Wenger o piciu alkoholu

Arsen258 Aktualności 6 Komentarze

Niechec Arsene’a Wengera do wypicia alkoholu z innymi menadzerami nie jest spowodowana niesmialoscia czy brakiem kolezenstwa, nie jest równiez objawem izolacji od innych pracujacych na Wyspach trenerów. Le Professeur woli we wlasnym gronie przeanalizowac gre swoich podopiecznych po wyjazdowych spotkaniach.

 

Wenger juz od 18 lat jest jednym z menadzerów Premier League, lecz mimo to niezwykle rzadko po zakonczonych meczach korzysta z zaproszen kolegów po fachu. Przez to Francuz jest przez niektórych postrzegany jako „odludek”, który unika kontaktu z innymi trenerami.

 

Arsene stwierdzil jednak, ze za jego odmowami nie stoi chec zachowania dystansu miedzy nim i rywalami z boiska.

 

– Nie mam nic przeciwko tej tradycji – zaczal Francuz.

 

– Jednak po spotkaniu wyjazdowym spieszy nam sie na samolot, poniewaz juz trzy dni pózniej rozgrywamy kolejny pojedynek. Po przeprowadzeniu konferencji pomeczowej, która potrafi byc niezmiernie dluga, po prostu nie mam czasu na spotkanie z innym menadzerem. Najczesciej to mój asystent zasiada do kieliszka z trenerem rywalizujacej ekipy.

 

– Zdaje sobie sprawe, ze moge byc przez to postrzegany jako izolujacy sie od wszystkich dziwak, ale ja na prawde nie jestem przeciwny temu zwyczajowi. Osobiscie wole po zakonczeniu spotkania spedzic jakis czas sam, nie przeszkadzajac innym ludziom i analizujac gre swojego zespolu. Taka filozofie wyznawalem zawsze, równiez gdy pracowalem we Francji.

 

– Kiedy przylecialem do Anglii, nie znalem tu nikogo. Wszyscy inni trenerzy pracowali tu juz od dawna. Jednak dla mnie, przybysza zza granicy, wszystko bylo nowe, nieodkryte.

 

– Nie jestem niesmialy. Przed przeprowadzeniem sie na Wyspy Brytyjskie nie wiedzialem nawet, ze istnieje tradycja picia alkoholu po meczach. Nie jest tez tak, ze nie mam nic wspólnego z innymi menadzerami. W koncu wszyscy kochamy futbol i uwielbiamy smak zwyciestwa.

 

– Zawsze z przyjemnoscia spotykam sie z ludzmi na The Emirates Stadium, lecz gdy gramy poza wlasnym obiektem, chcemy wrócic do domu tak szybko, jak to tylko mozliwe. Po ostatnim gwizdku sedziego koncentruje sie juz na kolejnym spotkaniu, a wielu innych trenerów robi to samo, w pospiechu udaje sie do samolotu i opuszcza Ashburton Grove. Ale wszyscy szkoleniowcy przybywajacy na obiekt Arsenalu dostaja od nas zaproszenie na pomeczowa biesiade – zakonczyl.

Komentarze 6

  1. Zdjęcie profilowe Railgunn
  2. Zdjęcie profilowe gunners9
  3. Zdjęcie profilowe Ars17
  4. Zdjęcie profilowe pipolina
  5. Zdjęcie profilowe Railgunn
  6. Zdjęcie profilowe NeverLie2Me

Dodaj komentarz