Wenger: Zasada wyjazdowych bramek jest przestarzala

Mumin Aktualności 4 Komentarze

Arsene Wenger odniósl sie do zasady stosowanej we wspólczesnej pilce noznej, która faworyzuje bramki strzelone na wyjezdzie. Francuz uwaza, ze powinna byc ona zmieniona, poniewaz jest przestarzala.

 

Zarówno Arsenal, jak i Chelsea odpadly z dalszej fazy rozgrywek wlasnie przez wspomniana regule.

 

– Dwie ekipy odpadly przez zasade wyjazdowych bramek, która wedlug mnie powinna zostac zmieniona. Walcze o to juz od dluzszego czasu – powiedzial trener.

 

– Byc moze powinny byc one liczone po rozegraniu dodatkowego czasu gry. Ta zasada zostala wprowadzona w latach 60-tych, zeby sklonic druzyny do ofensywnej gry na wyjazdach. Od tego czasu wiele sie zmienilo. Waga wyjazdowych trafien jest obecnie zbyt duza.


– Moze powinny byc one liczone po dodatkowym czasie gry, jak w Pucharze Ligi w Anglii – dodal.

 

Wenger odniósl sie tez do glosów ekspertów, którzy twierdza, ze futbol na wyspach przezywa kryzys. Menadzer The Gunners jednak nie podziela tej decyzji.

 

– Nie sadze, ze po ostatnich wynikach mozna wysnuc juz taka konkluzje. W bezposrednich starciach liczy sie twoja efektywnosc i szczescie – rozpoczal.

 

– Zadna z obecnie grajacych druzyn w Lidze Mistrzów nie moze byc uznawana za zdecydowanego faworyta. Ewentualnie Barcelona. Chelsea i Arsenal mogly awansowac dalej. Nie sadze, ze to bardzo zla sytuacja. Musimy skupic sie teraz na innych celach.


– Dzis jestesmy juz lepszym zespolem niz cztery miesiace temu. Mamy fantastycznego ducha w druzynie, wysoka jakosc, a do kompletu brakuje wyciagniecia wniosków z porazki z Monaco.


– Wygralismy 13 z ostatnich 15 meczów, a to zasluga konsekwencji, umiejetnosci i zwyzki formy – zakonczyl.

Komentarze 4

  1. Zdjęcie profilowe EdekSilva9
    EdekSilva9

    To jest debilna zasada, przeciez to nie jest normalne, zeby awansowala jakas druzyna przy remisowym wyniku dwumeczu… Mialo byc promowanie ofensywnej gry, a przechodzi druzyna, ktora 2 razy postawila autobus, na wyjezdzie strzelala bramki z dupy, a u siebie nie oddala zadnego celnego strzalu…

  2. Zdjęcie profilowe Leonidas
    Leonidas

    Popieram w 100% i to nie dlatego, ze odpadlismy, bo nawet jakbysmy w ten sposób awansowali(byl taki przypadek?) tez byl bym za jej zlikwidowaniem(przyklad PSG którego awans mnie ucieszyl, a wlasnie przeszli dalej dzieki bramkom na wyjezdzie), gdyz jest to przepis zwyczajnie… glupi.
    Oczywiscie dopóki takowa zasada istnieje to trzeba ja respektowac.

    Glupi jest to przepis z dwóch powodów.

    Raz, ze to nie pierwszy przypadek Arsenalu gdzie w dwumeczu jest remis bramkowy, w ostatnich latach dwa razy po 3:3, a odpadamy. Dlaczego? Bo ktos strzelil o jedna na wyjezdzie wiecej niz my.
    O ile Monaco to my powinnismy rozwalic(o czym wskazuja statystyki strzalów, w tym celnych) tak Bayern? Wynik w dwumeczu 3:3 podczas gdy taka Barcelona dostaje 0:7?
    Medal powinni nam za to dac, a nie wywalac za bramki na wyjezdzie.
    Bayern Heycknesa to byl potwór a my nie tyle, ze dwumecz mielismy remisowy to jeszcze pokonalismy ich na AA. Kto inny cos takiego wtedy zrobil?
    Ale Arsenalowi to zawsze wiatr w oczy i ch.j w d..e.

    Dwa, ja go rozumiem w ten sposób iz ta bramka ma byc "rekompensata" za bycie "pokrzywdzonym" przez gre na obcym terenie.
    Ale np. w LM jest DWUMECZ. A wiec kazdy z zespolów gra mecz u siebie i na wyjezdzie, a wiec KAZDA JUZ JEST "pokrzywdzona" w ten sposób. Po ch.j jeszcze dodawac tego gola?

    Ja rozumiem jakby to bylo chocby w FA Cup gdzie jest jeden mecz. Wtedy faktycznie mozna powiedziec, ze ten co gra na wyjezdzie jest "pokrzywdzony" bo nie ma, tak jak gospodarze, trybun "za soba", wiec logicznym jest dodac tego gola.

    Ale w DWUMECZU? Smieszne.

  3. Zdjęcie profilowe Railgunn
  4. Zdjęcie profilowe domin

Dodaj komentarz