vossen 54′), Kike, Bamford (Reach 54′)

 

Lawka rezerwowych: Ripley, Nsue, Husband, Vossen, Reach, Whithead, Woodgate

Komentarze 33

  1. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
  2. Zdjęcie profilowe lukas
  3. Zdjęcie profilowe aarawnn
  4. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
  5. Zdjęcie profilowe jarek_galazka
  6. Zdjęcie profilowe Bali
  7. Zdjęcie profilowe domin
  8. Zdjęcie profilowe Bali
  9. Zdjęcie profilowe domin
  10. Zdjęcie profilowe domin
  11. Zdjęcie profilowe Bali
  12. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
  13. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
  14. Zdjęcie profilowe lukas
  15. Zdjęcie profilowe domin
  16. Zdjęcie profilowe domin
  17. Zdjęcie profilowe domin
  18. Zdjęcie profilowe master698
  19. Zdjęcie profilowe Bali
  20. Zdjęcie profilowe domin
  21. Zdjęcie profilowe pipolina
  22. Zdjęcie profilowe Karwello
  23. Zdjęcie profilowe Bali
  24. Zdjęcie profilowe domin
    domin

    Karwello bo wszystkim sie wydaje ze alexis jak nie strzela to nie ma formy. Chlop dzisiaj biegaj na calej dlugosci boiska, mial swietne powroty i walczyl doslownie wszedzie. Ja go nie rozliczam z bramek, bo on nie jest tylko od tego, z bramek mozna rozliczac ziru i welbecka

  25. Zdjęcie profilowe lukas
  26. Zdjęcie profilowe Karwello
    Karwello

    Ja równiez nie rozliczam Sancheza z bramek, ale troszeczke Cie nie rozumiem.
    Sanchez gral na PS/LS naprzemiennie z Welbeckiem. Dlaczego chwalisz Chilijczyka choc dokladnie to samo robil Danny? Gral na podobnej pozycji a nie na ataku.
    Wiem, ze nie lubisz Dannego ale troche obiektywizmu. Sanchez dzisiaj zagral gorzej od Welbza. To jest moja opinia.

  27. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
  28. Zdjęcie profilowe Kondr4D
  29. Zdjęcie profilowe Alfer
  30. Zdjęcie profilowe domin
    domin

    Konr4D porownujesz walcotta i sancheza ?? tyle maja wspolnego ze obaj graja na skrzydle …
    Sanchez dzis zaliczyl asyste. Dzis rozgrywali pozycyjnie i tak wlasnie zagrywal alexis. Czy lubie welbecka ?? nie mam nic do chlopa, bo go nie znam, widze jednie co robi i jak sie rusza na boisku a to jest mega slabe, zawsze spozniony, nie wychodzacy na pozycje, drybling na poziomie mertesackera wg. mnie Akpom wnioslby wiecej do gry i nie kosztowal 16 mln

  31. Zdjęcie profilowe domin
  32. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    Ten mecz tylko potwierdza, ze jezeli bedziemy grac znów tylko u siebie to prawdopodobnie bedziemy miec powtórke z rozrywki.

    Jedyne zagrozenie jest ze strony United.
    Z nimi cos sobie nie mozemy poradzic.
    Nawet jak jestesmy lepszym zespolem, to albo sedzia, albo przypadek da im zwyciestwo.

    Reszte zespolów jak przyjdzie im grac u nas, spotka to samo co dzis Middlesbrough czy rok temu inne druzyny.

    Ogólnie nie ma za bardzo kogo "skrytykowac", bo jak rywal nie stwarza zadnego zagrozenia, poza slupkiem w 93 minucie, gdzie i tak juz bylo po meczu, to trudno o krytyke.

    Na ogromne plusy zasluguja:
    Ozil i Cazorla, bo to glównie dzieki ich grze Middles nie mialo nic do powiedzenia.
    Giroud równiez, za piekne bramki.

    Alexis biegal i walczyl, aczkolwiek przyzwyczail nas do lepszej gry skad tez nie powiedzialbym, ze to "jego mecz". Pod lekka forma jest i to fakt.
    Ale najwazniejsze ze nic mu nie jest bo mial miec podobno kontuzje, ze nawet z Monaco mial nie wystapic.
    Mimo wszystko powinien grac i wracac do swojej dyspozycji z poczatku sezonu, bo na LM przyda sie bardzo, oj bardzo.

    Theo znów. Wszedl i juz mial okazje. Troche lepszy strzal, moze góra i bylby gol.
    Ma cos w sobie, ze rywal zawsze musi na niego uwazac bo moze zdobyc bramke.

    Ale ogólnie wszyscy na plus. Szkoda, ze "tylko" 2:0 sie skonczylo, bo dominacja nawet wieksza niz w meczu z AV, a wynik jednak mniejszy.

    Teraz losowanie.
    Jak juz wspomialem oby uniknac United, a najlepiej niech odpadna juz z Preston.
    Reszta jak mecz bedzie u nas, to jest mi obojetna.

  33. Zdjęcie profilowe Alfer

Dodaj komentarz